Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Seks ze studentką? Ooo, wykładowcy mają wymagania… A na zaliczenie raz wystarczy? (wideo)

Dziennik Wschodni / "dlaczego"
sxc.hu
Zaproponował jej 300 złotych za spotkanie, a ona go nagrała.

Tylko spotkanie w hotelu, o wyznaczonej godzinie. Seks i rozmowa na poziomie. Za jedno takie spotkanie wykładowca akademicki z Warszawy oferuje studentce 300 zł - pisze magazyn "dlaczego".

"Zdecydowany i konkretny. Wykładowca akademicki. Sponsoring. Szukam zainteresowanej dziewczyny. Kasa konkretna. Studentki proszę o podanie uczelni" - napisał mężczyzna w jednym z serwisów randkowych.

Miał pecha. Trafił na dziennikarzy magazynu "dlaczego". Podając się za Gosię, studentkę stosunków międzynarodowych i orientalistyki z Warszawy, napisali do profesora. Tego samego dnia odpisał.

Aby szczegóły "Gosia" umawia się na rozmowę w jednej z warszawskiej kawiarni. Na spotkanie idzie wynajęta aktorka. Ma przy sobie ukrytą kamerę.

Wykładowca jest wysoki i szczupły. Mówi, że na spotkanie wpadł między konsultacjami. - Na mój pokój mówią rzeźnia numer pięć. 50 procent śmiertelności - opowiada.

Dziewczyna przyznaje się, że nic nie wie na temat sponsoringu.

- Od razu mówię jasno, że mam ułożoną sytuację rodzinną. Nie mam zamiaru ani tego naruszać, ani tego zmieniać. Więc żadne miłości i tym podobne rzeczy mnie po prostu nie interesują - twierdzi wykładowca, po czym uzgadniają "techniczne" szczegóły transakcji.

Mężczyzna wyjaśnia, dlaczego szuka studentki. Podczas spotkania liczy na inteligentną, interesująca rozmowę.

Za jedno spotkanie proponuje dziewczynie 300 zł.

- Stawki w Warszawie, tak jak na czacie, chodzą od 80 zł, do 200, 250, 300 zł. W ogóle nie rozmawiam, jeśli dziewczyna mówi, że interesuje ją 150 zł za spotkanie - mówi wykładowca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie