Tajemnica sukcesu Świata Słodyczy - niezwykłej kieleckiej cukierni

Elżbieta Święcka
Katarzyna Sajecka (z lewej) i Iwona Wójcik, choć są zupełnymi przeciwieństwami, idealnie się uzupełniają, bo praca - to ich pasja.
Katarzyna Sajecka (z lewej) i Iwona Wójcik, choć są zupełnymi przeciwieństwami, idealnie się uzupełniają, bo praca - to ich pasja. Dawid Łukasik
- Z małych rzeczy i wielkiej pasji można stworzyć coś pięknego - mówi Iwona Wójcik, która z mamą Katarzyną Sajecką prowadzi w Kielcach znaną rodzinną cukiernię Świat Słodyczy. Od ponad 30 lat kuszą wyjątkowymi smakami

Wystarczy przekroczyć próg cukierni, by poczuć się jak Alicja w Krainie Czarów. Aromat słodkich wypieków jest tak kuszący, że nie można się oprzeć. Ale wybór też nie jest łatwy. Gdzie nie spojrzeć - małe cukiernicze dzieła sztuki, misternie zdobione ręcznie wykonanymi elementami. Bo w tej manufakturze „słodkiej rozpusty” wszystko, każde jedno najmniejsze ciasteczko, jest idealnie smaczne, wizualnie dopracowane, a zarazem, przez tę właśnie ręczną robotę - jedyne w swoim rodzaju.

Przez niemal trzy dekady mieściła się przy kieleckim Rynku w kamienicy Sołtyków i nosiła nazwę... „Sołtyki”. W 2010 roku przeniosła się do nowego lokalu przy ulicy Paderewskiego 34 i zmieniła nazwę na „Świat Słodyczy”. Sama cukiernia oraz jej pracownicy i szkolący się tu uczniowie, byli wielokrotnie nagradzani i wyróżniani w regionie i w Polsce. Cukiernia znana jest z tego ,że do produkcji używa tylko naturalnych składników. Świat Słodyczy został również uznany najlepszą cukiernią 2015 roku w całym regionie świętokrzyskim w konkursie współorganizowanym przez „Echo Dnia”

Żeby od ponad trzech dekad tworzyć tak urzekające podniebienia słodkie cudeńka trzeba mieć ogromne serce i pasję do tego, co się robi. Chyba właśnie w tym tkwi sekret ciepłej, przytulnej i bardzo rodzinnej kieleckiej cukierni, w której o każdej porze jest tłoczno i gwarno. I do której chętnie zaglądają znani i lubiani z naszego regionu i z pierwszych stron gazet...

Mieszanka 30 lat tradycji, doświadczeń i nowych trendów

Historia rodzinnej cukierni zaczęła się na początku lat 80. ubiegłego wieku w zabytkowej kamienicy Sołtyków przy kieleckim Rynku. Do przytulnego lokalu szybko zaczęły ściągać tłumy kielczan, by wypróbować wyśmienitych wypieków Katarzyny Sajeckiej, założycielki tej doskonale znanej w Świętokrzyskiem marki. Z czasem do mamy dołączyła córka, Iwona Wójcik, ekonomistka z wykształcenia, wielka pasjonatka i mistrz cukiernictwa. Wielokrotnie nagradzana rodzinna cukiernia powiększyła się, a w 2010 roku przeniosła do eleganckiego, urządzonego w stylu lat 20. poprzedniego wieku lokalu przy ulicy Paderewskiego 34 w Kielcach.

W jaki sposób można tak skutecznie podbić podniebienia gości? Dzięki pasji i ogromnej miłości do tego, co się robi. Każde ciasto i ciasteczko wypiekane w Świecie Słodyczy jest idealnie dopracowane nie tylko smakowo, ale też zachwyca swoim niepowtarzalnym wyglądem. Ręcznie robione dekoracje zapierają dech w piersi. A smak tych wypieków? Słowami opisać się go nie da.
- Jeśli kocha się to, co się robi, można stworzyć rzeczy wyjątkowe. Praca jest moją ogromną pasją. Wpadam na chwilę do  cukierni i ta chwila trwa sześć, osiem godzin. Ale na tę piękną całość składa się wiele elementów. Bo nie da się osiągnąć sukcesu i zbudować ogromnego zaufania klientów w pojedynkę. Trzeba mieć wokół siebie grupę zaangażowanych ludzi, którzy również z ogromną pasją oddają się tej pracy. Bo zgrany zespół, który chce się rozwijać, ciągle się uczy i szkoli - to prawdziwy skarb, o który trzeba dbać. A w licznych szkoleniach oraz konkursach biorą udział zarówno wieloletni pracownicy, jak i uczniowie, którzy już od lat szkolnych nabierają zawodowych szlifów - podkreśla Iwona Wójcik.

Świat Słodyczy w swoich wyrobach idealnie łączy też tradycję z najnowszymi światowymi trendami cukierniczymi. 
- Trzeba się stale rozwijać. Nie można stać w miejscu, gdy świat wokół pędzi. A jest w nim tyle wspaniałych, inspirujących rzeczy - podkreśla nasza rozmówczyni i dodaje, że ogromną inspiracją są dla niej klienci, których pomysły jeszcze silniej pobudzają kreatywność. - Nie ma rzeczy niemożliwych - dodaje. 

Słodkości inspirowane naturą i świętokrzyską ziemią
Sprawdzone, przez lata opracowywane i dopracowywane receptury, świeże, naturalne składniki od sprawdzonych i zaufanych dostawców są gwarancją najwyższej jakości. Ciasta, ciastka i ciasteczka. Kruche, z kremem, owocami, drożdżowe, francuskie, serniki… Wymieniać można długo. Oferta jest tak bogata, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Nie można nie wspomnieć o tortach, zarówno tych klasycznych, jak i najbardziej wymyślnych, niezwykle zdobnych, które podkreślą doniosłość najważniejszych uroczystości. Stali klienci z niecierpliwością czekają też na świąteczne kiermasze organizowane w cukierni przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem. Na te wyjątkowe okazje, oprócz tradycyjnych ciast, Świat Słodyczy przygotowuje bowiem jedyne w swoim rodzaju, za każdym razem inne ciasta, ciasteczka oraz słodkie dodatki i ozdoby. Również na inne okazje, jak choćby mikołajki, Dzień Kobiet, Dzień Dziecka czy walentynki co roku powstają zupełnie nowe wypieki i desery. A latem, gdy sezonowych owoców jest pod dostatkiem… z cukierni można nie wychodzi.

- Sekretem smaku naszych wyrobów są użyte składniki. W swoim atelier gromadzę tylko naturalne aromaty, świeże owoce, własnoręcznie robione przetwory i prawdziwe alkohole. Bez najlepszych składników nie da się stworzyć pysznych wypieków - podkreśla pani Iwona.

Jest w Świecie Słodyczy jeszcze jedno magiczne ciastko, o którym koniecznie trzeba wspomnieć i obowiązkowo go spróbować. W 2012 roku cukiernia wzięła udział w konkursie na Ciastko Kieleckie i stworzyła Birutkę, która zajęła drugie miejsce. Swój czar, o truskawkowo-malinowym odcieniu, Birutka rzuciła na każdego, kto jej spróbował. Dlaczego jest tak wyjątkowa? Bo swym smakiem i wyglądem nawiązuje do jedynego w swoim rodzaju pejzażu przepełnionej magią ziemi świętokrzyskiej. Jak podkreślają właścicielki, to właśnie ogromna pasja do tego, co się robi, poświęcanie tej fascynacji każdej wolnej chwili i ciągłe poszukiwanie czegoś nowego wyzwala kreatywność i pozwala opracowywać kolejne niesamowite przysmaki. Gdy praca jest przyjemnością, powstają właśnie takie słodkie cudeńka.
Wulkan energii kontra wielkie doświadczenie

Zawsze uśmiechnięta, zabiegana, gotowa do działania, z milionem pomysłów na minutę pani Iwona jest w pracy totalnym przeciwieństwem mamy Katarzyny, która zawsze spokojnie wszystko analizuje.
- I właśnie dlatego tak dobrze to wszystko działa. Idealnie się uzupełniamy. Jedna zaczyna zdanie, druga kończy. Bo praca jest naszą wspólną pasją. Mama jest bardzo spokojna, stonowana. To połączenie doświadczenia z pasją i pozytywną energią, którą mam i którą mama racjonalnie tonuje. Jesteśmy takie same, a z drugiej strony - bardzo różne.- mówi Iwona Wójcik. - Całą moją inspiracją, sercem cukierni i osobą, która bardzo dużo wnosi w moje zawodowe inspiracje jest moja mama. Jest najbardziej obiektywnym i sprawiedliwym recenzentem i do tego - najbardziej surowym. Mam to szczęście, że jednocześnie jest moją mamą i fantastycznym szefem, od którego można się bardzo dużo nauczyć. Bo mając dobrego szefa, takiego, z którego wiedzy można czerpać pełnymi garściami, głupotą byłoby tego nie wykorzystać. Jeśli coś robię, staram się to robić na sto procent. A mam zawsze mi doradzi. Jest fantastycznym recenzentem mojej pracy i ma ogromną mądrość życiową - podkreśla.

30 lat na cukierniczym rynku i ogromne zaufanie klientów to ogromne osiągnięcie.
- To swoisty przekrój cukiernictwa - tego, co było kiedyś i co jest teraz. Ale żeby dalej się rozwijać trzeba mieć ciągłą chęć do pracy, trzeba lubić ludzi, być otwartym, słuchać klientów, bo to oni są najlepszy barometr dobrego smaku i tego, w jakim kierunku idzie nasza praca. Nigdy nie jest tak, że wszystko robi się idealnie. Błędy się zdarzają, ale trzeba je poprawiać. Bo tylko dzięki temu można iść do przodu - mówi właścicielka Świata Słodyczy. 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tort

Ja zamawiałam tam tort na wesele. W małej wersji próbnej wyszedł taki jak chciałam, ale jak przywieźli tort na wesele to myślałam, że się popłacze. Góra śmietany , niekształtny, krzywy. Wyglądał jakby im się wywalił i po drodze musili go naprawiać. Wyglądał nieestetycznie. Do tego smakiem w ogóle nie nadrabiał niedociągnięć wyglądowych. Tort nie był w smaku taki jak próbny, co też mnie zdenerwowało.

Zamówiłam tam tort z polecenia, niestety ja nie polecę już dalej. Żałuje, że nie zamówiłam w Dorotce tak jak miałam w pierwotnym zamyśle.

 

z
zet

fenomenalne rogaliki z serem, bardzo dobre ciastka fancuzkie, dobre pączki, torty......hmmm.....wszystkim kieleckim cukiernikom polecam wycieczke do Krakowa. Na Rynku w Arlekinie spróbujecie PRAWDZIWEGO tortu!!! Przy okzaji przyjrzyjcie się cenom - duża porcja tortu to TYLKO 8 zł.

m
mniam

Bardzo dobre ciasta i piękny, dopracowany wygląd, pyszne babeczki, rogaliki itd., ale ceny nie dla biedy kieleckiej. Dobra jakość kosztuje, to fakt, dlatego nie częściej niż raz w miesiącu pozwalam sobie na jakieś szaleństwo w tej cukierni. Można tylko życzyć dalszych sukcesów, dla ludzi z pasją. ,,Świat Słodyczy" i Cukiernia u Banatkiewiczów, to nasze dwie perełki.

N
N

Pani Katarzyno najbardziej to się udała Pani córka bez wątpienia będąca ozdobą najwspanialsszej cukierni w Kielcach ;)

 

z
zosia

Najlepsza cukiernia , miła i fachowa obsługa , wszysko zawsze swieze . polecam :) 

h
hanka8

Czy cukiernia jest dobrze zarządzana? Sądząc po sukcesie, pewnie tak. Z tego co przeczytałam na BMS Kraków odpowiednio zarządzana firma jest w stanie osiągnąć sukces na każdym rynku.

f
f8p46

Po zjedzeniu takich rarytasów zapraszam do mnie celem " zrzucenia " zbednych kilogramów.  500146 233. Pozdrawiam

M
Marianna

Może i ładna, ale jaka wredna

 

N
Nigdy więcej

Kupiłam tam 2 torty i oba były takie same - bez smaku, ciężkie od cieknącej wody, żeby tylko więcej zarobić! Nigdy więcej!

w
wdzięczna klientka

Kocham Wasz tort bezowy i upajam się Waszymi jagodziankami oraz rozkoszuję sięPaństwa oponkami naprawdę macie pyyyyszne wyroby. Jeżeli ma mi przybyć kilo to z konkretnego powodu. Ceny? No cóż dobry smak kosztuje jeśli mam za jagodzianke zapłacić 2 zł i mieć namiastkę jagód bez kruszoki to wolę dać 3,50 zł ale zjeść jagodziankę , która mi przypomni wypiek mojej babci. Powiem krótko dla obu Pań - pani Kasiu I pani Iwonko powodzenia w dalszym rozwoju cukierni i duuużo zdrówka. p.s lokal może ciut większy ? 

m
marek22

Ania nie pij bo ci szkodzi

Z
Zdzisiek z Karczówki

Nieprawda! W dorotce walą dużo cukru a tu jest cukru w sam raz!

Ja lubie świat słodyczy tylko kolejki by mogły by być mniejsze a tak to wszystko OK. A córka właścicielki ładna :-)

G
Grzegorz23

Piękne kobiety  i pyszne wypieki,palce lizać

k
kuba

NIGDY WIECEJ - Zamówiłem tort córce na 1 urodzinki. Tort miał być zwykly, banonowo-wiśniowy. Tort był okropny, przesłodki, polewa sztuczna - koszmar. Nawet strasze dzieci nie chciąły tego jeść. O cenie nie wspominając. NIE POLECAM to delikatnie powiedziane.

 

A
A_n_i_a

Byłam tam raz i więcej nie pójdę, deser lodowy z owocami, to lody z bitą śmietaną i jabłakmi, oszukana liczba gałek, zamiast 3 były tylko 2, kolejny minus za niedomyte sztućce i wielki problem z przyniesiem kolejneych czystych. Nie polecam, desery nieświeże, odchorowałam w toalecie wizytę w tej pseudo cukierni.

Dodaj ogłoszenie