Broń Radom odzyskała punkt za walkower i wyjechała do Morąga!

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Broń Radom odzyskała punkt
Broń Radom odzyskała punkt Sylwester Szymczak
Piłkarze trzecioligowej Broni Radom w sobotę o godzinie 17 zagrają z Huraganem w Morągu. To ostatni daleki wyjazd radomskiej drużyny i piekielnie ważny mecz.

Trzecioligowa Broń Radom po porażce z Pelikanem Łowicz utkwiła w strefie spadkowej. Najbliższe dni dla zespołu będą bardzo ważny. Broń spadła na 17 miejsce w tabeli i ma cztery punkty straty do bezpiecznej lokaty. Właściwie już tylko trzy, bo Polski Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o tym, aby wynik meczu Wikielec - Broń (2:2) utrzymać z boiska. Broń straciła jeden punkt i została ukarana walkowerem, po tym jak przeprowadziła cztery zmiany w nieregulaminowym odstępie czasowym. Radomski klub odwołał się od decyzji tłumacząc się tym, że w innych meczach bywały takie przypadki i zespołów nie karano walkowerami.

Jeśli drużyna wygra z Huraganem w Morągu to jeszcze wróci do gry. Musi jednak poprawić skuteczność. Sama gra zespołu cieszy oko. Z Pelikanem Broń podobnie jak w kilku poprzednich meczach zagrała dobrze, ale marnując kilka dogodnych okazji podbramkowych przegrała mecz. Kiedy nie strzela się bramek, to wszystko rzutuje na obraz w tabeli.

Nie jest też tajemnicą, że kłopoty ma też trener Broni Artur Kupiec. Kolejny raz otrzymał czerwoną kartkę za krytykowanie rzeczeń arbitra i jego sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. Trener Kupiec miał uzasadnione pretensje, bo w piatek arbiter z Białegostoku podjął błędną decyzję przy rzucie wolnym, po którym Broń straciła gola. Nie zmienia to faktu, że trener za swoje zachowanie będzie musiał pauzować cztery mecze i poniósł też karę finansową. W Morągu zespół poprowadzi trener bramkarzy, Mirosław Peresada, a Artur Kupiec będzie na trybunach. Huragan to obecnie przedostatni zespół w tabeli, który sporo meczów przegrywa różnicą jednej lub dwóch bramek. Broń w ostatnich dniach trenowała w Kowali na lepszej murawie od tej jaką dysponuje przy Narutowicza 9. To była krótka odskocznia, coś innego niż standardowe zajęcia.

Zespół na mecz wyjechał już w piątek. Noc spędzi w hotelu w Morągu. Pocieszające jest to, że drużyna zagra w najmocniejszym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki, nie ma też kontuzji. Do składu wracają Damian Machajek, Jakub Kosiorek i Elian Hernandez.

Tokio Flesz

Wideo

Dodaj ogłoszenie