Radomski uniwersytet wychodzi z długów

/mod/
Uczelnia zwalnia pracowników, spłaca kredyt i zapowiada…podwyżki
- Powoli spłacamy zobowiązania i zmniejszamy dług. Zakończyliśmy ubiegły rok z dodatnim wynikiem finansowym z czego zadowolone było ministerstwo nauki
- Powoli spłacamy zobowiązania i zmniejszamy dług. Zakończyliśmy ubiegły rok z dodatnim wynikiem finansowym z czego zadowolone było ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego i tak będzie w tym roku. Po spłaceniu kredytu w banku zostanie nam około 10 mln zł długu - mówi Zbigniew Łukasik, rektor uniwersytetu technologiczno - humanistycznego
w Radomiu. Tadeusz Klocek

- Powoli spłacamy zobowiązania i zmniejszamy dług. Zakończyliśmy ubiegły rok z dodatnim wynikiem finansowym z czego zadowolone było ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego i tak będzie w tym roku. Po spłaceniu kredytu w banku zostanie nam około 10 mln zł długu - mówi Zbigniew Łukasik, rektor uniwersytetu technologiczno - humanistycznego
w Radomiu.
(fot. Tadeusz Klocek)

Do 12 milionów zmniejszyło się zadłużenie radomskiego uniwersytetu. Po raz pierwszy od sześciu lat uczelnia zakończyła rok z dodatnim wynikiem finansowym - 2,5 mln złotych na plusie. Jak informuje rektor - Zbigniew Łukasik

- od stycznia przyszłego roku będą również podwyżki dla pracowników.

Profesor Łukasik, rozpoczynał swoją kadencje z zadłużeniem wynoszącym 16,5 mln zł. Obecnie dług wynosi 12 mln zł. Szef uczelni dodaje, że będzie jeszcze lepiej: - Po spłaceniu kredytu w banku zostanie nam około 10 mln zł długu - mówi.

Uczelnia zmniejszyła również zadłużenie wobec pracowników. Wypłaciła należności za nadgodziny za rok akademicki 2010/2011 i część za rok 2011/2012.

MNIEJ PRACOWNIKÓW NA UCZELNI

Powyższe informacje są konsekwencją realizacji planu naprawczego, którego przygotowanie zleciło uniwersytetowi ministerstwo nauki. W ramach tych działań zredukowano przede wszystkim etaty. Zmniejszyła się liczba pracowników.

- Kiedy zaczynałem urzędowanie było zatrudnionych 852 pracowników, w tym 450 nauczycieli akademickich i 402 administracyjnych. Były więc mocno zachwiane proporcje. Zbliżamy się już do właściwych. Obecnie uczelnia zatrudnia 729 pracowników, w tym 429 nauczycieli akademickich i 300 pracowników administracji.

Rektor dodaje, że w większości z pracy odeszły osoby, które miały już prawa emerytalne, ale też te, które miały zatrudnienie również gdzie indziej. Jest za to dobra wiadomość dla pracowników, którzy zostali na uniwersytecie.
Jest za to dobra wiadomość dla pracowników, którzy zostali na uniwersytecie. Część z nich czekają podwyżki. Uczelnia dostała na nie pieniądze z ministerstwa. Zostaną wypłacone w najbliższym czasie z wyrównaniem od początku tego roku.

CO JESZCZE W RAMACH
PLANU NAPRAWCZEGO?

Plan naprawczy realizowany jest od ośmiu miesięcy. Uczelnia kwartalnie zdaje sprawozdania do ministerstwa nauki i szkolnictwa wyższego i jak przyznaje rektor jest ono zadowolone z działań uniwersytetu.

Przypomnijmy, że w ramach planu naprawczego uniwersytet przeorganizował między innymi obsługę żaków, zmniejszając liczbę dziekanatów i przekształcając je w biura obsługi studentów. Połączono też wydziały finansowe. Uczelnia wynajmuje część swoich pomieszczeń, między innymi na przedsięwzięcia komercyjne. Wciąż na sprzedaż są działki należące do uniwersytetu. Rektor przyznaje, że są chętni. Jednak wciąż pozostaje kwestia ustalenie ceny. Poniżej pewnych kwot szef uniwersytetu nie może i nie chce zejść. Już wiadomo, że część dróg i parkingów należących do uczelni odkupi od niej miasto.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaś

śmieszne.... "trzeba było sie uczyć" każdy wie że trzeba niektórzy się uczą bardzo duzo a musiei płacić to zależy od humorów doktorka komu zaliczą a komu nie... a powtarzanie przedmiotu to jedna wielka ściema i tak każdy zalicza po wysłaniu pieniędzy na konto uczelni............

i
iga

To trzeba było się uczyć, a nie bumelować. Jakoś ci co się uczą nie muszą płacić za poprawki. Tacy są niektórzy studenci. Najłatwiej krytykować uczelnię, jaka ton ona be, a sami cały czas kombinują jak tu się prześliznąć przez te pi.ęć lat

A
Anonim

buahahahaha plan oszczędnościowy ?? wprowadź beznadziejny system po to aby studenci płacili wyższą stawkę za egzaminy poprawkowe, na które chętnie kierowali wykładowcy i reszta prowadzących zajęcia...

~Student

Wprowadzenie 'systemu komputerowego' wygenerowało takie ogromne dochody, wcześniej po dogadaniu się z nauczycielem przedmiot bez żadnego problemu można było poprawiać nawet na 3-cim semestrze a teraz wszystko jest na świeżo wpisywane no i 50zł za jeden punkt ECTS? Przytoczę tutaj słowa jednego doktora z tej uczelni : "Ten cały system to jakaś ogromna głupota, płaci się tylko za to, że Oni tego chcą, a to że ja przyjdę na uczelnię, skopiuję swój zestaw na poprawkę to koszt max 1zł. I tak przecież odbywa się to w ramach mojego czasu pracy, więc nie wiem za co Ci studenci płacą. Szkoda"

e
emka

uczelnia zarabia na studentach!! niektórzy wykładowcy z Ekonomi specjalnie nie dopuszczają studentów do egzaminów i organizują ciągle poprawki żeby kasę zgarniać!! pff i tak ta uczelnia jest żałosna i wielke G.!!

z
zenek

Za jakie poprawki? Za wpisy warunkowe! od 2 lat jest stawka 300 pln, wczesniej bylo 150.

s
studentka uth

Wychodzi ponieważ wyciągneli pieniądze od biednych studentów  za poprawki po 300 zł za przedmiot !!!!!!!! wielce się szczycą !!!!!!!!!!! pfffffffffffffff

G
Gość

To w ramach poprawy finansowej uczelnia pozyskuje ogromne srodki z poprawek?

Dodaj ogłoszenie