We Włoszczowie otwarto najnowocześniejszą serownię w kraju

Redakcja
 Tak z bliska prezentuje się otwarta linia do produkcji sera.
Tak z bliska prezentuje się otwarta linia do produkcji sera. Rafał Banaszek
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie otwarto najnowocześniejszą w Polsce linię do produkcji sera. Kosztowała 28 milionów złotych.

 

Największa inwestycja od 40 lat

Stało się to kilka dni temu podczas dorocznego walnego zgromadzenia rady nadzorczej i delegatów mleczarni. W pełni zautomatyzowana serownia to najdroższa i największa inwestycja w ponad 40-letniej historii włoszczowskiej spółdzielni mleczarskiej.

 

- Należymy do czołówki serowni w kraju. Ta inwestycja była nam potrzebna i będzie nam służyć przez kolejne kilkadziesiąt lat. To serce całej spółdzielni. Jest na czym oko zawiesić - twierdził prezes zakładu Stanisław Skóra i miał rację. Obiekt zrobił wielkie wrażenie na zwiedzających.

 

Wstęgę do nowoczesnej inwestycji przecinali między innymi starosta Jerzy Suliga i burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek. Halę poświęcił ksiądz kanonik Leszek Dziwosz.

 

Trudna sytuacja w mleczarstwie

Pomimo otwarcia tak kosztownej inwestycji, sytuacja Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej i samych dostawców mleka nie jest już różowa. Ubiegły rok, jak mówił prezes Stanisław Skóra, był bardzo trudny w całej branży mleczarskiej i nic się pod tym względem nie zmieniło.

- Jest gorzej niż źle. Ceny mleka spadają i nie widać końca. Różne kryzysy już przechodziliśmy, ale ten jest wyjątkowy, gdyż trwa już bez mała dwa lata, a cena produktów mlecznych spada sukcesywnie. To odbija się na cenie mleka i to nasi producenci odczuwają - opowiadał szef Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie.

 

Cena skupu mleka we Włoszczowie oscyluje obecnie w granicach około 1,1 złotego netto za 1 litr i jest na granicy opłacalności dla rolników (w ubiegłym roku ceny mleka spadły aż o 17 procent). Oznacza to, że niektórym rolnikom może grozić upadłość, zamykanie działalności. - To byłaby katastrofa - uważa Stanisław Skóra.

 

Ponad 5,5 miliona złotych kary dla mleczarni

W 2014 roku, jak opowiadał prezes Skóra, zakończyło się kwotowanie produkcji mleka i fala dostaw tego produktu do mleczarni zaczęła rosnąć. Obecnie jest znaczna nadprodukcja (spółdzielnia przyjmuje o 20 procent więcej tego surowca), co odbiło się na niższej cenie produktu, choć, trzeba przyznać, że ceny skupowanego mleka w naszej mleczarni i tak są wyższe, niż w skali wojewódzkiej i krajowej.

 

Wystarczy powiedzieć, że w ubiegłym roku skup mleka w spółdzielni włoszczowskiej wyniósł aż 170 milionów litrów, to jest 20 milionów więcej, niż w 2014 roku. Zakład przerobił ponad 190 milionów litrów tego surowca (o 4 miliony więcej, niż rok wcześniej). Aż 864 dostawców przekroczyło swoje kwoty mleczne na łączną sumę 5,6 miliona złotych - taką karę musi zapłacić mleczarnia Ministerstwu Rolnictwa, którą potem będzie potrącać rolnikom indywidualnym.

 

Bronią się przed kryzysem

Po raz pierwszy od 20 lat w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie, jak opowiadał prezes Skóra, doszło do spadku wartości produkcji przy jednoczesnym wzroście produkcji. Po raz pierwszy spadła produkcja sera - sztandarowego produktu mleczarni. Zadłużenie zakładu wynosi obecnie 23 miliony złotych. Roczny zysk firmy w ubiegłym roku wyniósł niewiele, bo 580 tysięcy złotych.

 

- Póki co bronimy się skutecznie przed kryzysem - twierdził Stanisław Skóra. - Sytuacja jest poważna, ale nie możemy się poddać. Miejmy nadzieję, że ten kryzys w branży mleczarskiej kiedyś się skończy - powiedział Stanisław Krasowski, szef Rady Nadzorczej spółdzielni.

 

Włoszczowa w pierwszej dziesiątce kraju

Mimo tych trudności, Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska Włosz­czowa jest aktualnie jednym z czołowych producentów wyrobów mleczarskich w Polsce.

W prestiżowym rankingu spółdzielni mleczarskich, ogłoszonym na targach Mlekoexpo w listopadzie 2014 roku, Włosz­czowa sklasyfikowana została na wysokim 5 miejscu wśród największych i najlepszych mleczarni w Polsce, natomiast pod względem wielkości eksportu zajęła wysokie 9 miejsce.

Mleczarnia we Włoszczowie należy też do czołówki tego typu zakładów w Polsce, jeśli chodzi o przychody ze sprzedaży, średnią cenę mleka płaconą rolnikom, wydajność w przeliczeniu na jednego zatrudnionego oraz ilość przerabianego mleka.

 

Jest liderem sektora przemysłu spożywczego w województwie świętokrzyskim. Należy też do największych pracodawców w powiecie włoszczowskim - zatrudnia około 320 osób. Działa na polskim rynku mleczarskim już od 80 lat!

 

Rafał Banaszek

 

 

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a
Bardzo lubię wasze sery żółte. Mam nadzieję, że "nowoczesność" nie wpłynie na ich jakość.
.
Do wyprodukowania 1 kg sera dojrzewającego potrzeba 10 kg mleka. Potrzeba jeszcze zapłacić za transport mleka z obory do mleczarni, pracę ludzi, amortyzację maszyn i budynków, składowanie w dojrzewalni, magazynie, konfekcjonowanie, tranport do hurtowni, sklepu, reklamę i marketing, trzeba opłacić koszty zarządu, ZUS, srus, CIT, VAT, na koniec mieć jeszcze z tego zysk - razem najmarniej ok. 20 - 23 zł za kg sera. A tymczasem większość waszych wyrobów w sklepie kosztuje grubo poniżej 20 zł. Jak to się dzieje do k**** nędzy?
~b
Jedyny dobry ser z Włoszczowy to "Czarna Perła", reszta zwykły badziew.

Co do Waszego zysku : byłem u Was z propozycją, która by zwielokrotniła zysk, ale firmą rządzi dziewcze na recepcji.

 
Dodaj ogłoszenie