Koncertowy występ Hydrotrucku z Polskim Cukrem Toruń! [ZDJĘCIA Z MECZU]

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Koncertowy występ zaliczyli w niedzielny wieczór koszykarze Hydrotrucku Radom. W meczu Energa Basket Ligi pokonali Polski Cukier Toruń. Na uwagę zasługuje liczba punktów zdobyta przez Nicka Neala.

Hydrotruck Radom - Polski Cukier Toruń 99:80 (23:12, 24:24, 26:18, 25:26)
HydroTruck: Zegzuła 14 (3), Ostojić 10, Kurpisz 4, Stankowski, Lewandowski oraz Neal 34 (3), Prahl 11, Griffin 10 (2), Piechowicz 9 (2), Wall 7 (2),
Toruń: Kulig 16, Jackson 15 (3), Perka 14 (2), Bragg 11 (2), Trotter 11 (1), Woods 7, Diduszko 4, Samsonowicz 2, Kondraciuk 0,

Obie drużyny do tego meczu przystąpiły mocno zdeterminowane. Hydrotruck po czterech kolejkach miał na swoim koncie jedną wygraną, natomiast rywale żadnego. Torunianie w ostatnich dniach sprowadzili trzech Amerykanów, ale na razie nie widać było ani jakości, ani zgrania w zespole Cukru.

Wynik otworzył Danilo Ostojić, ale za chwilę prowadzenie objęli goście, a po trójce Aleksandra Perki było 4:8. Kolejne sześć oczek należało do miejscowych. Z dystansu dwukrotnie trafił też Dayon Griffin i Hydrotruck prowadził 21:10. Zespół z Radomia rozgrywał kapitalny fragment pojedynku. Warto zaznaczyć, że za każdy trafiony rzut z dystansu, Jerzy Jazienicki, sponsor meczu przekazywał 100 zł dla stowarzyszenia Karuzela.

Od serii 7:0 rozpoczęli drugą kwartę "Truckersi" i zrobiło się 30:14. Goście zaczęli gonitwę, zdobyli 10 "oczek" z rzędu. Trener Witka wziął czas, aby wybić z rytmu rywala. Hydrotruck znowu odskoczył na 15 punktów, ale gdzieś ta maszyna zacięła się na dwie minuty przed przerwą. Ostatecznie na przerwę gospodarze schodzili przy wyniku 47:35.

Poczatek drugiej połowy zaczął się od 15 punktowego prowadzenia radomskiej drużyny, ale goście przebudzili się i zdobyli 10 punktów z rzędu. Zrobiło się 51:46. W ważnym momencie z dystansu trafił kapitan zespołu, Daniel Wall, a chwile po nim dołożył "trójkę" Marcin Piechowicz i zrobiło się 67:51 na 11 min przed końcem. Końcówka trzeciej kwarty ponownie należała do Hydrotrucku, dzięki czemu mogli ostatnia część spotkania kończyć z przewagą 19 punktów.

Hydrotruck dominował, grał kapitalnie, wynik rósł i już na początku czwartej kwarty było 79:54. Goście na chwile zerwali się do odrabiania strat, ale wynik nie był zagrożony. Gospodarze grali jak nakręceni i to podobało się publiczności.
Jednym z bohaterów pojedynku był Nick Neal, zdobywca 34 punktów.

Już w środę kolejny mecz domowy naszych koszykarzy. O godz. 20 Hydrotruck podejmie Pszczółki Start Lublin.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Dodaj ogłoszenie