Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rowerzyści szkolili urzędników. Jaki będzie tego efekt?

Marcin WALASIK [email protected]
Marcin Hyła, koordynator ogólnopolskiego projektu Miasta dla Rowerów, pokazał, jakie korzyści przyniosła dla Gdańska dobra współpraca urzędników z rowerzystami.
Marcin Hyła, koordynator ogólnopolskiego projektu Miasta dla Rowerów, pokazał, jakie korzyści przyniosła dla Gdańska dobra współpraca urzędników z rowerzystami. Marcin Walasik
Pokazali jak powinna wyglądać współpraca przy tworzeniu projektów.

Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego w Radomiu:

- Konferencja, składająca się z szeregu prezentacji, miała na celu pokazać, jakie korzyści płyną z dialogu społecznego oraz jak powinna wyglądać dobra infrastruktura rowerowa. Mamy nadzieję, że urzędnicy odpowiedzialni za budowę dróg zaczną czerpać więcej dobrych wzorców z innych miast.

Jakie są plany na przyszłość?

Jakie są plany na przyszłość?

Aleksander Bacciarelli, wicedyrektor do spraw dróg Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu:
- Jak zaznaczają sami rowerzyści, w Radomiu jest coraz więcej dróg rowerowych i w najbliższym latach będziemy dążyć do tego, żeby połączyć poszczególne odcinki, co stworzy spójny układ. Podczas planowania modernizacji dróg zawsze uwzględniamy potrzeby rowerzystów. Czasami nie można wytyczyć wydzielonej trasy, ponieważ na przykład nie pozwalają na to warunki terenowe. Już wiadomo, że w najbliższym czasie nowe ścieżki na pewno powstaną podczas przebudowy alei Wojska Polskiego i budowy dalszego odcinka ulicy Mieszka I.

W czwartek, na auli Wydziału Transportu i Elektrotechniki Politechniki Radomskiej odbyła się konferencja, podczas której rowerzyści z kilku miast Polski pokazali dobre przykłady współpracy z urzędnikami oraz ich efekty. Wyliczyli też największe problemy, z którymi borykają się nadal.

Organizatorem spotkania było radomskie Bractwo Rowerowe, zrzeszone w ogólnopolskiej sieci organizacji rowerowych Miasta dla Rowerów.

NAJWIĘKSZE PROBLEMY

Na zaproszenie cyklistów przybyli między innymi urzędnicy z Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu, policjanci i strażnicy miejscy. Przyjechali też zarządcy dróg z innych miast, na przykład Ostrowca Świętokrzyskiego czy Starachowic.

Rowerzyści podczas swoich wystąpień wytknęli największe błędy popełniane przy tworzeniu projektów i już na etapie budowy dróg rowerowych. Wykorzystali w tym celu przykłady chociażby z Radomia.

- Czasami jesteśmy wręcz zaskoczeni pomysłowością osób odpowiedzialnych za budowę infrastruktury rowerowej. Przykład to chociażby kilka lat temu przebudowane skrzyżowanie ulic Żółkiewskiego, Chrobrego i Mieszka I, gdzie nie uwzględniono bezpiecznego połączenia z dużym osiedlem Michałów. Droga rowerowa urywa się w szczerym polu po drugiej stronie osiedla - mówił Łukasz Zaborowski, inżynier transportu i jednocześnie przedstawiciel Bractwa Rowerowego.

Czego brakuje w Radomiu?

Czego brakuje w Radomiu?

Mimo zapewnień władz miasta, miejscy drogowcy nie zawsze zapraszają środowiska rowerzystów do opiniowania przygotowywanych projektów modernizacji ulic. Ponadto niechętnie wprowadzają tak zwanej niewidzialnej infrastruktury rowerowej, czyli na przykład kontrapasów, umożliwiających cyklistom jazdę pod prąd (takie rozwiązanie zastosowano dotychczas tylko na ulicy Rwańskiej). Wciąż nie ma też spójnej sieci tras rowerowych, łączących największe dzielnice z centrum.

POTRZEBNA WSPÓŁPRACA

Najwięcej uwagi zostało poświęcone problemowi polegającemu na braku chęci współpracy ze strony niektórych urzędników z organizacjami rowerowymi. Efektem tego są zupełnie nieprzemyślane inwestycje.

- Dzięki prawidłowemu dialogowi społecznemu wspólnie można przygotować doskonałe projekty, które uwzględniają potrzeby wszystkich użytkowników dróg. Wówczas są zadowolone z tego dwie strony i publiczne pieniądze nie są wyrzucane w błoto - uświadamiał zebranym na auli osobom Marcin Hyła, koordynator ogólnopolskiego projektu Miasta dla Rowerów.

Radomscy cykliści przyznali, że w porównaniu do ubiegłych lat, jest z tym lepiej, jednak współpraca prowadzona z miejskimi drogowcami mogłaby wyglądać zdecydowanie lepiej. - Wtedy uniknęlibyśmy wiele rażących błędów - zaznacza Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie