W starachowickim Perfopolu boją się, że stracą pracę!

Anna SALAMON [email protected]
Pracownicy starachowickiej firmy Perfopol, obawiają że mogą stracić pracę.
Pracownicy starachowickiej firmy Perfopol, obawiają że mogą stracić pracę.
Pracownicy starachowickiej firmy Perfopol obawiają się, że na skutek, ich zdaniem, błędnej decyzji powiatowych urzędników, mogą stracić pracę. Starostwo powiatowe odpowiada, że w tej sprawie powinni zwrócić się do pracodawcy.

Przypomnijmy, spór pomiędzy starostwem powiatowym a firmą Perfopol rozgorzał na przełomie kwietnia i maja. Wtedy to Krzysztof Chaja, szef firmy, jak twierdzi przez przypadek, dowiedział się o nowym właścicielu działki, przylegającej do jego zakładu, choć jej sprzedaż nastąpiła w październiku 2010 roku. roku. – Dowiedziałem się o tym od projektanta trasy przebiegu kabla, który nie mógł uzgodnić warunków przeprowadzenia go przez teren parkingu. Nowy nabywca terenu – spółka Artmedik, właściciel między innymi szpitala w Jędrzejowie, postawił tabliczki z napisem „Teren prywatny” i na razie zażądał od Perfopolu 5 tysięcy złotych miesięcznie za prawo przejazdu. Rocznie to będzie 60 tysięcy.

 

Firma nie ma innej drogi dojazdu. Na użytkowanie drogi przejazdowej miała akt notarialny, podpisany ze starostą starachowickim. Dlatego tę decyzję, sprzedaż i pozbawienie firmy dojazdu, podała do sądu. Krzysztof Chaja ma nadzieję, że decyzja będzie dla niego korzystna. Jeśli tak się nie stanie, rozważa różne warianty. Łącznie z przeniesieniem przedsiębiorstwa poza granice powiatu starachowickiego. Propozycję zmiany lokalizacji firmy złożył mu w ostatnim czasie starosta opatowski.

Szef Perfopolu spotkał się z nowym właścicielem terenu. W trakcie prowadzonych rozmów, przedstawiciel firmy Artmedik zaoferował rezygnację z działki blokującej dojazd do firmy w zamian za znalezienie w pobliżu innej, o równej wartości, która spełniałaby jego oczekiwania.

 

– Koncepcja może i dobra, ale dla mnie nie wykonalna, bo ja takiej działki nie mam - mówi prezes Krzysztof Chaja.

 

Gmina Starachowice zaproponowała nowemu właścicielowi wydzielenie terenów zielonych znajdujących się w pobliżu działki, które właściciel Perfopolu mógłby nabyć i w zamian zaoferować je firmie Artmedik. – Nabywca nie zgadza się na takie rozwiązanie, bo jak twierdzi, działka nie będzie miała już takich walorów. Według niego, zburzy to także plany jej zagospodarowania – informuje Krzysztof Chaja.

Prezes Perfopolu ma nadzieję, że sąd szybko zajmie się tą sprawą i podejmie decyzję korzystne dla przedsiębiorstwa. – Nie wyobrażam sobie prowadzenia firmy bez dojazdu. Dziennie dostarczamy około czterdziestu ton różnych materiałów. Zaprzestanie produkcji nawet przez kilka dni to jest eliminacja z rynku – podkreśla prezes. - Decyzja starostwa jest celowym i umyślnym działaniem na szkodę firmy – dodaje.

 

PRACOWNICY OBAWIAJĄ SIĘ O ZATRUDNIENIE

 

Pracownicy firmy Perfopol, z którymi rozmawialiśmy, obawiają się, że mogą stracić pracę. Są zdumieni postawą władz powiatu i nie widzą żadnej logiki w ich działaniu, a decyzję o sprzedaży działki blokującej dojazd do firmy uważają za ewidentny błąd i wielkie zaniedbanie.

 

– Kwota, jaką Perfopol zostawia w Starachowicach rok w rok, czy to z podatków, czy ze sponsoringu kilkakrotnie przewyższa tę, za jaką została sprzedana działka. Albo wskazuje to na całkowity brak znajomości elementarnych zasad rynkowych ze strony Zarządu Powiatu, albo na zwyczajnie złą wolę. Starostwo, motywując tę decyzję dobrem i interesem całej wspólnoty, a nie jak mówią i piszą w lokalnej prasie, wybranej społeczności Starachowic, próbuje pozbawić pracy i źródła dochodu setki rodzin. Ja w tym nie widzę interesu mieszkańców – uważa Łukasz Drozdowski, pracownik firmy. I dodaje – Jeśli ktoś, kogo celem jest dbanie o interes mieszkańców, działa w ten sposób, to ewidentnie wykonuje swoją pracę źle i można się zastanawiać, w czyim interesie on działa. Mam nadzieję, że skłoni to ludzi do myślenia i do spojrzenia na ręce tym osobom.

Mnie zabrakło zwyczajnej lokalnej solidarności. Nie żyjemy na antypodach i urzędnicy w starostwie powinni mieć świadomość tego, który podmiot daje pracę i źródło zatrudnienia w mieście. Zabrakło mi zwyczajnego ludzkiego odruchu lub odrobiny wyobraźni. Wystarczyłby jeden telefon czy też pismo z informacją, że jest ktoś zainteresowany kupnem działki, po nabyciu której zdecydowanie zostanie utrudnione prowadzenie działalności gospodarczej. Brak takiego działania może świadczyć o tym, że ludzie, którzy pracują w starostwie mają mizerną wiedzę o tym, co się dzieje w Starachowicach. Tą decyzją urzędnicy starostwa popełnili wielkie zaniedbanie i kolosalny błąd – mówi Łukasz Świercz, dyrektor jednego z działów Perfopolu.

 

Zastępca szefa w Perfopolu produkcji Paweł Przygoda dodaje: – Jest to absurdalna sytuacja, która ma miejsce w mieście, które od lat zmaga się z bezrobociem.

– Załoga jest młoda i ambitna, znaczna część pracowników ma wyższe wykształcenie – zakład zapewnia im mieszkania służbowe, co jest dodatkowym atutem dla osób, które chcą zostać w Starachowicach. Wszyscy jesteśmy jednomyślni w ocenie działań Zarządu Powiatu. Musimy tę decyzję zmienić na korzystną dla firmy, gdyż nie bierzemy pod uwagę możliwości pracy gdzie indziej. Jeśli będzie trzeba, zorganizujemy protest, ale czy kolejna afera starachowicka będzie korzystną promocją dla naszego miasta – trzeba by zapytać Zarząd Powiatu – zastanawia się Ewelina Cieślik.

 

STAROSTWO ODPIERA ZARZUTY

 

Tymczasem starostwo powiatowe dysponuje dokumentami z których wynika, że szef firmy Perfopol już w 2005 roku, zwrócił się do zarządu powiatu z prośbą o sprzedaż tej i innej działki, które zostałby przeznaczone na parkingi czy też tereny zielone. W piśmie czytamy, że firma była gotowa do kupna tego terenu do końca 2005 roku. Jedenaście dni później Zarząd Powiatu odpisał spółce, że rozważa możliwość sprzedaży działek, jednocześnie informując, że ewentualna sprzedaż odbędzie się na zasadzie przetargu nieograniczonego. Przetarg odbył się dopiero pięć lat później. W sierpniu ubiegłego roku starostwo wysłało do Perfopolu pismo, w którym informuje, że 8 września odbędzie się przetarg na sprzedaż tego terenu – My, ogłaszając przetarg, wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom Pana Chai - mówi wicestarosta Dariusz Dąbrowski. – Zarzuty stawiane przez pracowników są dla nas krzywdzące, i niezrozumiałe, to nie my powinniśmy być ich adresatami. My działaliśmy, zgodnie z prawem – dodaje starosta Andrzej Matynia.

– To jest absurd, że nasze działania próbują zaszkodzić Perfopolowi. My bardzo cenimy działalność pana Chai i nasze zamierzenia nie były celowe, to wręcz było działanie w interesie Perfopolu, który zwrócił się do nas z prośbą, żeby powiat zbywał te działki - dodaje wicestarosta Dariusz Dąbrowski. Stawiane zarzuty są dla nas niezrozumiałe i wielce niesprawiedliwe – uważa starosta Andrzej Matynia. – Gdyby powiat nie chciał sprzedać tej działki, też byłby źle, bo nie realizowałby wniosku złożonego przez Perfopol. Pan Chaja mógł przecież przystąpić do przetargu - zaznacza wicestarosta Dariusz Dąbrowski.

Sporna działka poszła za ponad 600 tysięcy złotych.

 

Perfopol – jeden z największych pracodawców w powiecie starachowickim

Firma Perfopol działa w Starachowicach ponad 20 lat, produkując blachy perforowane i siatki metalowe. Z jej zysków powstały w Starachowicach między innymi czterogwiazdkowy Hotel Europa, fabryka kotłów PER – EKO, czy nowoczesna przychodnia Centrum Zdrowia Vita. Krzysztof Chaja prezes Perfopolu - główny inicjator i pomysłodawca powstania tych inwestycji łącznie zatrudnia 500 osób. Jest jednym z największych pracodawców w powiecie starachowickim. Większość z zatrudnianych przez niego pracowników - ponad 300 pracuje w Perfopolu.

Artmedik – firma z grup znanej rodziny przedsiębiorców

Artmedik – firma, która kupiła działkę w Starachowicach i niechcący dostała się w wir sporu między Starostwem Powiatowym a firmą Perfopol prowadzi między innymi szpital powiatowy w Jędrzejowie. Należy do Agnieszki i Rafała Chaińskich. Agnieszka to córka znanego przedsiębiorcy z Micigozdu koło Kielc Ryszarda Hochla. Przed laty Hochel zdobył sławę jako producent znakomitych wędlin. Z czasem z pomocą rodziny zaczął inwestować w inne dziedziny – między innymi zdrowie czy przemysł wydobywczy.

 

 

 

Zakaz handlu w niedzielę. Co się zmieni?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracowniktegogówna
Chaja to skapiec który nie szanuje pracowników  i oszukuje ich cały czas. A to ze pracownicy boja sie ze stracą prace to lipa. UNIKAJCIE TEJ FIRMY
Dodaj ogłoszenie