Spacer Literacki "Moja Wanda. Śladami Wandy Szczawińskiej" tym razem na Fecebooku Miejskiej Biblioteki Publicznej

Barbara Koś
Wanda Szczawińska.
Wanda Szczawińska. MBP
Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza w sobotę, 25 kwietnia, o godzinie 11.00 na Facebooka biblioteki na Spacer Literacki "Śladami Wandy Szczawińskiej. Moja Wanda".

"Nasze Spacery Literackie cieszą się Państwa zainteresowaniem i sympatią - pisze biblioteka na swojej stronie internetowej i na FB. - Dla nas również są to wyjątkowe momenty nasycone cudowną energią. Kolejne spotkanie było planowane na 18 kwietnia, z wiadomych względów nie mogło się odbyć… Jest nam niezmiernie przykro z tego powodu, dlatego proponujemy jego wirtualną wersję."

Kim była Wanda Szczawińska? „Moja Wanda”, bo tak mówiła o niej Zofia Romanowiczowa, znana pisarka emigracyjna pochodząca z Radomia.?... Były zaprzyjaźnione, pomogły sobie wzajemnie przetrwać piekło obozu… „Moja Wanda”, bo z biblioteką radomską była zaprzyjaźniona jak mało który bohater Spacerów.

Tutaj w 2005 roku ukazała się książka, na którą złożyło się osiem opowiadań, fragmenty pamiętnika, listy i wspomnienia przyjaciół, a praca nad publikacją pozwoliła bardzo zbliżyć się redaktorom i Wandzie…

Nie urodziła się w Radomiu, lecz jako dziecko przeprowadziła się wraz z rodziną do tego miasta i właśnie je wspominała najserdeczniej. Tutaj skończyła żeńskie oddziały przy Liceum imienia Tytusa Chałubińskiego, tutaj przeżyła pierwszą miłość i wyszła za mąż za Mieczysława Szczawińskiego, syna prezydenta Radomia w latach 1934-1938.

Wojna pokierowała jej losem, jak kierowała losami wielu - niezależnie od ich woli. Aresztowana przez Gestapo, okrutnie torturowana, następnie osadzona w kobiecym obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, nie powróciła już do kraju.

Pozostała na emigracji, najpierw w Szwecji następnie w Kanadzie. Pracowała, studiowała już jako dorosła kobieta. Wiele miejsca w jej życiu zajmowała praca społeczna (m.in. po ogłoszeniu w naszym kraju stanu wojennego była sekretarzem i skarbnikiem Komitetu „Pomoc Polsce. Żywność i Leki”).

Do Radomia, gdzie pozostała jej rodzina, przyjeżdżała okazjonalnie. Pamiętała o nim również w swej ostatniej woli. Zgodnie z testamentem jej siostra ufundowała sprzęt medyczny dla szpitala przy ulicy Tochtermana, wspomogła kościół świętego Wacława oraz spowodowała nazwanie jednej z ulic miasta imieniem prezydenta Romana Szczawińskiego.

"Kobieta na dzisiejsze czasy… Dosłownie! Zapraszamy na wirtualny spacer śladami tej nieprzeciętnej, wrażliwej osoby, która z Radomiem związana była całym sercem" - pisze Miejska Biblioteka Publiczna.

Radom na instagramie

Kolejne samoloty dla państwowych VIP-ów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie