MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Agata Gwarek, kapitan juniorek Pre Zero APR Radom: - W Final Four w każdym meczu będziemy walczyć o jak najlepszy wynik

Radosław Olchowski
Radosław Olchowski
Agata Gwarek kapitan juniorek Pre Zero APR Radom wierzy w dobry występ podczas Final Four piłkarek ręcznych, który w piątek rozpocznie się w Radomiu.
Agata Gwarek kapitan juniorek Pre Zero APR Radom wierzy w dobry występ podczas Final Four piłkarek ręcznych, który w piątek rozpocznie się w Radomiu. archiwum Pre Zero APR Radom
W piątek i sobotę, 23 i 24 lutego piłkarki ręczne Pre Zero APR -u Radom podejmą walkę o tytuł i medale mistrzostw Polski juniorek. O prestiżowym turnieju oraz atmosferze w radomskiej drużynie rozmawialiśmy z Agatą Gwarek, kapitan radomskiego zespołu.

Rozmowa z Agatą Gwarek, kapitan i bramkarką juniorek Pre Zero APR -u Radom

Po raz drugi z rzędu awansowałyście do Final Four mistrzostw Polski. Jak przebiegały przygotowania do tych zawodów i jak oceniasz waszą formę sportową przed tym ważnym turniejem?
Zgadza się drugi raz z rzędu awansowałyśmy do najlepszej czwórki krajowych rozgrywek. Przed rokiem było srebro. Przygotowania do tegorocznych finałów przebiegały na najwyższych obrotach. Pracowałyśmy ciężko, nie zwalniając tempa na żadnych zajęciach. Jasne, że nikt nam sukcesu nie da za darmo. Wszystko będziemy musiały wywalczyć na boisku. Do gry przystąpimy z szacunkiem dla rywalek, ale też z pewnością, że jesteśmy w stanie pokonać przeciwniczki. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowane do rywalizacji.

Finałowe rywalki pewnie dobrze znacie. Jak oceniasz ich poziom sportowy?
Finałowe rywalki są nam dobrze znane. Świebodzice, Zabrze, Gniezno. Zespoły, które nie zaskoczą nas potencjałem i możliwościami. Moim zdaniem, aby znaleźć się wśród czterech najlepszych drużyn w Polsce, trzeba było przejść długą drogę, która niosła za sobą wiele wzlotów i upadków. Każda drużyna poświęciła wiele czasu i zdrowia, aby przejść tą ścieżkę. Sądzę, że w Final Four w Radomiu nie ma miejsca na przypadki. Wszystkie drużyny, zawodniczki będą się chciały pokazać z jak najlepszej strony i prezentować wysoki poziom sportowy. Ze swojej strony zapewniam, że razem z dziewczynami obiecujemy zostawić serducho na parkiecie i walkę do ostatniej sekundy. W każdym meczu turnieju.

Jesteś kapitanem drużyny Akademii Piłki Ręcznej Radom. Co to znaczy dla Ciebie…
Bycie kapitanem drużyny juniorek APR -u jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Cieszę się, że mogę stać na czele tej wspaniałej „Watahy”. Będę wspierać „Moje Wilki” do samego końca i nigdy nie pozwolę, aby zgasła w nich iskra sukcesu. Oczywiście to jest sport, gdzie niczego do końca nie można przewidzieć. Jednak gdybyśmy miały przegrać jeszcze przed meczami, to byłoby to kłopotliwe. Ze względu na nasze nastawienie i z punktu widzenia sportowego. Dlatego wpajamy w swoje głowy fakt, że możemy być na samym szczycie.

No to teraz z innej bajki. Od kiedy trenujesz piłkę ręczną. Dlaczego wybrałaś tą dyscyplinę i newralgiczną pozycję w zespole. Bramkarkami chyba nie chce być większość szczypiornistek?
Piłkę ręczną trenuję od siedmiu lat. Próbowałam różnych sportów, ale ostatecznie zostałam właśnie przy piłce ręcznej. Ten sport stał się moim uzależnieniem, obsesją, pasją i nie zamierzam z niego rezygnować. Jeśli chodzi o pozycję na boisku, to na początku mojej przygody ze szczypiorniakiem grałam na pozycji obrotowej. Jednak szybko się przekonałam, że to nie jest dla mnie. Przeszłam na pozycję bramkarki za namową mojego trenera. To była najlepsza decyzja. Na tej pozycji odnajduje się w stu procentach.

Czy wyczynowe uprawianie sportu sportu trudno pogodzić z nauką. Na co dzień jesteś przecież uczennicą klasy maturalnej w V Liceum Ogólnokształcącego imienia Traugutta w Radomiu…
Wyczynowe uprawianie sportu niesie za sobą szereg wyrzeczeń i poświęceń. Trenując piłkę ręczną, kawał czasu temu, radziłam sobie z nauką i ze sportem. Myślę że sukcesem jest odpowiednie rozplanowanie swojego dnia. Wówczas bez problemu znajdzie się czas na naukę i treningi. Oczywiście dodam, że tak samo ważne są dla mnie osiągnięcia sportowe jaki i w szkole. Uczę się w V LO im. Romualda Traugutta w Radomiu. I tak, jak wielu sportowców, którzy wyszli z tej szkoły, chcę z powodzeniem zapracować na sukces sportowy oraz podczas egzaminów maturalnych. Nie żałuję, że wybrałam akurat to liceum. Sądzę, że Traugutt jest jak najbardziej przyjazny sportowcom i jest w stanie zapewnić rozwój młodym zawodnikom.

Co Agata Gwarek lubi prywatnie…
Nic specjalnego. Oprócz treningów, meczów spotykam się ze znajomymi. Cenię sobie kontakt z ludźmi. Lubię długie spacery i słuchanie muzyki. W wolnym czasie staram się rozwijać moje umiejętności kulinarne. Uwielbiam sprzątać i tańczyć.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie