Życiem 21-letniej Wiktorii ze Starachowic rządzi anoreksja. Możemy pomóc ją ocalić

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska
Archiwum prywatne
Życiem 21 -letniej Wiktorii Jaworskiej ze Starachowic rządzi choroba. - Anoreksja najpierw przychodzi jako przyjaciółka, a później odbiera ci wszystko – podkreśla dziewczyna, która zbiera pieniądze na specjalistyczne leczenie, które może ją uratować.

Gdy wejdziemy na stronę zbiórki dla Wiktorii ze zdjęcia spojrzy na nas atrakcyjna, ale mocno wychudzona blondynka. Przy wzroście 174 centymetrów Wiktoria waży obecnie jedynie 43 kilogramy. To dużo za mało.

- Problemy zaczęły się, gdy miałam 12 lat. Zmagałam się wtedy z początkami depresji, chodziłam nawet do psychologa. Najgorsze przyszło jednak po maturze, gdy starałam się dostać na wymarzone studia. Po wpływem stresu i dużej presji załamałam się i uznałam, że koniecznie muszę coś ze sobą zrobić – opowiada Wiktoria. - Zaczęłam od stosowania zwykłych diet, które są dość popularne. Szybko zaczęło być coraz bardziej intensywnie. Diety były coraz bardziej restrykcyjne, a ja dostarczałam swojemu organizmowi coraz mniej kalorii, aż w końcu zupełnie przestałam jeść. To były tygodniowe głodówki przerwane małym posiłkiem, gdy czułam, że już nie mam siły. W ciągu pół roku straciłam 50 kilogramów. Organizm był wyniszczony, a ja spędzałam swoje życie na podróżowaniu od domu do szpitala. Najgorsze było jednak to, że nie chciałam wyzdrowieć – zaznacza dziewczyna.

Dopiero rok temu Wiktoria podjęła pierwsze próby leczenia z własnej woli. - Odbyłam 6-tygodniowy turnus i to mnie uratowało. Byłam w stanie dojść do siebie i prawie odzyskałam dawne życie. Miałam nawet wrócić na studia – opisuje nasza rozmówczyni.

Niestety, w momencie, gdy Wiktoria zobaczyła nadzieję na lepsze, pojawił się koronawirus. - To pokrzyżowało mi wszystkie plany, a zamknięcie i załamanie psychiczne spowodowało że straciłam cały postęp w leczeniu, na który tak ciężko pracowałam. Zostałam w domu sama ze wszystkimi swoimi problemami. Pojawiły się nowe lęki. Wiedziałam, że bez fachowej pomocy sobie nie poradzę. Niestety, na poprzednie leczenie wydałam wszystkie swoje oszczędności – podkreśla Wiktoria.

Organizm dziewczyny znów nie chce przyjąć jedzenia. Przy każdym kilogramie umysł mocno się buntuje. To cud, że Wiktoria sama zdaje sobie sprawę z tego, że bez fachowej pomocy może dojść do najgorszego. - To taki konflikt wewnętrzny. Z jednej strony wiem, że chcę tej pomocy, bo nie jestem sama w stanie wstać z łóżka, ale odkąd założyłam zbiórkę na leczenie to już trzy razy chciałam zrezygnować. Boję się, że im dłużej będę czekać tym łatwiej będzie mi się poddać. Cały czas muszę ze sobą walczyć i wierzę, że gdy już wyjadę do ośrodka to mój stan się poprawi. Zdaję też sobie sprawę z tego, że muszę być zdrowa, żeby móc się utrzymać. Obecnie żyję z renty – wymienia Wiktoria.

- Teraz jestem w najcięższym stanie od dawna. Bez leczenia skończy się to dla mnie prawdopodobnie prędzej czy później śmiercią. Potrzebuje waszej pomocy. Nie ma odpowiedniego leczenia na Narodowy Fundusz Zdrowia dla osób z takimi schorzeniami, oferowane są tylko pobyty szpitalne, które nie pomagają w pełni odbudować się fizycznie i psychicznie. Zbieram na leczenie - 6- tygodniowy pobyt z mnóstwem psychoterapii w ośrodku Soteria AnaMija w Zawadzie pod Opolem. Tylko na to. Jeśli uda mi się uzbierać pieniądze, to będę mogła wyjechać już po 10 sierpnia. Błagam pomóżcie mi odzyskać zdrowie i życie – apeluje Wiktoria.
Aby pomóc wystarczy wejść w link zbiórki - TUTAJ i wpłacić dowolną kwotę.

Przetasowania w rządzie. Znamy wszystkie zmiany

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3