Zakład zamknięty, ludzie w rozpaczy i… niewoli! Nieprawdopodobna sytuacja koło Końskich

Marzena KĄDZIELA
Zakład zamknięty, ludzie w rozpaczy i… niewoli! Nieprawdopodobna sytuacja koło KońskichNa środowe spotkanie z „Echem Dnia” przyjechało przed zakład 30 osób
Zakład zamknięty, ludzie w rozpaczy i… niewoli! Nieprawdopodobna sytuacja koło KońskichNa środowe spotkanie z „Echem Dnia” przyjechało przed zakład 30 osób Marzena Kądziela
Udostępnij:
Pracownicy firmy MD z Gracucha koło Końskich od miesięcy nie otrzymują wynagrodzenia. Nie mogą nawet odejść, bo nie ma kto wydać świadectwa pracy. Wielu z nich jest w dramatycznej sytuacji.

Latem utrzymywali się ze zbiórki jagód, dorywczych prac polowych, budowlanych, jesienią ze zrywania jabłek. Ale jesień się kończy, tak samo jak pieniądze w portfelach pracowników firmy MD w Gracuchu. Mimo, że formalnie nadal stanowią załogę zakładu, poborów nie pobierają od wielu miesięcy.

 

- „Echo Dnia” to nasza ostatnia deska ratunku – mówi Agnieszka Białecka, której firma jest winna około 21 tysięcy złotych. – Nikt się nami nie interesuje, nikt nam nie chce pomóc. A my nie wiemy, na czym stoimy, bo firma, w której przepracowaliśmy wiele lat, jest zamknięta na kłódkę. Nie mamy żadnego kontaktu z prezesem, który prawdopodobnie mieszka w Kielcach, nie możemy pobrać świadectw pracy, bo kadry czy księgowość nie pracują. Niech chociaż ludzie wiedzą, co się dzieje w firmie MD, która w dobrych czasach zatrudniała powyżej 300 osób. Ostatnio załoga liczyła 60 osób. Wszyscy czekamy na zaległe wynagrodzenia, odprawy i inne świadczenia. Cóż z tego, że część z nas ma już wyroki Sądu Pracy, które przyznają naszym roszczeniom rację, kiedy z tą racją nie mamy się do kogo udać.

 

ZMĘCZENI DRAMATYCZNĄ SYTUACJĄ

W środowy poranek przed zamkniętą bramą firmy MD w Gracuchu czekało na nas 30 osób. Nie było przekrzykiwania się, wzburzenia lecz spokojna informacja na temat obecnej sytuacji załogi. Czuło się, że kobiety i mężczyźni są już bardzo zmęczeni dramatyczną dla nich sprawą.

Dowiedzieliśmy się, że w zakładzie produkującym blaty meblowe w połowie minionego roku zaczęło dziać się bardzo źle. – Po dwa, trzy miesiące nie było pensji, następowały zwolnienia – mówi Andrzej Stępień. – Potem było już tylko gorzej. W tym roku, przed Wielkanocą wysłano nas na przymusowy urlop, na którym przebywaliśmy do końca kwietnia. Później, jak trzeba było, pracowaliśmy otrzymując zaliczkowo niewielkie kwoty, ale już nie na konto lecz do ręki. Pod koniec czerwca z tytułu zajęcia komorniczego dostaliśmy po 900 złotych. Za kolejne miesiące pieniędzy nie mamy. Zaległości wobec niektórych sięgają stycznia.
 

W NAJGORSZEJ SYTUACJI MAŁŻEŃSTWA

Sytuacja przedstawia się szczególnie dramatycznie dla tych rodzin, z których obydwoje małżonkowie pracują w Gracuchu. Tak jest między innymi w przypadku Krystyny i Dariusza Obratańskich z Gracucha, Urszuli i Jacka Lisów z Jeżowa, Moniki i Witolda Gołąbów z Sobienia, Edyty i Marka Gruszczyńskich z Sędowa czt Renaty i Piotra Juszczyńskich z Giełzowa.

Jak sobie radzą bez wynagrodzenia przez wiele miesięcy? – Łapiemy dorywcze czy sezonowe prace – odpowiadają. – Zbieraliśmy truskawki, jagody, grzyby, jabłka. Ale prace sezonowe już się pokończyły. Nie chcemy prosić naszych często już starszych rodziców o pomoc z ich rent. Chcemy pracować, chcemy odzyskać uczciwie zarobione pieniądze. Przede wszystkim chcemy spotkać się z prezesem Dariuszem Dulnikiem, którego nie widzieliśmy od czerwca i nie mamy z nim żadnego kontaktu. Niech powie nam, co dalej.
 
ŚWIATEŁKO W TUNELU

Udało nam się skontaktować z kierownikiem zakładu Jackiem Janikiem, który wyjaśniał, iż kłopoty kiedyś świetnie prosperującej fabryki wzięły się nie z braku zamówień czy złej pracy załogi lecz z problemów właścicieli – czyli włoskiej firmy „Safwood”. – Jest jednak światełko w tunelu, bowiem udało nam się znaleźć nowego inwestora, który jest poważnie zainteresowany kupnem firmy od syndyka – mówi Jacek Janik. – A syndyk wejdzie tu po ogłoszeniu upadłości przez sąd, co ma nastąpić 27 listopada. Syndyk zajmie się też regulowaniem należności dla załogi. Nowy właściciel zapowiada, że na początku uruchomi produkcję na jednej zmianie, co dałoby zatrudnienie dla 45 osób. Potem prawdopodobnie będzie też praca dla drugiej zmiany. Tak samo jak załodze, tak i mnie bardzo zależy na uratowaniu firmy, tym bardziej, że mamy poważne zamówienia z Włoch i Niemiec.
- To słyszymy już od pół roku – odpowiadają zebrani pod bramą. – Chcemy to usłyszeć nie od kierownika Janika ale od prezesa!

 

PREZES PRZYJEDZIE ZA KILKA DNI

Prezes Dariusz Dulnik, gdy dowiedział się o naszej interwencji, zadzwonił. Zapewnił, że wraz z zarządcą sądowym przyjedzie do Gracucha w ciągu kilku dni i spotka się z załogą. Obiecał, że będzie to najpóźniej na początku przyszłego tygodnia. Sprawę podkoneckiej firmy będziemy śledzić.
 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik
Aprezes, jak zwykle - nie przyjechał ani wtedy, ani kilka dni później, ani wcale. Jak zwykla ma nas wszystkich w czarnej d...
P
Polonus 55
I tak ma byc glupie polaczki !!! Macie pracowac jak pacholki i o nic nie pytac nikogo ! Nie wazne pieniadze ....wazne ze macie prace robole  !!!Sami sobie jestescie winni i tak robia z wami jak im sie podoba ! I maja racje bo polaczek robol nie zasluguje na nic . Jak wy nie wiecie gdzie mieszka prezes i co z nim zrobic to niech na was jeszcze jezdzi !!! Jak mozna pracowac polaczki bez wyplaty kilka miesiecy ????!!!! Lato wam sie skonczylo jagody i szczaw tez to teraz czekajcie na snieg i niech on bedzie waszym glownym daniem !  Glupie polaczki kiedy wy zmadrzejecie i sie obudzicie ...........????Ja mysle ze juz nigdy..?!  Czy w Tuskolandzie nie ma co spalic ? Budynki,posla,prezesa ..? Ale  glupi zacofany polaczek pracuje za darmo i czka na wyplate ....bojac sie ze straci prace !!!!! To jest paranoja !!!!
s
spiro
Wyzysk i niewolnictwo na umowach śmieciowych... irytujące jest to, że nikt nie reaguje. Przecież moglibyśmy coś zmienić. Jeśli nie słowem to siłą. W jedności siła! Nie dajmy się tak poniżać we własnym kraju. Zapewniam, że gdyby w Niemczech pensje były po 300-400 euro (1200-1500 zł) miesięcznie to na ulicach lałaby się krew. Oni tam zarabiają średnio 1800-2500 euro a paliwo dla przykładu mają po 1,4 euro a nie po 5,5 jak u nas. To od nas zależy jak będzie wyglądać przyszłość nasza, naszych dzieci i tego kraju. My decydujemy ! Obduźcie się albo przestańcie narzekać.
y
y reqn
Ja bym nie wierzył w nowego inwestora, już pare razy tak słyszałem i nigdy go nie było.
h
henia b
OTAKE POlskie wam wywalczył TW Bolek. Jedźcie do Gdańska mu POdziękować!!!!!
r
rsh
To tak samo jest w Ostrowcu Św. też nie płacą od maja prezes mówił że bedzie dobrze że dostaniemy zaległe pensje a terz sprawa jest w sądzie a firma sie nazywa Interspeed trade 
i
idiota polak
Wybory będą później więc władze się społecenstwem zaczną interesować POżniej.
 
s
skoczek
dzięki za uświadomienie bo tego akurat nie wiedziałem, ale pisząc "itd" miałem na myśli jeszcze-cytuje: "dorywczych prac polowych, budowlanych, jesienią ze zrywania jabłek", a od tego już chyba odprowadzamy podatek. A że nasz kraj jest chory to jeszcze tym ludziom mogą narobić problemów bo przecież mało ich mają
a
anty
 upadła firma  ?  pewnie jakiś PeOwiec ma na nią chrapke i musiała upaść !!!  tak jak inne firmy
A
Aida
Nieroby, urzędasy już świętują. Pensje już na kontach i 3 dni wolnego, teraz muszą czkać dranie aż do świąt na kilkudniowe płatne wolne. Ale, ale, wolne to oni mają zawsze podczas udawanej pracy....!
j
johny .b
Co dziś jest ważne ..pijar,fontanny,kwieciście przed urzędem..Gdzie jest władza lokalna?????  ale co tam, ludzie ponownie uwierzą i zagłosują,,na obietnice..
e
emilia
Dlaczego to wszystko nie jest ustanowione PRAWEM ???, zagranczny  inwestor  może kupować lub inwestować we wszystko w  POLSCE, a pżniej wszystko sprzedawać, rozkradać i wyjechać sobie do innego kraju  bez żadnych skutków  prawnych, W ten sposób połowe w POLSCE  małych firm upadło bez żadnych konsekwencji
O
O-c
To tak samo mam ja tez nie biorę pensji od maja a paracuje w interspeed trade w ostrowcu nam też obiecały że bedzie dobrze a teraz sprawa jest w sądzie.... 
S
Surma
Kto tam najbliżej? No Szejna! Ciekawe co ma w sprawie do powiedzenia?
m
myszowaty osioł
ale po co ten krzyk dobrze wyglądacie śniegu nie ma można żywić się mirabelkami i szczawiem a kto dał głos na peło może zebrać dwa razy tyle
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie