Zobacz ile zarabiają członkowie zarządu świętokrzyskich spółek notowanych na giełdzie. Niektórzy nawet 1,4 miliona złotych

esw
Piotr Gromniak, były prezes Echa Investment, nie licząc premii zarobił  1,4 miliona złotych.
Piotr Gromniak, były prezes Echa Investment, nie licząc premii zarobił 1,4 miliona złotych.
Sprawdziliśmy, ile zarobili za swoją pracę w 2015 roku prezesi i członkowie zarządów świętokrzyskich spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Kwoty te są bardzo zróżnicowane, a ile dokładnie wynoszą - dowiadujemy się z opublikowanych sprawozdań finansowych.

Zarobki brutto za 2015 rok członków zarządu świętokrzyskich spółek giełdowych:

 Piotr Gromniak, były prezes  Echo Investment w Kielcach - 1 milion 399 tysięcy złotych,
 Artur Langner, wiceprezes Echo Investment - 1 milion 238 tysięcy złotych,
 Waldemar Lesiak, wiceprezes Echo Investment - 1 milion 238 tysięcy złotych,
 Ireneusz Kazimierski, prezes Rovese w Kielcach - 1 milion 42 tysiące złotych,
 Zbigniew Ronduda, prezes Odlewni Polskich w Starachowicach - 876 tysięcy złotych,
 Krzysztof Rosłaniec, wiceprezes Rovese - 833 tysiące złotych,
 Maciej Drozd, wiceprezes Echo Investment- 734 tysiące złotych,
 Waldemar Piotrowski, prezes Ceramiki Nowej Gali w Końskich - 713 tysięcy złotych,
 Piotr Mrowiec, były wiceprezes Rovese - 699 tysięcy złotych,
 Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni Polskich - 647 tysięcy złotych,
 Ryszard Pisarski, wiceprezes Odlewni Polskich - 647 tysięcy złotych,
 Michał Romański, były członek zarządu Rovese - 574 tysiące złotych,
 Paweł Górnicki, wiceprezes Ceramiki Nowej Gali - 536 tysięcy złotych,
 Andrzej Grzybek, prezes ZPUE we Włoszczowie - 415,6 tysiąca złotych,
 Krzysztof Jamróz, członek zarządu ZPUE - 409,7 tysiąca złotych,
 Tomasz Stępień, członek zarządu ZPUE - 403,1 tysiąca złotych,
 Przemysław Kozłowski, członek zarządu ZPUE - 280 tysięcy złotych,
 Grzegorz Pasturczak, prezes ZUK Stąporków - 256 tysięcy złotych,
 Zbigniew Polakowski, prokurent Ceramiki Nowej Gali - 244 tysiące złotych,
 Michał Wólczyński, były członek zarządu Rovese - 222 tysiące złotych,
 Dariusz Cieślik, członek zarządu ZUK Stąporków - 92,5 tysiąca złotych,
 Mariusz Synowiec, członek zarządu ZPUE - 77,5 tysiąca złotych,
 Robert Jankowski, były członek zarządu ZUK Stąporków - 55 tysięcy złotych,
 Maciej Walkiewicz, były członek zarządu ZUK Stąporków - 48 tysięcy złotych.

 

Osoby zarządzające świętokrzyskimi przedsiębiorstwami co prawda nadal zarabiają mniej niż największe giełdowe tuzy czy prezesi banków, których gaże mogą przyprawić o zawrót głowy. Jednak ich dochody w wielu przypadkach systematycznie rosną lub utrzymują się na zbliżonym poziomie.

Na warszawskim parkiecie notowanych jest sześć świętokrzyskich spółek. Są to: kieleckie Echo Investment i Rovese, ZPUE  z Włoszczowy, Ceramika Nowa Gala z Końskich, Odlewnie Polskie w Starachowicach oraz Zakłady Urządzeń Kotłowych „ZUK” w Stąporkowie. Zarobki kadry zarządzającej tymi spółkami różnią się znacząco. Najmniej, podobnie jak w poprzednich latach, zarazbia kadra zarządzająca Zakładami Urządzeń Kotłowych w Staporkowie.

Najlepiej u największych

Najwięcej zarabia się w inwestycyjno-deweloperskiej spółce Echo Investment, założonej przez najbogatszego mieszkańca naszego regionu i jednego z najbogatszych Polkaów Michała Sołowowa. W minionym roku kielecki przedsiębiorca był bohaterem jednaj z najgłośniejszych transakcji handlowych. Sprzedał swój pakiet akcji  Echa Investment i obecnie spółka należy do międzynarodowej grupy kapitałowej Griffin Real Estate - Oaktree - PIMCO.

Rekordzista, pełniący do połowy kwietnia tego roku funkcję prezesa spółki Echo Investment Piotr Gromniak za kierowanie przedsiębiorstwem zarobił w zeszłym roku aż 1 milion 399 tysięcy złotych podstawowej pensji. Niewiele mniej zarobili dwaj inni wiceprezesi, Artur Langner i Waldemar Lesiak, po 1 milion 238 tysięcy złotych. Najmniej przypadło w udziale ostatniemu wiceprezesowi Maciejowi Drozdowi - 734 tysięce złotych. Ale to nie wszystko. Bo oprócz pensji wszyscy czterej otrzymali także w sumie 5 milionów 561 tysięcy złotych premii.

Nieco ponad 1 milion złotych zarobił też w 2015 roku Ireneusz Kazimierski, sternik ceramicznego giganta należącego do Michała Sołowowa, spółki Rovese. A inni członkowie zarządu - od 222 do 833 tysięcy złotych. Warto też zwrócić uwagę na osoby zasiadające w radzie nadzorczej spółek. Choć ich zarobki najczęściej nie przekraczają kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie (z jeszcze częściej są to kwoty rzędu kilku tysięcy), to jest tu jeden wyjątek. Przewodniczący rady nadzorczej spółki Rovese, Artur Kłoczko, zainkasował za miniony rok niebagatelną kwotę 960 tysięcy złotych.

Nie tylko pensja i premie

Członkowie zarządów spółek giełdowych, choć nie jest to regułą, zasiadają także w radach nadzorczych. Tak było na przykład w przypadku szefów włoszczowskiej grupy kapitałowej ZPUE. Oprócz pełnienia funkcji kierowniczych w macierzystej firmie zasiadali oni także w radach nadzorczych powiązanych spółek, czerpiąc z tego tytułu dodatkowe korzyści finansowe. Kwoty, które podajemy przy nazwiskach zarządzających włoszczowską grupą są więc sumą przychodów z tytułu pełnionych funkcji kierowniczych oraz w radach nadzorczych. 

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BIEDOTA
WITAM A PRACOWNIK ZARABIA OD 8.000 ZŁ  DO 1,350 ZŁ NETTO TROSZECZKE LEPIEJ MA BUDOWLANIEC  OD 1.800  DO 2,500 ZŁ  NETTO W KIELCACH .ALE JEST JEDNA SPRAWIEDLIWOŚ NA ŚWIECIE CZY BOGATY CZY BIEDNY TO MUSI ODEJŚĆ Z TEJ ZIEMI DLA BOGACZY TO PRZYKRE MOŻE ECHO BY ZAJEŁO SIĘ TAKIMI SPRAWAMI POZDRAWIAM
z
zdf
lista Złodziei na których robią mrówki ..................................... katastrofa już blisko !
D
Deutscher
Pracownik bedzie wtedy zarabial wiecej, jesli nie bedzie wyrzucal zdolnych Polakow

na zmywak do Angli i DE, aby miec wielka satysfakcje, ze wykosil konkurenta do stania przy maszynie.

Rowniez pracownik bedzie wiecej zarabial, jesli nie bedzie przeszkadzal w tworzeniu nowoczesnych

polskich technologii, zamiast czekac na niemiecka oferte do przykrecania srubek przy autach.

Dla pracownika jednak najwiekszym wrogiem i cierniem w oku jest inny zdolny Polak.
w
wtf
z tego wynika ze zeby zarobic tyle co Pan na szczycie musze pracowac 36 lat :d
a
antyfan
proszę dla równowagi napisać ile zarabia pracownik 
Dodaj ogłoszenie