Po wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w województwie i przejęciu władzy w Urzędzie Marszałkowskim będą zmiany na najważniejszych stanowiskach w urzędzie i podległych spółkach. O sytuacji w spółce należącej w 100 procentach do samorządu województwa Uzdrowisku Busko Zdrój rozmawiamy z Wojciechem Legawcem, obecnym prezesem zarządu.

Dużo ostatnio informacji medialnych o zbliżających się zmianach w firmie. Jak te spekulacje są odbierane wewnątrz spółki?

To prawda, że sprawa budzi wiele zrozumiałych emocji, ale zmiany są - jak się wydaje - nieuniknione. Uzdrowisko pracuje każdego dnia tak, jak pracowało dotychczas - pod tym względem nie zmienia i nie zmieni się absolutnie nic. Ostatecznie nie chodzi przecież o mnie, tylko o dobro Uzdrowiska i ciężko pracującej załogi.

Zarządza Pan spółką od prawie dziewięciu lat. Trudno będzie odejść?

Nie będzie łatwo. Poświęciłem temu miejscu mnóstwo czasu i wysiłków. Wykonaliśmy wiele inwestycji i zmian, które wpłynęły na kondycję Uzdrowiska i naszą wartość w gronie tych najbardziej konkurencyjnych podmiotów w branży. Dla mnie to czas wielokrotnie ciężki i trudny – choćby dlatego, że mimo starań nie jestem stanie spełnić oczekiwań i wymagań wszystkich według ich wizji i osobistych potrzeb.

Jakie emocje towarzysza Panu w tym oczekiwaniu na decyzję właściciela, czyli marszałka województwa?

Póki co skupiam się na pracy. Odpowiadam za to miejsce, za ludzi, którzy przyszli tu dziś do pracy, i tych, którzy są pacjentami. Podpisałem dokumenty księgowe, zrobiłem przelewy, uzdrowiskowe życie ma swój rytm, a ja jestem jego częścią. Nic nie dzieje się tutaj samo, realizuję codzienne zobowiązania. Natomiast jestem świadomy nadchodzących zmian. Mam szacunek dla demokratycznie wybranych władz. Jeśli pan marszałek zechce jeszcze chwilę współpracować ze mną, to oczywiście dalej będę z takim samym zaangażowaniem wykonywał swoje obowiązki choćby po to, aby bilansowo zakończyć 2018 roku i złożyć sprawozdanie finansowe. Jeśli natomiast zdecyduje o zmianie – przekażę niedokończone sprawy oraz plany nowych zadań mojemu następcy. Przekażę mu klucze do gabinetu i będę życzył sukcesów -tak jak kiedyś zrobił to prezes Oryniak w stosunku do mojej osoby. Podziękuję wszystkim, bez których trudno byłoby osiągnąć to, co zrobiliśmy przez ostatnie dziewięć lat i tym wszystkim, którzy mimo moich starań negatywnie oceniają moją pracę. Wiem, że nie da się spełnić oczekiwań wszystkich, a szczególnie pracowników, ale warto jest mieć cel i motywację. Jeśli taka będzie decyzja władz województwa, przekażę biuro i fotel, w którym drzemie dobra energia i na którym siedział jeszcze mój poprzednik, oraz pożegnam się z tym miejscem i najbliższymi współpracownikami.


POLECAMY RÓWNIEŻ:



Nie wiesz z kim pójdziesz na studniówkę? Skorzystaj z naszego generatora studniówkowego!


Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce? Jest droższe niż myślisz!



Co nas wkurza w zimie na polskich drogach?



Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy skierowanych do Polaków




One urodzą w 2019. Idzie nowe baby boom



Co wiesz o prowadzeniu auta zimą? Quiz



Zobacz także: Flesz. Prezes PiS nagrany. Czy ta afera pogrąży rząd?

Źródło:vivi24