W Kieleckich Kopalniach Surowców Mineralnych nadal nie ma pieniędzy dla pracowników

Bartosz OSZCZEPALSKI [email protected]
Sprawa KKSM może trafić do sądu.
Sprawa KKSM może trafić do sądu.
Udostępnij:
Pracownicy Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych nadal nie otrzymali obiecanej premii prywatyzacyjnej ani pensji. Związkowcy zapowiadają złożenie pozwu zbiorowego do sądu lub protest, który sparaliżuje pracę w zakładzie.

Przypomnijmy, że w ramach prywatyzacji Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych, firma w kwietniu została przejęta przez spółkę Dolnośląskie Surowce Skalne. Związki zawodowe wynegocjowały pakiet prywatyzacyjny, który zapewniał im wypłacenie jednorazowej premii prywatyzacyjnej w wysokości 8000 złotych. Pakiet gwarantował pracownikom również systematyczne podwyżki płac. Obietnice te nie zostały spełnione. Pojawiły się też dodatkowe problemy z zaległościami w wypłacaniu pensji za wrzesień i regularnym uiszczaniu składek na ZUS. Nie pomogły pertraktacje związków zawodowych ze spółką mające na celu rozłożenie na raty zaległości.

 

Jest ultimatum

 

Zirytowani związkowcy w ubiegły piątek zwołali specjalne zebranie Związku Zawodowego Budowlani i Solidarności w Kieleckich Kopalniach Surowców Mineralnych, żeby ustalić, jakie kroki zostaną w tej sprawie podjęte. - Daliśmy spółce ultimatum do 24 października. Do tego czasu liczymy, że zarząd spółki odniesie się do naszych żądań. Jesteśmy zaniepokojeni tym, że nikt z nami nie kontaktuje się w tej sprawie. Pieniądze powinniśmy dostać już dawno temu, pakiet został podpisany w kwietniu. Tymczasem nie dość że nie otrzymaliśmy premii, a pensje za ubiegły miesiąc do tej pory zostały wypłacone jedynie pracownikom fizycznym i to jeszcze z tygodniowym opóźnieniem, to zarząd nie widzi potrzeby, żeby się z nami spotkać. Czujemy się ignorowani. Tak się z ludźmi nie powinno postępować – tłumaczy związkowiec i wieloletni pracownik KKSM, który prosi nas o anonimowość.

 

Proces czy protest?

 

Co się stanie, jeśli do 24 października spółka nie ureguluje zaległości wobec pracowników? – Niestety, takiej sytuacji będziemy zmuszeni podjąć radykalne kroki. Spółka nie pozostawia nam innego wyjścia. Planujemy jako Związek Zawodowy Budowlani i Solidarność złożyć pozew zbiorowy przeciwko spółce. Rozważamy także ogólnozakładowy protest. Jeśli przestaniemy pracować, a zakład zostanie sparaliżowany, to może wtedy niektórzy zrozumieją powagę sytuacji. Pracownicy i tak już są bardzo zdenerwowani i nie są zadowoleni z tego powodu, że daliśmy spółce dodatkowy termin. Wszyscy są jednak zgodni, że za długo już czekamy. Solidaryzują się z nami również pracownicy z innych zakładów. Codziennie odbieram po kilka telefonów – mówi związkowiec.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie