Artur Rudnicki, nauczyciel z Radomia, wśród najlepszych w Europie!

/Sok/
Artur Rudnicki, zastępca dyrektora Zespołu Szkół Technicznych, jest jedynym nauczycielem z Polski, który zasiądzie w międzynarodowym jury konkursu na Europejskiego Innowacyjnego Nauczyciela.
Artur Rudnicki, zastępca dyrektora Zespołu Szkół Technicznych, jest jedynym nauczycielem z Polski, który zasiądzie w międzynarodowym jury konkursu na Europejskiego Innowacyjnego Nauczyciela. Antoni Sokołowski
W stolicy Portugalii będzie zasiadał w jury oceniającym najlepszych belfrów.

- To dla mnie i dla Radomia ogromne wyróżnienie, bo nawet nie każdy kraj ma swego reprezentanta w 19-osobowym jury - mówi Artur Rudnicki, wicedyrektor Zespołu Szkół Technicznych.

DUŻE WYRÓŻNIENIE

Obecność w jury nauczyciela z Radomia z Zespołu Szkół Technicznych jest bardzo dużym wyróżnieniem zarówno dla szkoły, jak i dla Radomia. Zespół Szkół Technicznych potwierdza swoją pozycję promocyjnej wizytówki na skalę krajową.

Konkurs na Innowacyjnego Nauczyciela skierowany jest do nauczycieli wszystkich przedmiotów, a organizowany przez program wspierania edukacji informatycznej firmy Microsoft - Partnerstwo dla Przyszłości.

- Nasza szkoła uczestniczy w tym programie. W ubiegłym roku byłem w USA reprezentując radomską szkołę w gronie 100 najbardziej innowacyjnych szkół na świecie. Otrzymały one tytuły Mentor i Pathfinder School - dodaje dyrektor.

Właśnie wyjazd do USA i udział w tym programie dał przepustkę radomskiemu nauczycielowi do grona jury w Lizbonie.

MARCOWY KONKURS

Obrady jury konkursowego odbędą się w Lizbonie w dniach 18-22 marca. Przyjadą na niego finaliści z poszczególnych europejskich krajów z tytułem Innowacyjni Nauczyciele.

- Wiem, że w konkursie będą też nauczyciele z polskich szkół, choć żałuję, że nikogo nie będzie z Radomia. Ja mogę tylko oceniać innych i razem z innymi wybrać najlepszego, Europejskiego Innowacyjnego Nauczyciela - uśmiecha się Artur Rudnicki.

Zwycięzcy edycji krajowych, oprócz poszerzenia wiedzy w zakresie wykorzystania nowoczesnych technologii informacyjno-komunikacyjnych w nauczaniu różnych przedmiotów na wszystkich poziomach edukacji, czy cennych nagród, otrzymują zaproszenie do udziału w Europejskim lub Światowym Forum Innowacyjnych Nauczycieli, gdzie prezentują swoje prace i osiągnięcia. Jest to także znakomita okazja do poznania pomysłów realizowanych przez innych nauczycieli z całego świata.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Zespół Szkół Technicznych w Radomiu znalazł się na oficjalnym portalu promocyjnym Rzeczypospolitej Polskiej, jako szkoła w grupie najbardziej innowacyjnych na świecie.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ciekawe... chodziłem do tej "szkoły" w latach 2016-2020 i bardzo źle ją wspominam, głównie ze względu na Rudnickiego. Nie chodzi o to, że jest surowy, czy trzyma się swoich zasad. Chodzi bardziej o łamanie podstawowych zasad nauczania, przykładowo poprawy w soboty, a było się z czego poprawiać, bo aby zaliczyć kartkówki, trzeba było napisać je idealnie dwa razy z rzędu, a mieliśmy na to bardzo mało czasu. Tak samo, krótki wykład przed ćwiczeniami, następnie zero pomocy przy ich wykonaniu, samo poniżanie i czepianie się, że nie umiemy podstaw po dość luźnej 2 klasie, zamiast zwyczajnie w świecie nas tego nauczyć... Nie mówiąc już, że każdy chyba pobił rekord zdobytych jedynek z jednego przedmiotu.

j
janusz
chyba jako jedynego źle go wspominam (jak większość moich znajomych) najbardziej trafne określenie dla niego to buc szkoda,że tel z kamerkami wtedy nie istniały wiele osób inaczej by go oceniło
G
Gość
Nie wiem jak jest teraz na warsztatach, ale za moich czasów czyli w latach 1996-2001, to zapieprzaliśmy jak źli. Nie ważne jaki dział, ręczna, mechaniczna czy działy elektryczne. Na frezerkach, tokarkach robiliśmy tony śrubek, blaszek itp. Nie wspomnę już o prostownikach, których tysiące szły na eksport. Była nawet prawdziwa kuźnia, gdzie wyginało się klosze do lamp w prawdziwym piecu kuźniczym. To były fajne czasy. Szkoła zawsze, co nieco zarabiała na warsztatach, pewnie teraz to wszystko tam padło, zresztą jak większość przemysłu w Radomiu.

Kiedy ja chodziłem do tej szkoły w latach dwutysięcznych na warsztatach nie robiło się kompletnie nic. Przez cały rok trwania warsztatów nie podłączyliśmy ani jednego przewodu.
k
kris
Jeżeli chodzi o nauczycieli warsztatów, to często raczej nie było to jedno piwo. Poza tym oni tam niczego nie uczyli. Uczniowie w trakcie warsztatów szli przed szkołę pili alkohol, palili trawkę, albo oglądali porno na warsztatowych komputerach. Było to tolerowane przez nauczycieli. Warsztaty w tej szkole to był jeden wielki cyrk i wyrzucanie pieniędzy w "błoto".

Nie wiem jak jest teraz na warsztatach, ale za moich czasów czyli w latach 1996-2001, to zapieprzaliśmy jak źli. Nie ważne jaki dział, ręczna, mechaniczna czy działy elektryczne. Na frezerkach, tokarkach robiliśmy tony śrubek, blaszek itp. Nie wspomnę już o prostownikach, których tysiące szły na eksport. Była nawet prawdziwa kuźnia, gdzie wyginało się klosze do lamp w prawdziwym piecu kuźniczym. To były fajne czasy. Szkoła zawsze, co nieco zarabiała na warsztatach, pewnie teraz to wszystko tam padło, zresztą jak większość przemysłu w Radomiu.
G
Gość
Jeżeli chodzi o nauczycieli warsztatów, to często raczej nie było to jedno piwo. Poza tym oni tam niczego nie uczyli. Uczniowie w trakcie warsztatów szli przed szkołę pili alkohol, palili trawkę, albo oglądali porno na warsztatowych komputerach. Było to tolerowane przez nauczycieli. Warsztaty w tej szkole to był jeden wielki cyrk i wyrzucanie pieniędzy w "błoto".
M
Megix
Może i jest arogancki i mało lubiany ale widać, że uczy bardziej praktycznie niż teoretycznie co jest w moim przekonaniu lepsze. Oczywiście większość twierdzi, że jest jakiś inny ale to tylko dlatego, że wymaga dużo nie tylko w kontekście wiedzy ale też dyscypliny i nie nagina swoich zasad nawet dla uczniów, których lubi.
k
kris
Przynajmniej trzymał dyscyplinę, nie tolerował przychodzenia na zajęcia pod wpływem alkoholu, czy narkotyków i co najważniejsze sam był trzeźwy w pracy. Bo z pozostałymi nauczycielami zwłaszcza warsztatów różnie bywało. Nie raz chodzili zakręceni.
Co do % i prochów to z małym wyjątkiem, wszyscy nauczyciele tego nie tolerowali. Ale nie wszyscy tak jak on potrafili, za 5 minutowe spóźnienie wywalić z lekcji, czy za parę słów do kumpla w czasie zajęć zabierać identyfikatory. Agresja rodzi agresję. Jak za byle co dostawał szału to nic dziwnego że nakręcała się spirala wrogości wobec niego. Takiemu Hanibalowi,Żółwikowi czy nawet Hitlerowi to mógł on buty czyścić. Goście mieli szacun od wszystkich, bo na luzie potrafili sprzedać swą wiedzę. Nie potrzebowali do tego wyzwisk i pyskówek. A to że któryś z warsztatowców walnął sobie bronksa czy ćwiarteczkę na zapleczu kanciapy, gdzie nikt poza paroma uczniami go nie widział, ma się nijak do tego, że co jak co, ale vice dyrektorowi szkoły, który co rusz obracał się w towarzystwie setek uczniów i nauczycieli dzień w dzień, przyjście po piwie do pracy równało się z natychmiastowym zwolnieniem. PS: może właśnie przez to że nie mógł sobie dziabnąć, to tak go rozjuszało .
G
Gość
Przynajmniej trzymał dyscyplinę, nie tolerował przychodzenia na zajęcia pod wpływem alkoholu, czy narkotyków i co najważniejsze sam był trzeźwy w pracy. Bo z pozostałymi nauczycielami zwłaszcza warsztatów różnie bywało. Nie raz chodzili zakręceni.
p
pilny uczeń
Nie zbyt lubiany nauczyciel, bardzo arogancki...
a
absolwent
Fajny nauczyciel i ciekawie prowadził zajęcia. Potrafił dosyć czytelnie wszystko tłumaczyć.
Ps. Trochę się Panu przytyło od czsu kiedy to miałem z Panem zajęcia w WSFiB ale było to jakies 10 lat temu
A
Artur
Również nie mam dobrego zdania o tym Panu. Bardzo wywyższa się władzą, jest arogancki, nie szanuje ludzi, uczniów rodziców.
m
mmm
@~ZST~ Głupoty ? To nasze zdanie, i tak było jak my tam chodziliśmy, być może jest inaczej teraz, ale nie nazywaj tego co mówimy głupotami bo nie masz pojęcia jak było za naszych czasów. Chodzisz tam teraz więc masz zdanie na ten temat obecne, my mówimy jak było. Jeżeli się z tym nie zgadasz, trudno.
P
Pathfinder
<W stolicy Portugalii będzie zasiadał w jury oceniającym najlepszych belfrów.>

panie redaktorze SOK wstydzacy sie podpisac wlasnym nazwiskiem - co to znaczy "belfrow"?
Echo, skoro nauczyciel to w tekscie pisanym przez waszych PISMAKOW "belfer"
to informacja o plebiscycie lekarz roku powinna brzmiec: wybrano KONOWAŁA roku!
Kompletny brak kultury, zerowy poziom,nizej juz spasc nie mozna! WSTYD!!! Prosze natychmiast zrobic porzadek z takimi tresciami! Albo zmieniacie tresc artykulu o nauczycielach, albo ten o lekarzach od dzis niech bedzie artykulem o konowalach. ZENUJACE!!!
Z
ZST
Pierwsi trzej:

Głupoty gadacie... Chodzę teraz do ZST i racja, jest surowy, ma swoje zasady i się ich trzyma. Może czasem zbyt przesadnie, ale żeby od razu się tak żalić - panowie (panie) proszę Was
m
mmm
Skonczylem energetyka 3 lata temu i mam takie samo zdanie jak poprzednicy sie wypowiadali. Straszny nerwus, karał za wszystko dosyć surowo, uczniowie za nim nie przepadaja w ogole.
Dodaj ogłoszenie