Herbaciarnia "Faktoria" kończy piętnaście lat. To miejsce, które w Szydłowcu zna każdy mieszkaniec [ZDJĘCIA]

Mateusz Kaluga
Mateusz Kaluga
Herbaciarnia "Faktoria" z Szydłowca kończy piętnaście lat. Działa przy ulicy Iłżeckiej. Jej właścicielką jest Dorota Gil.
Herbaciarnia "Faktoria" z Szydłowca kończy piętnaście lat. Działa przy ulicy Iłżeckiej. Jej właścicielką jest Dorota Gil. Mateusz Kaluga
Udostępnij:
26 października 2006 roku powstała Galeria-Herbaciarnia "Faktoria". Ten znany lokal będący na mapie Szydłowca istnieje już piętnaście lat. To miejsce bardzo znane i lubiane w mieście. Mieści się przy ulicy Iłżeckiej 1, blisko Rynku Wielkiego.

Właścicielką lokalu jest Dorota Gil, która również w tym samym budynku prowadzi wraz z mężem pracownię reklamową "Art 86". Skąd pomysł na herbaciarnię? - Bo wtedy czegoś takiego nie było w Szydłowcu. Były restauracje, czy bary, ale my myśleliśmy o czymś innym. Ale wtedy założyliśmy Galerię. Chodziło o wystawianie i pokazywanie prac miejscowych malarzy, amatorów, studentów i mieszkańców Szydłowcu. Chcieliśmy pokazywać osoby, które są stąd - mówi nam Dorota Gil, właścicielka lokalu. Na początku miała tu być herbata i prezentacja sztuki, ale z czasem wdrażano nowe pomysły. Do menu dodano naleśniki, gofry i inne smakołyki. Warto również nadmienić, że w lokalu organizowano różne koncerty początkujących muzyków. Z galerii i prezentacji sztuki zrezygnowano w momencie, gdy powstał Punkt Informacji Turystycznej.

Jak wymienia Dorota Gil, jeden z pierwszych występów w Herbaciarni "Faktoria" miała Zuza Gadowska, ale grał również Tomasz Kraska, Ewa Bilska, Kuba Żelichowski, czy Iwona Czerwińska. Koncerty popisowe na koniec roku szkolnego organizowała w tym miejscu Anna Wilkiewicz wraz ze swoimi podopiecznymi z pracowni muzycznej "PIANO". - Tu była zwykle mała publiczność, a od czegoś trzeba było zacząć. Przychodziło 20-30 osób, głównie przyjaciele występujących. Zwykle sama starałam się wyszukiwać artystów, ale zgłaszali się również sami - mówi nam Dorota Gil. To w "Faktorii" odbywały się również różne wieczory, na przykład z grami planszowymi. Młodzieżowa Rada Miejska zorganizowała w lokalu pierwszy "Quiz. Wyzwanie", który aktualnie odbywa się na terenie Zamku.

Dorota Gil oferuje klientom wiele gatunków herbat. Sprowadza je z hurtowni. Jest około 30-40 rodzajów, są chińskie, kenijskie, japońskie, czy indyjskie. Można zamówić herbatę z dodatkiem suszonych owoców, chabru, róży, czy opuncji, ale to oczywiście nie wszystko. - Moja ulubiona to biała winogronowa, ale lubię też kenijską czarną czystą. Mamy klientów, którzy przychodzą, aby napić się tego samego gatunku herbaty, ale oczywiście są również tacy, którzy za każdym razem proszą o inną. Staramy się słuchać naszych gości, gdy mówią, że chcieliby, aby pojawiło się to, czy coś innego, to staramy się to oczywiście wprowadzić - kontynuuje Gil. Są herbaty, które wymagają specjalnej procedury i techniki do parzenia. "Faktoria" brała również udział w programie "Jak smakuje Szydłowiec". To akcja, w której turyści zwiedzający miasto mogli je poznawać nie tylko od strony zabytków i historii, ale również poprzez atrakcje tradycyjnej kuchni szydłowieckiej.

"Faktoria" prężnie działała przez wiele lat na szydłowieckim rynku. Ale w marcu ubiegłego roku przyszła pandemia koronawirusa, która zmieniła wszystko. - Na początku dla wszystko to było ogromne zaskoczenie. Pojawił się strach, ale nie o siebie, a o miejsca pracy. Na stałe zatrudnione mamy trzy osoby, w okresie letnim więcej. Ale ja z mężem byśmy sobie poradzili. Ale co z moimi pracownicami? One były uzależnione od Herbaciarni, liczyły na mnie. Tak na prawdę udało się przeżyć dzięki przyjaciołom, stałym klientom. Bałam się, że gdy otworzymy się z powrotem, to ludzie nie przyjdą ze względu na to, że odzwyczaili się od nas - tłumaczy Dorota Gil. - Chciałam walczyć, nie chciałam zamykać lokalu, bo gdybym to zrobiła, to pewnie nie udałoby się wrócić i odtworzyć tego, co było kiedyś. Być może dlatego pod koniec czerwca zrobiliśmy takie huczne otwarcie, a okazją do tego były 15. urodziny. Chcieliśmy również w ten sposób podziękować naszym klientom, że nie pozwolili nam utonąć - kontynuuje właścicielka "Faktorii".

Dorota Gil na razie o planach na przyszłość nie mówi ze względu na niepewność, która towarzyszy przy okazji pandemii koronawirusa. Być może uda się lokal rozbudować, ale na razie wszystko jest zawieszone. Czego życzyć z okazji 15. urodzin? - Przede wszystkim stabilizacji bo wtedy można cokolwiek planować. Pomysły też są - kończy Dorota Gil. Redakcja "Echa Dnia" życzy spokojnych, kolejnych wielu lat działalności na szydłowieckim rynku.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie