Wojna o handel trwa. Zakaz handlu w niedzielę uderza jednak...

    Wojna o handel trwa. Zakaz handlu w niedzielę uderza jednak w małe sklepy, a supermarkety przyciągają klientów

    Sok

    Echo Dnia Radomskie

    Echo Dnia Radomskie

    Radomskie supermarkety, jak choćby E.Leclerc, przyciągają klientów promocjami, degustacjami, o co trudniej jest w małych sklepach.

    Radomskie supermarkety, jak choćby E.Leclerc, przyciągają klientów promocjami, degustacjami, o co trudniej jest w małych sklepach. ©Tadeusz Klocek

    Ustawa o zakazie handlu w niedzielę miała pomóc małym, rodzinnym sklepom w konkurowaniu z supermarketami. A jest dokładnie odwrotnie: wielkie sieci dostosowały się do wymagających warunków, a małe placówki zaczęły znikać z ulic.
    Radomskie supermarkety, jak choćby E.Leclerc, przyciągają klientów promocjami, degustacjami, o co trudniej jest w małych sklepach.

    Radomskie supermarkety, jak choćby E.Leclerc, przyciągają klientów promocjami, degustacjami, o co trudniej jest w małych sklepach. ©Tadeusz Klocek

    Zawirowania w handlu widać na przykładzie Radomia, gdzie, podobnie jak w innych miastach, dyskonty i supermarkety przejęły większość obrotów.

    - Odkąd powstały w pobliżu dyskonty, są dla nas prawdziwą szubienicą ekonomiczną. Pętla zaciska się na naszej szyi wolno, ale konsekwentnie: spadają nam obroty, mamy mniej klientów, a lepszej przyszłości nie widać - mówią kupcy z ulicy Słowackiego.

    Większy wybór towarów



    Kupcy zauważają, ze brakuje im takich atutów, jakie maja supermarkety. Nie tylko w centrum miasta brakuje parkingów dla klientów.

    - Nawet nie można dowieść towaru, jest kłopot z magazynowaniem, z godzinami dowozu - mówi pani Bożena z niewielkiego sklepiku.

    Z kolei supermarkety, to nie tylko parkingi, ale i większy wybór towarów na półkach, dłuższe godziny pracy, promocje na produkty, karty lojalnościowe dla klientów, okazjonalne rabaty i większa siła reklam.

    Skutki ustawy



    Zakaz handlu w niedzielę obowiązuje w Polsce od marca 2018 roku. Wraz z nowym, 2019 rokiem jego zasady zostały zaostrzone o efekt uruchomienia kolejnego etapu wprowadzania ustawy, która ma ostatecznie całkowicie wyrugować handle w niedzielę.

    - Na pewno sklep zamknięty w niedzielę ma wpływ na obrót. Jest on po prostu mniejszy. Z ustawą nie dyskutujemy, chcielibyśmy tylko by wszyscy byli traktowani jednakowo. Nie może być tak, że jedni mają zamknięte, a inni nie - mówi Thomas Renard- Chardin, prezes E.Leclerc Radom

    Teraz można zaobserwować choćby w hipermarkecie przy ul. Toruńskiej, że handlowy weekend zaczyna się już od czwartku. To nie tylko slogan, ale cała gama typowo weekendowych promocji i ciekawych akcji. Najwięcej korzyści sklep przygotował dla klientów posiadających kartę lojalnościową.

    - Klienci posiadający kartę lojalnościową E.Leclerc robiąc zakupy od czwartku do niedzieli za wydane 100 złotych na swoją kartę otrzymują 5 złotych, zaś robiąc zakupy za 200 zł - na kartę otrzymują 10 złotych. Organizujemy weekendowe promocje na konkretne produkty, także te, które powstają na miejscu w naszej cukierni, masarni, wędzarni, wędlin, wędzarni ryb, piekarni. W najbliższą sobotę będzie na przykład degustacja pieczywa wypiekanego w piekarni na miejscu i od podstaw. Na wybrane jego rodzaje będzie obowiązywała tego dnia promocyjna cena - mówi Agnieszka Witczak - Armacińska, marketing &public relations manager.

    Pytaliśmy, czy w związku z ustawą i zamkniętym sklepem w większość niedziel widać wzmożony ruch w ciągu tygodnia.

    - Obserwujemy większy ruch w piątek, sobotę, a nawet poniedziałek. Z myślą o tym w piątki i soboty sklep czynny jest już od 7 do 22 zaś w niedziele od 11 do 19. Klienci rozkładają sobie zakupy na wybrane dni. Ilość kas jest wystarczająca. Klienci nie muszą stać w długich kolejkach. Przy kasach jak również w Punkcie Obsługi Klienta dostępny jest kalendarzyk niedziel handlowych. Wręczamy go klientom, dla wielu z nich jest on ułatwieniem jeśli chodzi o planowanie i organizację zakupów - dodaje Agnieszka Witczak - Armacińska.

    Małe sklepy znikają



    W całym 2018 roku niedziel objętych ograniczeniem było 23. W tym roku będzie ich już 37, a od 2020 aż 45. Z danych Euromonitor International dla „Rzeczpospolitą” wynika, że w tym roku można się spodziewać zniknięcia tradycyjnych sklepów o 5,2 tysiąca. Nieco lepiej radzą sobie placówki wyspecjalizowane czy sprzedające głównie alkohol i papierosy. Małe spożywczaki są w znacznie gorszej sytuacji .W tym samym czasie ma powstać 1,8 tysiąca nowych dyskontów i supermarketów.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Zobacz też: 28-latek driftował na rondzie w Radomiu. Został zatrzymany



    Czytaj treści premium w Echu Dnia Plus Radomskim

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (64)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (64) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Miss Ziemi Radomskiej 2019

    Wideo