Fortuna 1 Liga. Widzew Łódź - Radomiak Radom 1:1. Szkoda straconych punktów

Włodzimierz Łyżwa
Włodzimierz Łyżwa
W meczu 18 kolejki Fortuna 1 Liga, Widzew Łódź zremisował z Radomiakiem. Radomska drużyna od 36 minuty grała z przewagą jednego zawodnika.

Widzew Łódź - Radomiak Radom 1:1 (0:1)
Bramki:0:1 Karol Angielski 37, 1:1 Marcin Mucha 72,
Widzew: Jakub Wrąbel - Łukasz Kosakiewicz, Krystian Nowak, Daniel Tanżyna, Kacper Gach, Mateusz Michalski (83 Dominik Kun), Patryk Mucha (90 Michał Grudniewski), Mateusz Możdżeń, Piotr Samiec-Talar (61 Marcin Robak) - Przemysław Kita (46 Bartłomiej Poczobut), Paweł Tomczyk (61 Michael Amayew).
Radomiak: Mateusz Kochalski - Mateusz Cichocki, Raphael Rossi, Mateusz Bodzioch - Artur Bogusz, Michał Kaput, Mateusz Radecki (76 Damian Gąska), Meik Karwot (60 Amancio Fortes), Dawid Abramowicz - Leandro Rossi (76 Miłosz Kozak), Karol Angielski (87 Dominik Sokół.
Czerwona kartka: Mateusz Możdżeń (Widzew 36 minuta)
Żółte kartki: Kacper Gach (Widzew), Dawid Abramowicz (Radomiak).
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).

Dariusz Banasik, trener Radomiaka do końca trzymał w tajemnicy ustawienie na mecz z Widzewem Łódź.
Ostatecznie zdecydował się na grę trójką w obronie i bez żadnego ... młodzieżowca na ławce rezerwowych !

Pierwsza połowa to bardzo dobra gra podopiecznych trenera Dariusza Banasika, okraszona dwoma zdobytymi bramkami, która tylko jedna została uznana.
W 9 minucie po strzale Karola Angielskiego, piłkę na słupek sparował Jakub Wrąbel, ale ostatecznie nie wpadła do siatki.
W 26 minucie futbolówka po strzale Leandro Rossi już wpadła do bramki, ale wcześniej arbiter dopatrzył się faulu Karola Angielskiego, którego jednak nie było.
W 36 minucie za faul Mateusza Możdżenia na Michale Kapucie, gracz Widzewa ujrzał czerwoną kartkę.
Za kilkanaście sekund padła bramka dla Radomiaka. Na bramkę Jakuba Wrąbla uderzył Karol Angielski. Piłka po drodze odbiła się od Krystiana Nowaka i wpadła do siatki.

W 72 minucie po fatalnym błędzie Mateusza Bodziocha, Mateusz Michalski pognał z piłką w pole karne, gdzie najpierw strzał Marcina Robaka obronił Mateusz Kochalski, ale dobitka Marcina Muchy już była celna.
W ostatnich sekundach meczu, w doskonałej sytuacji znalazł się Dominik Sokół, ale strzał gracza Radomiaka cudem obronił Jakub Wrąbel.

- Drużyna, która myśli o awansie do ekstraklasy, nie może takich meczów remisować. Lepiej graliśmy, gdy Widzew grał także w jedenastu. Więcej stwarzaliśmy okazji bramkowych. W drodze do Radomia, mamy nad czym myśleć - mówił po meczu Dawid Abramowicz, obrońca Radomiaka.

Szkoda straconych punktów przez Radomiaka.

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie