Targi Kielce korzystają z Tarczy Antykryzysowej. Na dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników firma otrzymała prawie 400 tysięcy złotych

Paweł Więcek
Paweł Więcek

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Targi Kielce korzystają z Tarczy Antykryzysowej. Na dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników firma jako pierwsza w mieście otrzymała prawie 400 tysięcy złotych z Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach. - Jesteśmy pod wrażeniem szybkości - mówi Andrzej Mochoń, szef ośrodka wystawienniczego.

Targi Kielce skorzystały z tego instrumentu w ramach Tarczy Antykryzysowej, który daje możliwość pozyskania dofinansowania części kosztów wynagrodzeń pracowników oraz należnych od tych wynagrodzeń składek na ubezpieczenia społeczne w przypadku spadku obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19. Jak mówi prezes spółki Andrzej Mochoń, stosowny wniosek złożono drogą elektroniczną do Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach we wtorek. Już w czwartek na konto Targów trafiło blisko 400 tysięcy złotych.

- Jesteśmy pod wrażeniem szybkości działania Urzędu. Były oczywiście konsultacje telefoniczne, bo pierwszy raz w życiu składaliśmy taki wniosek. Udzielono nam fachowych odpowiedzi. Cieszę się, że to przeszło. To jest dla nas istotne, dlatego że Targi były jedną z pierwszych gospodarczych ofiar koronawirusa. Odwołaliśmy szereg imprez, w tym Agrotech, który był przygotowany w wielkim procencie. Nie jesteśmy pewni, czy przerwa w organizacji targów potrwa trzy miesiące, czy nie sięgnie do końca wakacji - mówi Andrzej Mochoń.

Jak informuje Artur Kudzia, dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach, Targi Kielce są pierwszą firmą, której wniosek został pozytywnie rozpatrzony i w ślad za tym nastąpiła wypłata środków. - Skorzystali z dofinansowania części kosztów wynagrodzeń dla pracowników. Ten mechanizm jest przewidziany dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Firmy będą dostawać pieniądze przez trzy kolejne miesiące. Warunkiem jest wykazanie spadku obrotu o minimum 30 procent przez dwa miesiące w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Wtedy na każdego pracownika proporcjonalnie od wielkości spadku wypłacamy określoną kwotę - mówi Artur Kudzia.

W Targach Kielce za kwiecień nie redukowano pensji. Niewykluczone, że taką decyzję zarząd podejmie w maju. - To bardzo prawdopodobny wariant, ale cały czas rozważamy alternatywne możliwości działania. Nasze hale mogą być użyte do różnych celów – produkcyjnych czy magazynowania - mówi Andrzej Mochoń.

Jak podkreśla, spółka w okresie epidemii planuje się przebranżowić. - W przyszłym tygodniu wyjdziemy z inicjatywą świadczenia usług po bardzo konkurencyjnych cenach w wielu dziedzinach: projektowania wnętrz, wykonawstwa usług hydraulicznych. Lepiej przetrwać w ten sposób i utrzymać całą załogę niż dokonywać cięć i zwalniać ludzi. Lista rzeczy, które chcemy zrobić, ma kilkadziesiąt pozycji, choć pewnie zaledwie część uda się zrealizować. Ale każde uratowane miejsce pracy jest warte wysiłku - zaznacza Andrzej Mochoń.

W Targach Kielce na umowę o pracę zatrudnionych jest obecnie około 190 osób, choć przy konkretnych imprezach firma najmuje dodatkowe osoby na umowę-zlecenie.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To sa jaja spolka ktora ma zysk rozdaje kase na lewo i prawo wynagrodzenie dla rady nadzorczej ktora nic nie robi a my prowadzacy wlasne firmy musimy czekac !!!!

Brawo tylko tak dalej

Dodaj ogłoszenie