reklama

4 liga. Proch przegrał rezerwami Radomiaka. Warka wygrała z Józefovią, a Oskar z Mazurem! (ZDJĘCIA)

SzSZaktualizowano 
Bardzo ciekawie zapowiada się piąta kolejka w czwartej lidze mazowieckiej. W samo południe w Pionkach, Proch przegrał z rezerwami Radomiaka Radom. Ciekawie będzie też w innych meczach z udziałem naszych drużyn.

Proch Pionki - Radomiak II Radom 0:1 (0:1)
Bramka: Patryk Winsztal 31
Proch: Maik - Kapusta, Jaroszek, Janiszewski, Denkiewicz - Bartosiak (68 Siwahla), Kisiel, Wnuk (68 Nowocień), Szczepański (87 Ząbkowski), Kędra - Joel Tata
Radomiak: Haluch - Faraji, Nowakowski, Filipowicz, Bruno Luz (90 Stępień), Klabnik, Pietrzyk, Gilewski (71 Nowosadko), Winsztal, Kluska, Wiatrak

Zespół gości skorzystał z pomocy kilku zawodników, którzy trenują z pierwszoligową kadrą, ale nie załapali się na mecz z Chrobrym w Głogowie. Pierwszy kwadrans w Pionkach był bardzo ostrożny, bez dogodnych sytuacji podbramkowych z obu stron. Senne widowisko toczyło się prze zpół godziny, po czym po strzale Patryka Winsztala goście objęli prowadzenie.
Po przerwie więcej groźnych sytuacji stworzyli pionkowianie. W 80 minucie po strzale Siwahli, ofiarnie strzał obronił Haluch. Golkiper "zielonych" jeszcze w doliczonym czasie gry popisał się świetną paradą po strzale z rzutu wolnego, z 17 metrów. Defensywa "zielonych" nie pomyliła się do ostatnich sekund i radomianie wywieźli komplet punktów.
Po pięciu kolejkach Proch ma cztery punkty na swoim koncie, a Radomiak II wskoczył na fotel lidera z 13 punktami!



KS Warka - Józefovia Józefów 2:1 (1:0)
Vogtman 27, 88 - Dukalski 86 z karnego
Warka: Składkowski - Malinowski, Staros, Majewski, Pędzikowski, Vogtman, Pacholski, Mińkowski, Zieliński, Wierzbicki, Stefański

Trzy remisy zanotowali dotąd piłkarze beniaminka z Warki. W sobotę KSzagrał z Józefovią, innym beniaminkiem. Kibice mocno liczyli na pierwszy triumf. Nasz zespół był zdecydowanie lepszy, ale mimo momentami sporej przewagi, brakowało gdzieś przysłowiowej kropki nad „i”. Bardzo ciekawa była końcówka tego spotkania. W 86 minucie po błędzie defensorów, Józefovia wywalczyła rzut karny, który na gola zamienił Dominik Dukalski. Na szczęście odpowiedź była szybka. Goście stracili piłkę w środku boiska, Paweł Bylak dośrodkował do Maksymiliana Vogtmana i ten wykorzystał okazję.

Oskar Przysucha - Mazur Karczew 3:2 (2:1)
Bramki: Janiszewski 32, 43, Bojek 47 - Dikof 37, Raszka 89
Oskar: Wieczorek - Bojek, Kornacki, Walasek, Kapusta (88 Wołowiec) - Kowalczyk (84 Włodarczyk), Kozakiewicz, Sapieja (78 Rak), Kubryn - Nowosielski, Janiszewski

Po ostatnich słabszych występach Oskara, trener Paweł Górak i zawodnicy odbyli w szatni mocną, męską rozmowę. To chyba pomogło, bo w sobotę ekipa Oskara zagrała bardzo ambitnie i z ogromną determinacją. Może piłkarsko nie było najlepiej, bo wciąż zdarzało się sporo błędów, to jednak zespół pokazał charakter.
Samo spotkanie było bardzo nerwowe, a goście mieli po ostatnim gwizdku dużo pretensji do arbitra, który ich zdaniem podyktował dwa rzuty karne i wypaczył wynik meczu.
Do 30 minuty obie drużyny stworzyły sobie po dwie dogodne sytuacje bramkowe. W 32 minucie kapitan zespołu Mazura nieprzepisowo zatrzymał akcję naszej drużyny i sędzia słusznie wskazał na 11 metr. Tomasz Janiszewski pewnie wykorzystał rzut karny. Radość z prowadzenia trwała zaledwie pięć minut, bo niepilnowany Maksymilian Dikof popisał się ładnym strzałem po poprzeczkę i było 1:1. Jeszcze przed przerwą arbiter podyktował kolejny rzut karny. Tym razem faulował golkiper Mazura. Janiszewski ponownie wykorzystał rzut karny. Co ciekawe w 45 minucie mogło być 3:1, ale Oskar nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
W 47 minucie nasz zespół podwyższył rezultat. Piotr Kornacki dośrodkował z rzutu rożnego, piłka spadła na głowę Michała Bojka i ten trafił do siatki.
Wydawać by się mogło, Oskar ma już wygraną w kieszeni, ale w 89 minucie Marcin Raszka wykorzystał dośrodkowanie kolegów i zdobył kontaktową bramkę. Mazur rzucił się do odrabiania strat. Goście mieli pretensje do arbitra, że doliczył tylko trzy minuty, a ich zdaniem było osiem zmian i jeszcze spora przerwa na opatrywanego zawodnika.

KS Raszyn - Pilica Białobrzegi 3:2 - mecz odbył się w piątek. RELACJA I WYNIK TUTAJ

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3