Technologia 5G potrzebuje własnego kodeksu drogowego. Bezpieczeństwo sieci musi mieć podstawę prawną

Akcja specjalna Bezpieczeństwo sieci 5G
Piotr Mieczkowski, ekspert ds. nowych technologii i dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland
Piotr Mieczkowski, ekspert ds. nowych technologii i dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland
Sieci 5G niepotrzebnie wzbudzają szereg emocji. Mimo, że Polacy bardzo lubią nowinki technologiczne, to należy pamiętać że z technologicznego punktu widzenia sieć 5G jest ewolucją poprzednich generacji rozwiązań. Mimo, że Fascynują nas możliwości jakie oferują, to jednocześnie niektórzy stawiają szereg pytań odnośnie bezpieczeństwa samej komunikacji. Jak przekonują eksperci, sama w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia, gdyż jest bardzo bezpieczna, ale może otworzyć nowe furtki cyberprzestępcom. Dlatego tak ważne jest dzisiaj wypracowanie przepisów i narzędzi do ochrony technologii, która może zrewolucjonizować to jak żyjemy i pracujemy. Poza elementem bezpieczeństwa, którego znaczenie będzie rosło należy pamiętać także o potrzebach stworzenia realnych przypadków rozwiązań biznesowych tej technologii.

Już w 2025 roku do mobilnego Internetu podłączonych ma być 5 mld ludzi (obecnie 3,8 mld osób). Co piąte takie połączenie będzie w sieci 5G, wynika z raportu “The Mobile Economy 2020” przygotowanego przez GSM Association. Sieci te umożliwią ludziom szybszy, mniej awaryjny dostęp do danych oraz komunikację. Rozwój tych nowoczesnych sieci to jednak nie tylko wzrost dostępności internetowej dla konsumentów, to również ogrom nowych możliwości oraz wyzwań.

Wielka moc, to wielka odpowiedzialność

W świecie z 5G nie będziemy mówić już tylko o smartfonach czy laptopach, łączących się z Internetem. Nowy standard sieciowy to fundament rozwoju tzw. przemysłu 4.0, który zależeć będzie w dużej mierze od przemysłowych urządzeń Internetu Rzeczy takich jak np. inteligentne czujniki. 5G sprawi, że procesy w fabrykach będzie można znacznie usprawnić i zautomatyzować dzięki danym z tych urządzeń. Efekt? Jako konsumenci możemy otrzymywać lepsze i przy tym tańsze produkty, albo cieszyć się zdrowszym klimatem.

Już dzisiaj jednak wiemy, że technologie typu smart, coraz mocniej wchodzą też do naszej prywatnej przestrzeni życiowej. Coraz częściej możemy korzystać z inteligentnych robotów-odkurzaczy, elektronicznych zamków czy opasek monitorujących stan zdrowia. Technologia 5G w krótkim terminie może pozwolić na połączenie ogromnej ilości urządzeń, szczególnie przyda się w miastach, gdyż mówi się o milionach urządzeń na kilometr kwadratowy, które usprawnią życie mieszkańców. Jednak wraz ze wzrostem liczby tego typu urządzeń rośnie liczba potencjalnych cyberzagrożeń, zarówno dla samych użytkowników, jak i firm. Wszystkie te urządzenia stanowią bowiem potencjalną furtkę dla cyberprzestępców. Zagrożenia nie biorą się przy tym z samej konstrukcji sieci czy technologii 5G, ale wynikają głównie z działania ludzi, szczególnie wtedy kiedy instalujemy niebezpieczne aplikacje z internetu.

To pokazuje, że ważne jest dzisiaj stworzenie odpowiednich ram prawnych dla budowy bezpiecznych sieci 5G. Jeśli chcemy, aby 5G stało się de facto kręgosłupem współczesnej gospodarki cyfrowej musimy mieć zaufanie do tej technologii. To zaufanie musi opierać się na możliwych do zweryfikowania faktach, które z kolei powinny opierać się na wspólnych standardach. Z wielką mocą wiąże się bowiem wielka odpowiedzialność.

Bezpieczeństwo to droga dobrego prawa

Sieć 5G sama w sobie to bardzo bezpieczna sieć, która przewyższa poprzednie standardy. By wszyscy mogli czerpać jednak korzyści z niej musimy działać w bezpiecznym środowisku sieciowym, które działa w oparciu o odpowiednie przepisy i regulacje. Tak jak samochód Forda zrewolucjonizował masowy transport i gospodarkę na początku XX wieku, to samo może zrobić 5G w XXI wieku. W obu przypadkach potrzebne były jednak nowe prawa. Umasowienie transportu skutkowało stworzeniem kodeksów drogowych, systemów certyfikacji dla producentów aut czy w końcu szkoleniami dla kierowców.

W kontekście 5G odpowiednie działania podjęła swego czasu Unia Europejska, która przy wsparciu krajów członkowskich stworzyła zestaw niewiążących zaleceń dotyczących cyberbezpieczeństwa sieci 5G. Dokument ten powinien być dzisiaj obowiązkową lekturą dla wszystkich decydentów oraz urzędników państwowych mogących swoimi decyzjami przyśpieszyć decyzję o wdrażaniu sieci 5G w Polsce. Komisja Europejska zwraca w nich choćby uwagę państw wspólnoty na potrzebę upewnienia się, że operatorzy telekomunikacyjni, aby minimalizować zależność od pojedynczego producenta, przyjmują strategię dywersyfikacji dostawców.

Korzystając z przepisów stworzonych na poziomie europejskim, władze poszczególnych krajów mogą dzisiaj sprawnie tworzyć normy i podjąć działania, niezbędne do budowy sieci 5G. Szybka i sprawna budowa tej infrastruktury powinna być zresztą fundamentem programu partii politycznych. Szczególnie tych, które za priorytet stawiają rozwój wsi. Dostęp do szybkiego Internetu to szansa na rozwój takich terenów. Aby rozkwitła polska wieś i miasteczka, to mieszkańcy muszą mieć swobodny dostęp do technologii. Szybki Internet może pomóc w pracy, edukacji, dostarczy też rozrywki i pozwoli obcować z kulturą, często niedostępną z powodu znacznych odległości od dużych miast.

Certyfikacje i dialog

Polskie władze starając się stworzyć ramy dla polskiego 5G pracują dzisiaj nad nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC). Obecna propozycja jest jednak na obecnym etapie daleka od oczekiwań rynku, ekspertów i naukowców, którzy apelują o dalsze konsultacje. Tylko wspólnie możemy bowiem stworzyć fundamenty, które zabezpiecza rozwój technologii 5G na najbliższe lata. Proces tworzenia odpowiedniego prawa powinna dziś wspierać strategia, która stawia na współpracę z ekspertami technicznymi oraz rynkowymi. W Polsce, i całej zresztą Unii Europejskiej należy postawić w efekcie na rozwój centrów akredytacyjnych, dzięki którym funkcjonowałby precyzyjnie określony system certyfikacji sprzętu telekomunikacyjnego. Na tym polu widać zresztą dość intensywny rozwój, bo do stosowanego od lat systemu certyfikacji Common Criteria, dołączył NESAS, czyli Network Equipment Security Assurance Scheme. Ten schemat został opracowany i wdrożony przez zrzeszające ponad 750 podmiotów ze świata telekomunikacyjnego stowarzyszenie GSM Association oraz 3GPP (3rd Generation Partnership Project), czyli międzynarodową organizację zajmującą się normalizacją standardów telekomunikacyjnych.

Drugą kwestia jest stały dialog miedzy prawodawcami i przedstawicielami rynku telekomunikacyjnego, którzy stanowią najważniejszy punkt styku miedzy technologiami, a odbiorcami. Mówimy tutaj zarówno o zwykłych konsumentach, jak i klientach biznesowych. To operatorzy „dociągają Internet” do naszych domów oraz fabryk, które jeśli dobrze działają gwarantują np. miejsce zatrudnienia lokalnym społecznościom.

Bez przygotowania odpowiednich ram prawnych dla budowy sieci 5G nie rozwiniemy Polskiej gospodarki czy innowacyjności. Nie przejdziemy z epoki komputerowej do epoki przemysłu 4.0, a bez tego nie będzie nowych inwestycji. Można tutaj ponownie odwołać się do przykładu motoryzacyjnego: bez autostrad nie ma fabryk i centrów logistycznych i opartego na nich przemysłu. Bez 5G nie mamy dróg, potrzebnych do rozwoju cyfrowej gospodarki.

Materiał oryginalny: Technologia 5G potrzebuje własnego kodeksu drogowego. Bezpieczeństwo sieci musi mieć podstawę prawną - Dziennik Bałtycki

Dodaj ogłoszenie