Pracownicy szpitala na radomskim Józefowie otrzymali podziękowania za walkę z koronawirusem dla władz samorządu Mazowsza

Izabela Kozakiewicz
Izabela Kozakiewicz

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Najgorsze były pierwsze miesiące, kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy co to za choroba - mówił Sebastian Rdzanek, ratownik medyczny z Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego na radomskich Józefowie. Był w grupie, która od początku była na pierwszej linii walki z COVID-19, a dziś dostał dyplom i podziękowania od zarządu lecznicy i władz samorządu Mazowsza.

Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu, w marcu ubiegłego roku, kiedy zaczęła się pandemia nie był wskazany, jako szpital covidowy. Życie szybko zweryfikowało plany i szybko okazało się, że medycy, którzy nie zajmują się chorobami zakaźnymi musieli zmierzyć się z COVID-19. Zakażonych pacjentów przybywało bardzo szybko, a nie było ich gdzie przewieźć. Placówka musiała zmierzyć się z groźnym przeciwnikiem. W kwietniu i marcu 2020 roku pisaliśmy o tym, że jest tam największe ognisko koronawirusa w regionie i jedno z największych w Polsce.

W czwartek 10 czerwca w szpitalu odbyła się uroczystość, podczas której medycy odebrali podziękowania za swoją pracę. Wśród wyróżnionych byli lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni i pracownicy placówki.

Pracownicy szpitala na Józefowie otrzymali dyplomy uznania - zdjęcia

- Chcielibyśmy im podziękować za odwagę, poświęcenie - mówił Tomasz Sukra, prezes zarządu Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego. - Szczególnie trudne były pierwsze miesiące, kiedy mieliśmy zdziesiątkowany personel, brakowało około 600 osób! Ci, którzy zostali działali do końca, pracowali bardzo ciężko i nie poddawali się. Dzisiaj właśnie im dziękujemy - mówił prezes Skura.

- Wirus w szpitalu rozprzestrzeniał się dość szybko, do tego doszła wspomniana absencja pracowników. Tym bardziej chcieliśmy podziękować tym osobom, które stawiły czoła tej sytuacji. należą im się słowa uznania za heroizm - dodał Rafał Rajkowski, wicemarszałek Mazowsza.

Członkowie personelu są zgodni, te pierwsze miesiące były najgorsze. Nikt jeszcze nie wiedział z czym się mierzy. Nie wszyscy wytrzymali presję, część osób poszła na zwolnienia, inni zostali z dziećmi korzystając z możliwości danej przez rząd. Byli też zakażeni medycy. Stąd takie braki personelu.

- Nie wiedzieliśmy, jak pomagać chorych. O tym wirusie wiedzieliśmy niewiele, przede wszystkim, że jest bardzo zaraźliwy. Każdy z nas mógł się zarazić. Zostaliśmy w szpitalu i pracowaliśmy, wypełnialiśmy nasz obowiązek - mówił Sebastian Rdzanek, ratownik medyczny ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego na Józefowie, jeden z nagrodzonych pracowników lecznicy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie