Zespół Szkół Katolickich Diecezji Kieleckiej w Kielcach...

    Zespół Szkół Katolickich Diecezji Kieleckiej w Kielcach świętował 90 lecie [WIDEO, zdjęcia]

    Iza BEDNARZ i.bednarz@echodnia.eu

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Sędzia Andrzej Jankowski nadal chętnie spotyka się z absolwentami i uczniami „Katolika”.

    Sędzia Andrzej Jankowski nadal chętnie spotyka się z absolwentami i uczniami „Katolika”. ©Łukasz Zarzycki

    Do tej szkoły chodził słynny architekt Tadeusz Łęski, pisarz Krzysztof Kąkolewski, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Józef Gierowski, a także popularny aktor Ryszard Kotys
    Sędzia Andrzej Jankowski nadal chętnie spotyka się z absolwentami i uczniami „Katolika”.

    Sędzia Andrzej Jankowski nadal chętnie spotyka się z absolwentami i uczniami „Katolika”. ©Łukasz Zarzycki

    [galeria_glowna]

    Słynni absolwenci

    Słynni absolwenci


    Profesor Józef Gierowski, historyk, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego; Tadeusz Łęski, wybitny architekt, projektant gmachu Metropolitan Opera w Nowym Jorku; profesor Janusz Elsner, rektor Politechniki Częstochowskiej; Krzysztof Kąkolewski, pisarz; biskup Mieczysław Jaworski, porucznik Stanisław Grabda, żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, zamęczony Urząd Bezpieczeństwa w 1953 roku w kieleckim więzieniu, zrehabilitowany w 1997 roku dzięki śledztwu prowadzonemu przez sędziego Andrzeja Jankowskiego. Do "Kostki" chodził także popularny aktor Ryszard Kotys.



    W środę Zespół Szkół Katolickich Diecezji Kieleckiej imienia Świętego Stanisława Kostki w Kielcach świętował 90 -lecie istnienia i 15 - lecie reaktywacji. Na jubileuszu spotkali się absolwenci sprzed pół wieku, sympatycy szkoły, członkowie Towarzystwa Szkoły Katolickiej, dzięki którym szkoła została reaktywowana.

    Aria na lekcji i prowokacja

    W spotkaniu uczestniczyli najstarsi absolwenci liceum z rocznika 1945 -1949, między innymi Baltazar Skrobisz, Jan Mazur, Bogumił Jopkiewicz (reprezentował swojego zmarłego brata Ryszarda), Edmund Pieniążek, Jerzy Radkiewicz, Andrzej Cezary Woźnicki. Od 20 lat ta pierwsza powojenna klasa spotyka się co roku w swojej starej szkole.



    - Tu był zawsze niezmiennie ciepły klimat, życzliwość, serdeczność, wysoki poziom nauczania, wychowanie w poszanowaniu wartości patriotycznych, religijnych, obywatelskich - wspominał Jerzy Radkiewicz, maturzysta z 1949 roku. Opowiadał o profesorze Janie Bukowskim, germaniście, który był obdarzony pięknym głosem i każdą lekcję kończył arią wyśpiewaną bas barytonem, o dyrektorze szkoły Stanisławie Dobrzyckim, matematyku, który stracił stanowisko, bo nie zgodził się na powołanie w szkole Związku Socjalistycznej Młodzieży Polski. - To było kilka miesięcy przed maturą na lekcji religii z księdzem Adamem Szafrańskim, który uczył u nas religii i historii filozofii. Akurat przedstawiał nam dowody Św. Tomasza na istnienie Boga, kiedy otworzyły się drzwi, do klasy wszedł dyrektor Dobrzycki z jakimś obcym mężczyzną, który powiedział: "Od tej pory ja będę dyrektorem tej szkoły, księdza też zastąpię i będę wam wykładał odpowiednią filozofię" - opowiadał maturzysta z 1949 roku.

    - Nowy dyrektor straszył nas, że za karę będziemy zdawali maturę ze wszystkich przedmiotów. Na szczęście w ostatniej chwili przyszła decyzja, że zdajemy maturę, jak wszyscy, z czterech przedmiotów - opowiadał Radkiewicz.

    Część uczniów "Kostki" przeżywała fascynację nową ideologią. - Krzysztof Kąkolewski, późniejszy pisarz wspominał, jak na obozie letnim pokłócił się z ówczesnym prefektem księdzem Andrzejem Zuberbierem i przepłynął na drugi brzeg jeziora, gdzie znajdował się obóz Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. "Zostałem w tym obozie na 30 lat" - pisał potem we wspomnieniach - mówi ksiądz Jacek Kopeć, dyrektor szkoły.

    W 1993 roku Jerzy Radkiewicz razem z kolegami ze swojej klasy domknął symbolicznie historię "Kostki". - Odnaleźliśmy w chaszczach koło szkoły kamień z napisem z Ewangelii "Jam jest prawda, droga i życie". Tę drogę wybudowano w 1924 roku. Odnowiono w 1945 roku". Za naszych czasów kamień stał przy drodze prowadzącej do szkoły.

    Zabetonowaliśmy go na starym miejscu i przez całą noc trzymaliśmy wartę, żeby nikt go nie ruszył - opowiadał.

    Wykłady zawsze z pamięci

    Do "Kostki" chodził również sędzia Andrzej Jankowski emerytowany sędzia, długoletni kierownik Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Kielcach. Uczył się w klasie humanistycznej, maturę zdawał w 1946 roku, wcześniejsze klasy ukończył na tajnych kompletach.

    - W mojej klasie było nas trzynastu. Moich rówieśników było dwóch z 1927 roku, wszyscy pozostali starsi. Tak wyglądały najstarsze klasy w pierwszych latach powojennych. Wtedy krzyż wisiał w każdej klasie. Lubiliśmy wszystkich nauczycieli, najbardziej łacinniczkę, panią Kupść, pochodziła z kresów. Lubiliśmy też księdza Adama Szafrańskiego, profesora Jana Pazdura, znakomitego historyka. Profesor Pazdur zawsze prowadził wykłady z pamięci, nigdy z notatek. Był więźniem obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Kiedy wrócił, wszyscy go witali z radością - opowiadał nam.

    Z historii "Biskupiaka"

    Z historii "Biskupiaka"


    We wrześniu 1923 roku z inicjatywy księży, delagatów Diecezjalnego Koła "Praca" otwarto w Kielcach Prywatne Gimnazjum Męskie im. Św. Stanisława Kostki - nowoczesną szkołę z internatem, o profilu humanistycznym, opartą o zasady wychowawcze chrześcijańskie i narodowe. Pierwszym dyrektorem szkoły został ksiądz Kazimierz Dworak. W 1933 roku szkołę rozszerzono o oddziały powszechne. W czasie II wojny światowej w "Biskupiaku" mieściła się siedziba żandarmerii wojskowej i szpital wojskowy, ale mimo to budynkiem opiekował się ksiądz Szczepan Sobalkowski, a nauczyciele prowadzili tajne nauczanie. Po zakończeniu wojny "Biskupiak" działał jeszcze przez cztery lata. W 1949 roku władze komunistyczne przekształciły ją w III Państwową Męską Szkołę Ogólnokształcącą stopnia licealnego, a w 1966 roku w ramach reformy szkolnictwa utworzono Szkołę Podstawową nr 24 i V Liceum Ogólnokształcące im. Ściegiennego. W 1997 roku diecezja kielecka odzyskała budynek szkoły od Skarbu Państwa, a Towarzystwo Szkoły Katolickiej reaktywowało Katolickie Liceum Ogólnokształcące i Katolicką Szkołę Podstawową, natomiast w 1999 roku powołano Katolickie Gimnazjum.



    - Po prowokacji przeciwko dyrektorowi Dobrzyckiemu w szkole działy się różne niedobre rzeczy. Nowe władze dały dwóch swoich ludzi do internatu. Ja byłem już wtedy na drugim roku studiów w Krakowie, ale słyszałem o wszystkim od kolegów - opowiadał nam. Długo utrzymywał kontakt z kolegami ze swojej byłej klasy, teraz spotyka się z innymi absolwentami.

    - Tak się zastanawiam, czy z mojej klasy jeszcze kto żyje, czy przypadkiem nie jestem ostatni.

    Sędzia Jankowski odznaczony tytułem Świadek Historii przyznawanym osobom szczególnie zasłużonym dla upamiętniania historii Narodu Polskiego w regionie oraz osobom wspierającym pion edukacyjny Instytutu Pamięci Narodowej w edukacji historycznej otrzymał również tytuł honorowego członka Towarzystwa Szkoły Katolickiej.

    Szkoła się rozrasta

    Dziś popularnie nazywana "Katolikiem" szkoła składa się ze szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum ogólnokształcącego. Uczy się w niej 600 uczniów, pracuje 65 pedagogów i sześciu pracowników administracyjnych. Uczniowie gimnazjum jako jedyni w województwie świętokrzyskim uczą się języka łacińskiego. Odnoszą też sukcesy ogólnopolskie - szkolny klub szachowy jest w pierwszej ogólnopolskiej lidze juniorów. Uczeń II klasy liceum Oskar Szymański, zdolny szachista, jest finalistą Ogólnopolskiej Olimpiady Matematycznej.

    Od 1998 roku uczniowie Liceum Ogólnokształcącego są stypendystami premiera. "Katolik" pozostał przy tradycji szkoły o profilu humanistycznym - można uczyć się w nim czterech języków obcych: angielskiego, niemieckiego, francuskiego i łaciny. Szkoła się rozrasta. Obecnie do starego budynku dobudowywane jest nowe skrzydło, w którym będzie się mieściła hala sportowa i sale lekcyjne.

    Wicekurator oświaty Grzegorz Bień podkreślił, że do tej szkoły lubi zaglądać, żeby podładować swoje życiowe akumulatory. - Ta szkoła nie krzyczy: "oto idę!", ale idzie do celu, którym jest wychowanie młodych ludzi powierzonych jej przez rodziców. Jest solą naszej edukacyjnej ziemi.

    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Świętokrzyskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.echodnia.eu

    Galerie

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Styl życia

    Studniówki

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss i Mister Studniówki 2019| Zgłoś się!

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]

    Jedzenie i zabawa

    Na językach