Z Ostrowca na giełdę

Andrzej NOWAK [email protected]
Mirosław Dąbrowski postrzegany jest w mieście jako człowiek skromny, pracowity. W gabinecie prezesa widać wiele dyplomów, statuetek, nagród.
Mirosław Dąbrowski postrzegany jest w mieście jako człowiek skromny, pracowity. W gabinecie prezesa widać wiele dyplomów, statuetek, nagród.
Przedstawiamy Mirosława Dąbrowskiego jednego z głównych udziałowców firmy Delko, która właśnie zadebiutowała na giełdzie.

Mirosław Dąbrowski, który prowadzi działalność gospodarczą w Ostrowcu Świętokrzyskim, jest właścicielem 9,60 procent akcji debiutującej niedawno na giełdzie spółki Delko. Prowadzona przez niego firma Otto, której w 55 procentach jest właścicielem, ma dodatkowo 8, 31 procent akcji Delko.

 

- Chociaż przebywałem za granicą, gdy firma debiutowała na giełdzie, to jednak byłem tym wszystkim żywo zainteresowany – mówi Mirosław Dąbrowski. - Cieszę się, że cena akcji była wyższa, niż zaproponowana przez Radę Nadzorczą i zarząd w momencie zapisów i wzrosła z 9,50 do 11,15 złotych.

 

INWESTYCJE PRZEDE WSZYSTKIM

 

Pieniądze pozyskane z giełdy firma chce przeznaczyć na inwestycje. Planowany jest zakup dwóch firm lub ich większościowych pakietów, a pozostała część wydana zostanie na infrastrukturę elektroniczną, programy, oprogramowania, połączenia elektroniczne między spółką i oddziałami. - W Ostrowcu i okolicach raczej nie będzie inwestycji – przewiduje Mirosław Dąbrowski. W Kielcach mamy Delko Otto i nie ma potrzeby, by tu wydawać pieniądze. Tym bardziej, że mamy jeszcze w Kielcach spółkę Nika, która zajmuje tylko kosmetykami. Delko jest w 100-procentach jej właścicielem. My w Ostrowcu zajmujemy się chemią, proszkami, podpaskami. Razem się uzupełniamy, obsługujemy tych samych klientów, tylko dostarczamy trochę inny asortyment.

O szczegółach zadecydują władze spółki, których siedziba mieści się w Śremie.

 

SĄ ZAMOŻNIEJSI ODE MNIE

 

Na giełdę weszło 1,5 miliona akcji, co stanowi 25 procent wartości Delko. Nietrudno obliczyć, że Mirosław Dąbrowski należy do zamożniejszych mieszkańców miasta, regionu. – W naszym środowisku jest dużo firm, których właściciele są znacznie zamożniejsi ode mnie, a nie są na giełdzie – odpowiada skromnie przedsiębiorca.

 

Decyzja o wejściu na giełdę Delko zapadła przed pięciu laty, pierwszym krokiem było połączenie firmy Otto z oddziałem sieci Delko z Kielc. Następnie kupiono firmę Księżycowa w Mrągowie, którą przejęło w 100 procentach Delko, później RDT z Białegostoku. - I tak powstały zręby Grupy Kapitałowej, w której Delko jako spółka akcyjna miała albo sto procent udziału, albo większościowy pakiet, jak w przypadku spółki Delko Otto, gdzie ma 50 procent i 1 głos, czyli jest większościowym udziałowcem – opowiada Mirosław Dąbrowski. - Od tego czasu powstał pomysł, by szukać środków na połączenia kapitałowe z innymi firmami, które współpracują w ramach Delko.

 

Oprócz tego z Delko współdziała 14 innych firm, które są udziałowcami mającymi określony procent akcji. W tym przypadku Delko jest spółką matką, która w ich imieniu kupuje artykuły, negocjuje ceny i bezpośrednio sprzedaje. Ma z nimi podpisane umowy handlowe.

 

STAWIA SZACUNEK DLA LUDZI

 

Mirosław Dąbrowski, który zarządza ostrowiecką firmą i jest jej większościowym właścicielem, osiągnęła wiele sukcesów. W gabinecie prezesa widać wiele dyplomów, statuetek, nagród. – Każda z nich ma własną historię , im dłużej jesteśmy na rynku, tym bardziej ważne są różne sukcesy na różnych etapach – mówi. – Najbardziej cieszy to, że firmy, z którymi my współpracujemy, są zadowolone z naszej współpracy.

 

Działalność gospodarczą w Ostrowcu Mirosław Dąbrowski rozpoczął w 1992 roku, najpierw w budynku na Kuźni, gdzie obecnie znajduje się hotel, potem przeniósł się na ulicę Kilińskiego, Waryńskiego i z powrotem na Kilińskiego, gdzie jest właścicielem olbrzymiego kompleksu obiektów.

 

W mieście postrzegany jest jako człowiek skromny, pracowity. Mówi, że robi to, co do niego należy. Spokojnie, systematycznie, nie spiesząc się, realizuje cele. - Kiedyś zakładające Delko chcieliśmy być największą spółką chemii gospodarczej w Polsce i powoli dążymy do tego – nie ukrywa. - Trudno powiedzieć, czy nam się uda, bo jednak wejście super-hipermarketów, dyskontów doprowadziło do mniejszej liczby indywidualnych właścicieli. Dla nas to niebezpieczeństwo, z którym radzimy sobie powoli.

Mamy plany, by przygotować się na większy udział w rynku.

Prywatnie Mirosław Dąbrowski wychowuje z żoną trzy córki i syna, dwie z nich już studiują, najmłodsza poszła do pierwszej klasy w liceum. Syn w przyszłym roku będzie zdawał maturę. – Dla mnie osobiście i dla małżonki najważniejszym celem jest rodzina – podkreśla. – Liczą się nasze dzieci, ich wychowanie, wykształcenie. Stawiam poza tym na szacunek dla ludzi. Nie czyń innemu tego, co tobie niemiłe. Takie credo mi towarzyszy.

 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie