Wygrałeś! Wyślij darmowy SMS…

Elżbieta ŚWIĘCKA swiecka@echodnia.eu
- Najbezpieczniej jest wystrzegać się takich loterii i konkursów - mówi Mariusz Burchart, wojewódzki inspektor inspekcji handlowej w kielcach.
- Najbezpieczniej jest wystrzegać się takich loterii i konkursów - mówi Mariusz Burchart, wojewódzki inspektor inspekcji handlowej w kielcach.
Jak nie dać się oszukać na SMS-owych konkursach i loteriach? Ile to naprawdę kosztuje?

Nowy samochód czeka na Ciebie! Wycieczka w tropiki i 30 tysięcy złotych są na wyciągnięcie ręki. Musisz tylko potwierdzić odebranie nagrody… SMS-owe konkursy i loterie to zmora abonentów telefonii komórkowych. Nagrody są kuszące, więc ulegamy i wysyłamy wiadomość pod wskazany numer. W „nagrodę” dostajemy... gigantyczny rachunek.

 

Od kilku miesięcy o SMS-owych konkursach i loteriach jest głośno, głównie dzięki skargom oburzonych abonentów i postępowaniu, jakie podjął w ich sprawie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Konkursy zyskały ogromną popularność, ponieważ bazują na myśleniu życzeniowym – chcemy wierzyć, że to właśnie nam przypadnie nagroda. Bezpośrednia forma wiadomości tekstowych oraz minimalne nakłady czasu i energii wymagane w takich loteriach czynią wygraną bardziej prawdopodobną i przestajemy zwracać uwagę na ewentualne koszty.

- Najbezpieczniej jest wystrzegać się takich loterii i konkursów, a wszelkie SMS-y zachęcające do ich udziału kasować. Jeśli odpowiemy na przysłaną wiadomość, to znaczy, że zgadzamy się na udział w konkursie i warunki regulaminu, a tym samym stajemy się stroną umowy – wyjaśnia Mariusz Burchart, wojewódzki inspektor inspekcji handlowej w kielcach.

 

Treść przysyłanych wiadomości wprowadza w błąd. Bardzo szybko okazuje się, że nie wystarczy tylko wysłać jednego bezpłatnego SMS-a, bo po chwili przychodzą kolejne, za które już musimy zapłacić. I to słono, od kilku, do nawet kilkudziesięciu złotych.

 

WSZYSTKO W REGULAMINIE

 

- Trzeba bardzo dokładnie przeczytać regulamin, zanim odpowiemy na konkursowego SMS-a. Zdarzają się nawet sytuacje, że podana cena wynosi 1 złoty, ale drobnym drukiem napisane jest, że dotyczy to tylko płatności przy użyciu karty kredytowej. Jeśli odpowiemy SMS-em zapłacimy za niego około 30 złotych – dodaje inspektor. – Innym przykładem mogą być usługi, które oferowane są jako darmowe, ale okazuje się, że tylko przez kilka dni, później trzeba za nie płacić. Niektóre konkursy wymagają wysłania wiadomości typu „stop” albo „rezygnuję” żebyśmy przestali dostawać kolejne wiadomości.

 

Jak więc bronić się przed niechcianymi wiadomościami? - Można zgłosić się do operatora sieci i poprosić o zablokowanie tego typu SMS-ów i dokładnie czytać regulaminy, które powinny określać szczegółowe zasady konkursów i opłaty – mówi Mariusz Burchart. – Warto też dokładnie sprawdzić umowę, gdy kupujemy nowoczesne telefony z systemami operacyjnymi, które same się aktualizują. Jeśli w umowie nie będzie określone, czy są one bezpłatne, może się okazać, że za pobranie aktualizacji z sieci zapłacimy my. Sprzedawcy powinni nas o tym poinformować.

 

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie