Farmy wiatrowe w gminach Sienno i Rzeczniów? Wójtowie zapewniają: nie współpracujemy w tej sprawie z żadnymi firmami

Piotr Stańczak
Piotr Stańczak
Archiwum
Mieszkańcy kilku miejscowości w gminach Sienno oraz Rzeczniów w powiecie lipskim spotykają się w ostatnich tygodniach z propozycjami dzierżawy swoich terenów pod farmy wiatrowe. Ludzie podający się za przedstawicieli inwestora twierdzą w rozmowach z gospodarzami, że współpracują z miejscowym urzędem i radnymi. - To nie jest prawda - zaprzeczają władze obu gmin.

"Wójt Gminy oświadcza, że władze gminy nie prowadzą żadnych działań w sprawie budowy elektrowni wiatrowych na terenie gminy oraz nie współpracują z żadnymi firmami i osobami fizycznymi w tym zakresie. Osoby spotykające się z mieszkańcami gminy i zachęcające do zawarcia umów dzierżawy gruntu pod elektrownie wiatrowe działają wyłącznie na własną rękę. Władze Gminy nie zawarły żadnych porozumień z tymi osobami. Powoływanie się przez te osoby na jakieś porozumienia z władzami gminy jest kłamstwem. Prosimy o daleko idącą ostrożność przy kontaktowaniu się z takimi osobami" - czytamy w komunikacie na stronie internetowej Urzędu Gminy w Siennie.

Wójt Mariusz Strąk w rozmowie z nami przyznaje, że o sprawie powiadomili go sami mieszkańcy, część przyszła do urzędu, aby poradzić się, co mają zrobić, skoro dostali takie propozycje od inwestorów. Okazało się, że przedstawiciele firm powoływali się na rzekome ustalenia właśnie z wójtem oraz radą gminy, co miało też przekonać ludzi do podpisywania umów. Włodarz dotarł do tych osób i zaznaczył, że jeśli podobny proceder nadal będzie miał miejsce, skieruje sprawę do prokuratury.

- W gminie Sienno nie ma żadnych elektrowni wiatrowych, w studium miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zawarliśmy zapisy, które uniemożliwiają realizację takich inwestycji na naszym terenie. Atutem gminy są krajobrazy, natura, stąd widać na przykład Święty Krzyż i Góry Świętokrzyskie. Niech tak pozostanie - twierdzi Mariusz Strąk. Dodaje przy tym, że większość mieszkańców jest otwarta na inne inwestycje, na przykład instalacje fotowoltaiczne, które umożliwiają korzystanie z energii słonecznej. W budowie farm wiatrowych nie widzą jednak korzyści.

Warto dodać, że podobny komunikat pod koniec kwietnia wydały także władze sąsiedniej gminy w powiecie lipskim - Rzeczniowa. Tam wójt Karol Burek oraz radni przestrzegają mieszkańców przed zawieraniem umów dzierżawy gruntu pod elektrownie wiatrowe.

"Władze Gminy nie prowadzą działań w sprawie budowy elektrowni wiatrowych na terenie gminy i nie zostały zawarte żadne porozumienia z firmami i osobami fizycznymi w tym zakresie. W ostatnich dniach docierają do nas informacje, iż na terenie gminy pojawiły się osoby zachęcające mieszkańców do zawarcia umów dzierżawy gruntu pod elektrownie wiatrowe. Osoby te powołują się na nieistniejące rozmowy i porozumienia z Gminą. Działania tych osób są nieuczciwe i oparte na nieprawdziwych informacjach. Dlatego przestrzegamy Państwa przed podejmowaniem decyzji i podpisywaniem umów dzierżawy, które mogą być dla Państwa bardzo niekorzystne" - komunikuje na swojej stronie internetowej Urząd Gminy w Rzeczniowie.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie