I liga koszykarzy. Hydrotruck Radom wygrał z Polonią w Warszawie po dogrywce

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Ransom odebrał nagrodę przed meczem
Ransom odebrał nagrodę przed meczem archiwum klubu/Tomasz Fijałkowski
W poniedziałkowy wieczór, w meczu I ligi koszykarzy, Polonia Warszawa podejmowała Hydrotrucku Radom. Doszło do dorywki, ale goście pokazali więcej doświadczenia i umiejętności. Hydrotruck z kompletem ośmiu zwycięstw jest samotnym liderem I ligi.

Polonia Warszawa - Hydrotruck Radom 72:79 (21:12, 16:16, 16:23, 16:18, dogr. 3:10 )

Hydrotruck: Ransom 26 (1), Zalewski 13 (1), Jeszke 9, Zegzuła 8 (1), Wall 8 (1), Patoka 6 (2), Formella 5 (1), Sowa 3 (1), Pietras 1, Olender.

Przed spotkaniem nastąpiła miła uroczystość. Kaheem Ransom odebrał nagrodę jako MVP października w I lidze. Zdobywał średnio 20.7 punktów na mecz, 8.4 asysty a średni eval wyniósł 22.4. Nagrodę, zegarek Aerowartch wręczył mu przed spotkaniem komisarz Krzysztof Koloszewski.
Radomski zespół przystępował do tego spotkania jako niepokonana ekipa. Koszykarze trenera Roberta Witki znali wyniki innych meczów i zdawali sobie sprawę, że w przypadku zwycięstwa, pozostaną samotnym liderem zaplecza ekstraklasy. Tymczasem Polonia przystępowała do rywalizacji z jednym zwycięstwem w siedmiu meczach.
- Nie patrzymy na tabelę i na pewno bardzo się obawiamy tego spotkania - mówił nam jeszcze przed meczem prezes gości, Piotr Kardaś.
Zaczęło się bardzo źle w wykonaniu Hydrotrucku. Polonia szybko objęła prowadzenie 5:1, a przewaga błyskawicznie urosła do 10 punktów. Radomska ekipa słabo broniła. Chwilami wyglądała jakby lekceważyła rywala.
Hydrotruck uszczelnił defensywę od pierwszych minut drugiej kwarty. Polonia miała problemy z trafienie i przewaga stopniała do stanu 21:15. "Czarne Koszule" czekały na punkty niemal trzy minuty. Świetną robotę szczególnie w defensywie wykonał w Hydrotrucku, Daniel Wall. Dla niego nie było straconych piłek. W 16 minucie był już remis 23:23. Szkoda, że w ekipie z Radomia szwankowała skuteczność przy rzutach z dystansu. Polonia ponownie odskoczyła na dziewięć punktów i taką przewagą zachowała do przerwy.
Trzecią kwartę ponownie lepiej zaczęli radomianie, którzy zniwelowali stratę do 37:31. Po "trójce" Jakuba Patoki było już 40:39. Kiedy Hydrotruck miał już rywala blisko, znowu Polonia potrafiła uciekać.
Na poczatku czwartej kwarty goście dogonili rywala i był remis 58:58. Hydrotruck grał falami i za chwile było już 69:60, ale zdołał zdobyć siedem punktów z rzędu, a do zakończenia było 48 sekund. Polonia nie wykorzystała łatwej akcji, a w kolejnej Ransom doprowadził do wyrównania 69:69 na 14 sek przed końcem. Gospodarze nie wykorzystali swojej szansy i doszło do dogrywki.
Dodatkową partię skutecznie z dystansu otworzył Maksymilian Formella, po osobistych Damiana Jeszke było już 69:74. Z graczy Polonii jakby uszło powietrze. Na 36 sekund przed końcem dogrywki Polonia trafiła spod kosza i przywróciła nadzieje swoim kibicom, bo zrobiło sie 72:74. Na 11 sekund przed końcem Ransom trafił "trójkę" na 72:79 i zapewnił zespołowi wygraną.
Radomski zespół oddał aż 32 rzuty z dystansu i tylko osiem z nich wpadło. To jedyny mankament w tym cięzkim spotkaniu, ale liczy się zwycięstwo.
Hydrotruck z kompletem ośmiu zwycięstw jest samotnym liderem I ligi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie
Dodaj ogłoszenie