Ekspert: Energetyczne uzależnienie od Rosji nie doprowadziło do niczego dobrego. To koniec z "romantycznym Trójmorzem"?

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Rosyjska agresja zburzyła globalny ład geopolityczny, zmuszając cały zachodni świat do ponownej oceny strategii surowcowej i transformacji energetycznej. – Kraje Trójmorza były historycznie i poniekąd ciągle są uzależnione od dostaw surowców, szczególnie z Rosji. Wojna pokazała, że to uzależnienie nie prowadziło do niczego dobrego – mówi nam Piotr Palutkiewicz, WEI. Zdaniem eksperta, największym wyzwaniem w najbliższym czasie dla państw Trójmorza w obszarze energetyki będzie dalsza dywersyfikacja kierunków dostaw i zapewnienie sobie na kolejne dekady kompletnej niezależności dostaw z kierunku rosyjskiego.

Spis treści

– Kraje Trójmorza historycznie były i poniekąd ciągle są uzależnione od dostaw surowców szczególnie z kierunku wschodniego, a precyzyjnie mówiąc z Rosji. Wojna, która wybuchła w tym roku pokazała, że to uzależnienie nie prowadziło do niczego dobrego – tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu Piotr Palutkiewicz, Warsaw Enterprise Institute.

Ekspert podkreśla, że Rosja prowadziła szantaż gazowy nie tylko w czasie wojny, ale także już przed nią. – Dla tego kraju była to pewnego rodzaju broń do prowadzenia wojny ale na polu gospodarczym – wskazuje.

Wojna zmusiła kraje Trójmorza do poszukiwania nowych kierunków dostaw

Palutkiewicz zwraca uwagę, że sytuacja militarna zmusiła kraje Trójmorza do poszukiwania innych kierunków dostaw, do dywersyfikacji dostaw ropy czy też gazu. – Trzeba było zrobić to bardzo szybko – podkreśla.

– Jesteśmy trzeci kwartał po wybuchu wojny i chcieliśmy spojrzeć, jak poszczególnym krajom udała się ta sztuka, czyli w bardzo krótkim czasie dokonać bardzo istotnych, wręcz strategicznych przesunięć kierunków dostaw – mówi.

Jednocześnie ekspert WEI przyznaje, że ta sytuacja pokazała państwa Trójmorza, z niektórymi wyjątkami, dobrze poradziły sobie z tym wyzwaniem. Jak tłumaczy, w większości przypadków udało się zdywersyfikować dostawy surowców do tego regionu, a co najważniejsze – jego zdaniem kryzys pokazał, że jest możliwa współpraca nie tylko w kontekście „romantycznego Trójmorza, o którym słyszymy od lat, ale także pewnej współpracy gospodarczej”.

– Dochodzi do połączeń infrastrukturalnych pomiędzy krajami Trójmorza, są budowane i poszukiwane nowe kierunki dostaw surowców. Już nie tylko wschód – zachód, ale także północ – południe. W taki sposób, aby te kraje wzajemnie się wspierając i współpracując były w stanie nie tylko dywersyfikować kierunki dostaw surowców, ale także w przyszłości współpracować na innych polach gospodarczych – mówi.

Największym wyzwaniem dalsza dywersyfikacja kierunków dostaw

Zdaniem Palutkiewicza, największym wyzwaniem w najbliższym czasie dla państw Trójmorza w obszarze energetyki będzie dalsza dywersyfikacja kierunków dostaw i zapewnienie sobie na kolejne dekady kompletnej niezależności dostaw z kierunku rosyjskiego, tak aby nie trzeba było wracać do Rosji.

– Przynajmniej tak długo, jak działa w takiej formule politycznej w jakiej działa obecnie, czyli nieprzewidywalnej – zaznacza. – Rosja w tej formule nie będzie już partnerem dla państw Zachodu, dla państw Trójmorza.

Kraje Trójmorza muszą stawiać na współpracę gospodarczą

– Poza aspektem energetycznym, wyzwaniem dla tych krajów będzie zacieśnianie dalszej współpracy gospodarczej. My od lat słyszymy o idei Trójmorza, ale na hasłach politycznych się kończyło – tłumaczy. – Nie szła za tym ściślejsza współpraca gospodarcza, nie szło pewne porozumienie np. na kanwie Unii Europejskiej. Każde państwo budowała własne sojusze, a inne idą ciągle pod prąd głównym ideą, które przyświecają krajom Trójmorza, jak np. Węgry – dodaje.

Ekspert podkreśla, że obecny kryzys pokazał, że ta idea posiada pewne perspektywy do „rozwoju i zacieśnienia współpracy gospodarczej i politycznej, a przede wszystkim budowy przeciwwagi dla państw tzw. Starej Unii, które w ostatnich latach narzucały ton narracji europejskiej”.

– Okazuje się, że mamy blok państw z centralnej, wschodniej i południowej Europy, które być może w przyszłości będą w stanie nadawać przeciwważmy ton w tej narracji tak, aby interesy krajów Trojmorza były mocniej reprezentowane w agendzie brukselskiej – mówi.

Polska buduje niezależność energetyczną

Zdaniem eksperta WEI, w aspekcie energetycznym Polska poradziła sobie dobrze. Jak tłumaczy, dość szybko udało się naszemu krajowi zdywersyfikować dostawy surowców, udało się dokończyć i uruchomić Baltic Pipe, co pozwoliło, pomimo odcięcia dostaw z kierunki rosyjskiego, zbudować tę niezależność energetyczną. Jego zdaniem w dalszych latach będzie bardziej wzrastała.

– W tym aspekcie można być spokojnym, jeśli nie nastąpią inne nieprzewidywalne zjawiska, tak jak nieprzewidywalna była wojna w Ukrainie – zastrzega. – W szerszym aspekcie Polska korzysta na całej idei Trójmorza. Zauważmy, że to właśnie Warszawa staje się hubem, nie tylko idei, ale wspierania Ukrainy, budowy sojuszu państw, które otaczają Rosję – mówi. – Centrum idei centrum działania stał się nasz kraj – dodaje. – Dobrze, aby w przyszłości to właśnie Warszawa i Polska były tym centrum, które będzie nadawało ton idei państw Trójmorza – wskazuje.

Polscy przedsiębiorcy muszą wykorzystać szansę

Palutkiewicz nie ukrywa, że wraz ze zmieniającą się sytuacją wojenną i geopolityczną, dla Polski pojawiają się pewne szanse, szczególnie dla polskich przedsiębiorców, jeśli chodzi o aktywność nie tylko w krajach Trójmorza, ale także w zakresie ekspansji w kierunku ukraińskim.

– Nie wiemy, kiedy zakończą się działania wojenne, może za rok, a może nawet za 5 lat, ale już teraz trzeba przygotowywać polskich przedsiębiorców do tego aby byli gotowi wejść na rynek ukraiński. Nawet jeżeli nie odbudowywać, to prowadzić swoje działania na tamtejszym, ogromnym i chłonnym rynku – tłumaczy.

Jak zauważa, w chwili obecnej jeszcze do końca nie wiemy, w jakiej skali i kiedy polskie firmy będą mogły aktywnie wejść na ten rynek, ale to jest ten moment, w którym trzeba trzymać „rękę na pulsie”.

– Należy zachęcać polskie firmy do zainteresowania się tymi nowymi kierunkami tak, aby pierwszym wyborem nie były Niemcy, do których najłatwiej jest eksportować i współpracować, ale także żeby dywersyfikować swoje kierunki działania na kraje Trójmorza i na Ukrainę – podsumowuje.

Sankcje powodują spadek produkcji przemysłowej w Rosji

Jak czytamy w tygodniku Gospodarczym Polskiego Instytutu Ekonomicznego, inwazja Rosji na Ukrainę i sankcje nałożone przez Zachód powodują spadek produkcji przemysłowej w Rosji. – We wrześniu 2022 r. wskaźnik produkcji był o 3,1 proc. niższy niż przed rokiem, co oznacza największy spadek od 2 lat. Pogorszenie dotknęło zwłaszcza sektorów objętych sankcjami i rosyjskimi ograniczeniami eksportu – podano.

Jednocześnie wyjaśniono, że częściowo za spadek odpowiadają wysokie wyniki we wrześniu 2021 r., które są punktem odniesienia. Ponadto dane pokazują jednak spadek przetwórstwa przemysłowego, mniejszą produkcję ropy i gazu oraz pogorszenie w całym sektorze wydobywczym (np. wydobycie rud metali spadło o 6,5 proc.).

– W związku z sankcjami znacząco obniżył się rosyjski import, a Moskwa walczy o znalezienie alternatywnych źródeł brakujących towarów. Mimo, że rosyjska Służba Celna nie ujawnia już statystyk handlu zagranicznego, to informacje od partnerów handlowych Rosji pokazują, z których kierunków Kreml usiłuje pozyskać produkty deficytowe po wprowadzeniu sankcji podaje PIE w swoim Tygodniku Gospodarczym.

Dane pokazują przede wszystkim sukcesywne odbudowywanie się importu z Chin, który uległ załamaniu po rozpoczęciu inwazji oraz ogromny, dwukrotny wzrost importu z Turcji, która stała się dla Rosji bramą do omijania sankcji.

Inicjatywa Trójmorza

Powołana została jako forum współpracy 12 państw: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier. Obszar obejmujący państwa należące do Inicjatywy Trójmorza stanowi prawie jedną trzecią całkowitej powierzchni Unii Europejskiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ekspert: Energetyczne uzależnienie od Rosji nie doprowadziło do niczego dobrego. To koniec z "romantycznym Trójmorzem"? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie
Dodaj ogłoszenie