Złowić malucha. Kolejna Zabawa z Wędką w Suchedniowie

BOL
Czasem do obsługi jednej wędki potrzeba było kilku osób.
Czasem do obsługi jednej wędki potrzeba było kilku osób. Mateusz Bolechowski
Udostępnij:
Blisko setka dzieci wzięła udział w zawodach wędkarskich w Suchedniowie. Miały ogromną frajdę dzięki członkom miejscowego koła Polskiego Związku Wędkarskiego i sponsorom, którzy nie szczędzili nagród.
Adam Wiśniewski i jego lin.
Adam Wiśniewski i jego lin. Mateusz Bolechowski

Adam Wiśniewski i jego lin.
(fot. Mateusz Bolechowski)

Kiedy zaczęła się Zabawa z Wędką, trudno powiedzieć. Z pewnością zawody wędkarskie, organizowane w Suchedniowie z okazji Dnia Dziecka odbywały się już w latach 70 - tych. Tradycja przetrwała i impreza cieszy się niesłabnącą popularnością. W tym roku zapisało się aż 96 dzieci. Nie dla wszystkich starczyło miejsc, choć stanowiska rozmieszczono na dwóch dostępnych brzegach miejskiego zalewu. W niedzielne popołudnie na dany sygnał zarzucono blisko sto wędek. Łowiono półtorej godziny.

Rodzina na rybach

Zawody zawsze są rodzinnym piknikiem - kibicować małym wędkarzom przychodzą rodzice, dziadkowie. Tym razem ryby nie brały. Nawet ci, którzy stosowali drogie zanęty i nowoczesne metody, nie mogli połowić. Do siatek trafiały najczęściej małe jazgarze, okonie, pojedyncze płotki. Liczyła się waga, kilku szczęśliwców podreperowało wyniki pojedynczymi, niedużymi linami. Największą rybą był 27 centymetrowy leszcz Jakuba Stępnika. Najwięcej, 11 ryb, ważących nieco ponad pół kilograma (również najwyższy wynik), złowił jeden z najmłodszych zawodników, Kacper Miernik. O jedną mniej miał Antoś Bolechowski. Co ważne, wszystkie złowione sztuki po ważeniu wypuszczono na wolność. Kiedy komisja zliczała wyniki, prezes suchedniowskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego Mieczysław Ciszewski prowadził konkurs wiedzy ekologicznej.

Nagrody dla wszystkich

Żadne z dzieci nie zostało bez nagrody. Każde otrzymało paczkę ze słodyczami i prezenty od skarżyskiego Świata Zabawek z centrum handlowego Hermes. Sponsorów było wielu, nie sposób wszystkich wymienić. Pomagały firmy, osoby prywatne. - Dziękuję ludziom dobrego serca. Dzięki nim impreza się udała - mówi prezes Ciszewski. Warto dodać, że przygotowanie Zabawy z Wędką kosztowało suchedniowskich wędkarzy mnóstwo pracy. Nie tylko organizacyjnej. Przez całą sobotę sami kosili brzegi zbiornika, w tym groblę, żeby zapewnić uczestnikom wygodę i bezpieczeństwo. Zawody przeprowadzono sprawnie, konferansjerką doskonale zajął się kapitan sportowy koła, Tadeusz Przygoda. Nawet ci, co nie złowili nic, mogli być zadowoleni.

SPRAWDŹ najświeższe wiadomości z powiatu SKARŻYSKIEGO

Nagrody rozdawano również w konkursie wiedzy ekologicznej.
Nagrody rozdawano również w konkursie wiedzy ekologicznej. Mateusz Bolechowski

Nagrody rozdawano również w konkursie wiedzy ekologicznej.
(fot. Mateusz Bolechowski)

Oto najlepsi

Szczęśliwi łowcy mogli liczyć na cenne nagrody specjalne, jak dobrej klasy wędzisko z kołowrotkiem, ufundowane za największą rybę przez Cezarego Błacha, prezesa Suchedniowskiej Korporacji Samorządowej. Przedstawiamy wyniki: Dziewczęta: 1. Nadia Herman, 2. Laura Łutczyk, 3. Maria Bolechowska (z dodatkową nagrodą za największą liczbę złowionych ryb - 5 sztuk). Chłopcy młodsi - 1. Kacper Miernik, 2. Szymon Turski, 3. Filip Gołębiowski. Chłopcy starsi - 1. Jakub Adam Wiśniewski. Hubert Zaród i Łukasz Grela otrzymali dodatkowe nagrody za największą liczbę złowionych sztuk - po pięć ryb.

Jakub Stępnik złowił największą rybę zawodów - nagrodą za to był ufundowany przez Cezarego Błacha markowy zestaw wędka i kołowrotek.
Jakub Stępnik złowił największą rybę zawodów - nagrodą za to był ufundowany przez Cezarego Błacha markowy zestaw wędka i kołowrotek. Mateusz Bolechowski

Jakub Stępnik złowił największą rybę zawodów - nagrodą za to był ufundowany przez Cezarego Błacha markowy zestaw wędka i kołowrotek.
(fot. Mateusz Bolechowski)

Kacper Miernik złowił najwięcej ryb – 11 sztuk!
Kacper Miernik złowił najwięcej ryb – 11 sztuk! Mateusz Bolechowski

Kacper Miernik złowił najwięcej ryb - 11 sztuk!
(fot. Mateusz Bolechowski)

Ksawier Miernik i jego połów.
Ksawier Miernik i jego połów. Mateusz Bolechowski

Ksawier Miernik i jego połów.
(fot. Mateusz Bolechowski)

Złowienie takiego okonka, jakiego prezentuje Paweł Fornalik, nie było łatwą sztuką.
Złowienie takiego okonka, jakiego prezentuje Paweł Fornalik, nie było łatwą sztuką.
Mateusz Bolechowski

Złowienie takiego okonka, jakiego prezentuje Paweł Fornalik, nie było łatwą sztuką.

(fot. Mateusz Bolechowski)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie