Zmarł Jacek Bełus, badmintonista z Kielc, sędzia, laureat nagrody Fair Play, z wykształcenia matematyk i informatyk

Dorota Kułaga
Dorota Kułaga
W czwartek, 8 kwietnia, w wieku 67 lat, zmarł Jacek Bełus, badmintonista, który reprezentował Świętokrzyskie Towarzystwo Badmintonowe Wolant Kielce. Fot. Janusz Rudziński, BadmintonZone.pl (archiwum)
W czwartek, 8 kwietnia, w wieku 67 lat, zmarł Jacek Bełus, badmintonista, który reprezentował Świętokrzyskie Towarzystwo Badmintonowe Wolant Kielce. Był jego prezesem i współzałożycielem, sędzią badmintona. Został uhonorowany nagrodą Fair Play Okręgowego Związku Badmintona w 1983 roku.

Jacek Bełus przez kilkadziesiąt lat grał w badmintona, często z żoną Grażyną Bełus. Uczestniczył w turniejach ogólnopolskich, a nawet w mistrzostwach świata. Między innymi w 2019 roku w Yonex BWF World Senior Badminton Championships Katowice 2019 z żoną zajął 17 miejsce w grze mieszanej w kategorii 60+.

- Był niezwykle życzliwy, kulturalny, współpraca z Nim była przyjemnością. Jego sposób bycia, zauważalna kultura osobista i solidność skłoniły mnie do zaproponowania Mu współpracy w ramach tworzonego właśnie Kieleckiego Okręgu Polskiego Związku Badmintona. I tak już pozostało do dziś. Zawsze współpracowaliśmy z szacunkiem i bez konfliktów - wspomina Janusz Łojek w imieniu kapituły Nagrody Fair Play Polskiego Związku Badmintona. W 2014 roku Jacek Bełus był nominowany do nagrody Fair Play Wojewody Świętokrzyskiego w ramach corocznych nagród Lauru Świętokrzyskiego.

- Jakże piękną historią jest to, że w mikście grał z żoną, Grażyną, przez ponad 30 lat – z wieloma zakresami, przygodami i zawsze dobrymi wypiekami i niespodziankami ciastkowymi. Grażyna była i jest do dziś dobrym duchem środowiska badmintonowego – nie tylko w Regionie. Niezależnie od sportu, Jacek jako matematyk i informatyk z wykształcenia był solidnym i wzorcowym pracownikiem SHL aż do dziś, choć w innej formule organizacyjnej. Zawód i idące za tym precyzyjne myślenie i zachowanie zdobyło mu szacunek kolegów, działaczy, sędziów i współzawodników. Jacek pozostanie dla nas znakomitym kolegą i przyjacielem do końca naszej pamięci – mieliśmy szczęście być i współpracować z kimś, kogo naturalnie będziemy żałować że nie ma Go już wśród nas, ale zawsze będziemy wspominać z życzliwością, szacunkiem i humorem - podkreślił Janusz Łojek we wspomnieniu dla http://badmintonzone.pl.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Dodaj ogłoszenie