Robert Witka: - Czasem łapię się na tym, że jeszcze pracuję w Hydrotrucku Radom

Sylwester Szymczak
Sylwester Szymczak
Robert Witka wraca do Radomia
Robert Witka wraca do Radomia Sylwester Szymczak
Robert Witka, to żywa legenda radomskiego basketu. Najpierw zawodnik, kapitan, potem trener, Rosy i Hydrotrucku. W czwartek wraca w zupełnie innej roli. Jak sam przyznaje, serce mocniej bije na myśl, że znowu pojawi się w hali przy ul. Narutowicza 9.

Przez osiem lat Robert Witka był nierozerwalną częścią radomskiego środowiska koszykarskiego. Przychodził do zespołu jako niezwykle utytułowany i doświadczony gracz Asseco Gdynia. Miał już na swoim koncie medale mistrzostw Polski, grę w Eurolidze, występy w kadrze narodowej. Szybko stał się ulubieńcem publiczności, a niedługo potem kapitanem zespołu. Kiedy odchodził trener Wojciech Kamiński, to właśnie Robertowi Witce powierzono funkcję trenera Hydrotrucku. Zdobywał doświadczenie i uczył się trenerskiego fachu. W Radomiu walczył o utrzymanie, ale zrobił bardzo wiele z kadrą, którą wielu wskazywało jako pewnego spadkowicza.

W czwartek (godz. 17.30) przyjedzie w zupełnie innej roli. Pierwszy raz w oficjalnym spotkaniu poprowadzi drużynę przeciwko Hydrotruckowi. Jego GTK Gliwice obecnie dysponuje większym budżetem, mocniejszą kadrą, choć akurat na ten mecz sytuacja nie jest tam różowa.

Trener Robert Witka nie ukrywa, że cieszy się, że przyjedzie do Radomia.

- W sumie osiem lat spędzonych w Radomiu. To kawał czasu. Mnostwo fantastycznych wspomnień i świetnych ludzi. Ja się nadal łapię na tym, że zostałem w Radomiu. Odpalam terminarz, jakąś stronę z rozgrywkami i patrzę na Hydrotruck...gdzie my teraz gramy. Wraca się tutaj myślami - wspomina Robert Witka.

Były kapitan i szkoleniowiec wie, że w czwartek tych sentymentów nie będzie. Gliwice mają swoje problemy. Ekipę z Gliwic w tym sezonie prowadzi Robert Witka, wieloletni zawodnik i trener radomskiej drużyny. Gliwiczanie pod względem finansowym i kadrowym przebijają Hydrotruck, ale w GTKproblemem są poważne kontuzje.
- Borykamy się z plagą urazów. Tak naprawdę nie możemy przeprowadzić normalnych treningów. Obserwuję natomiast to co dzieje się w zespole Hydrotrucku. Jest to zdecydowanie mocniejszy zespół, niż ten, którym miałem przyjemność kierować. Kadra jest bardziej kompletna, przede wszystkim szersza - mówi Robert Witka.

Do zespołu GTKdołączył w ostatnich dniach Artur Mielczarek, dobrze znany z gry w Radomiu. W zespole tym grają też Jabarie Hinds, Robert Stumbris, Szymon Szymański, którzy też kiedyś występowali w zespole z Radomia.

Statystyki Roberta Witki

Zawodnik: EBL plus Puchar Polski: 173 meczów - 156 - wyjściowa 5; 1254 pkt; Asysty: 227

Zbiórki: 615; Przechwyty: 75

Bloki: 43.

BCL: 23 mecze; 70 pkt; Asysty: 31; Zbiórki: 52; Przechwyty: 12

Bloki: 6;

FIBA Europe Cup

12 meczów; 86 pkt; Asysty: 15; Zbiórki: 26; Przechwyty: 2; Bloki: 2.

Trener: FIBA Europe Cup

2 mecze; 0-2; EBL; 82 mecze;

30-52; Puchar Polski

2 mecze, 1-1

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Dodaj ogłoszenie