Profesor oskarżony o wzięcie łapówki

Janusz Petz
Oskarżony wykładowca nie przyznaje się do zarzutów. Twierdzi, że gdy zobaczył w indeksach zaklejone koperty, natychmiast je zwrócił.
Oskarżony wykładowca nie przyznaje się do zarzutów. Twierdzi, że gdy zobaczył w indeksach zaklejone koperty, natychmiast je zwrócił.
Wykładowca Politechniki Radomskiej został formalnie oskarżony przez radomską prokuraturę o wzięcie łapówki w zamian za pozytywne oceny z egzaminu.

Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Prokuratura skierowała już akt oskarżenia w tej sprawie do radomskiego sądu. Profesorowi matematyki postawiono dwa zarzuty, które dotyczą wydarzeń z listopada 2002 roku.

Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu powiedziała, że studenci sami zgłosili się do prokuratury, gdyż obawiali się konsekwencji prawnych, gdyby prawda wyszła na jaw z innych źródeł. Zeznali, że o możliwości "kupienia" sobie pozytywnej oceny z egzaminu z matematyki dowiedzieli się od starszych kolegów.

- Postanowili z niej skorzystać, gdyż mieli już za sobą nieudane podejścia do egzaminów i bali się, że jeśli tym razem im się nie powiedzie, to mogą zostać skreśleni z listy studentów - powiedziała rzeczniczka.

Oskarżony wykładowca nie przyznaje się do zarzutów.
- Gdy tylko zauważyłem, że w indeksach są zaklejone koperty, pokazałem to sekretarce, po czym wyszedłem na korytarz i powiedziałem: "proszę, nie róbcie z indeksów portfeli". Indeksy razem z kopertami wróciły do właścicieli, a o wszystkim zostały poinformowane władze wydziału - mówi nam profesor.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zszokowana

Bogucki jaki wstyd

p
przyjazna

Z. Bogu.. ducha winien odnowiciel Politechniki, siwa eminencja

z
zbynio b

czy tu nie chodzi o byłego kierownika Katedry Matematyki

s
stan

dzisiaj tylko ryby nie biorą

O
Orbb

Teraz można sobie całe studia kupić, więc jeden egzamin nie powinien być skandalem. Sam często mam do czynienia z ludźmi, którzy po zdanym egzaminie wychodzą i śmieją się - "hahah - jestem z tego zupełnie zielony a zdałem". Kiedyś na studia szedł ten, który chciał pogłębiać wiedzę i rozwijać siebie, teraz może iść każdy. Korupcja to skutek. Likwidując tylko skutki a nie przyczyny niczego się nie zmieni. Egzaminy na studia były bardzo dobrym rozwiązaniem

G
Gość

ale senasacja od było wiadomo, że łapówki biorą nie tylko profesorowie, ale nauczyciele w szkołach średnich oraz nic się nie zmieniło lekarze

Dodaj ogłoszenie