MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybory 2024. Nie będzie debaty przedwyborczej w Pionkach. Kandydaci Łukasz Miśkiewicz i Robert Kowalczyk wydali oświadczenia

Janusz Petz
Janusz Petz
Nie będzie debaty przedwyborczej w Pionkach. Kandydat na burmistrza Łukasz Miśkiewicz uznał, że termin spotkania został odgórnie narzucony, a w dniu, w którym miało się odbyć przedwyborcze starcie ma wyjazdową rozprawę. On jak i urzędujący burmistrz Robert Kowalczyk wydali oświadczenia w tej sprawie.

Nie będzie debaty przedwyborczej w Pionkach

Przypomnijmy, w niedzielę, 7 kwietnia w głosowaniu na burmistrza Pionek piastujący obecnie to stanowisko Robert Kowalczyk startujący z własnego komitetu wyborczego zdobył 27,62 procent głosów. Zagłosowało na niego 2615 wyborców uczestniczących w wyborach. Z kolei Łukasz Miśkiewicz z Komitetu Wyborczego Wyborców Pionki z Nową Energią zdobył 35,98 procent głosów (2501 głosów). Obaj spotkają się w niedzielę, 21 kwietnia w drugiej turze wyborów.

Wiadomo już, że nie będzie debaty przedwyborczej. Na zaproszenie negatywnie odpowiedział Łukasz Miśkiewicz. A oto pełna treść jego oświadczenia zamieszczonego na stronie w mediach społecznościowych:
„Debata czy spotkanie?
Drodzy Mieszkańcy Pionek! Jak zapewne wiecie, w ubiegłym tygodniu wpłynęło do KWW Pionki z Nową Energią zaproszenie na debatę kandydatów na Burmistrza Miasta Pionki. Z zaproszenia wynika, że do debaty miałem stanąć z kandydatem Robertem Kowalczykiem jutro (16.04.2024). Niestety chcę Was oficjalnie poinformować, że do tego spotkania nie dojdzie. Nie dlatego, że – jak niektórzy insynuują – boję się, a dlatego, że termin tego spotkania został odgórnie narzucony, a nie skonsultowany ze mną. Tak się jednak złożyło, że mam jutro wyjazdową rozprawę.

Poza tym ani ja, ani mój komitet, nie zgadzamy się na to, by dzielić mieszkańców na tych mniej i bardziej ważnych. By do głosu dopuszczać wybrane osoby i przedstawiać zdanie zaledwie 50 wybranych jako zdanie ogółu naszej społeczności.

Znacie mnie i wiecie, że jestem otwarty i chętny do rozmów, co Wam pokazuję każdego dnia. Jednak rozmawiać chcę z KAŻDYM mieszkańcem Pionek, a nie z „wybraną pięćdziesiątką”, jak to zasugerował KWW Stawiamy na Pionki i kandydat Robert Kowalczyk. Uważam, że swobodny udział mieszkańców umożliwia im wyrażenia swoich opinii, obaw i potrzeb, co jest fundamentem prawdziwej demokracji. Każdy mieszkaniec miasta ma swoje unikalne doświadczenia, perspektywy i pomysły. Dlatego ważne jest, aby w debatach otwartych uczestniczyli wszyscy – niezależnie od wieku, poglądów, statusu społecznego lub majątkowego czy chociażby wykonywanego zawodu. Dlatego zapraszam WSZYSTKICH zainteresowanych na SPOTKANIE OTWARTE Z MIESZKAŃCAMI PIONEK w czwartek 18 kwietnia o godzinie 17.30 na halę sportową Zespołu Szkół w Pionkach przy ulicy Aleje Lipowe 23.

Odpowiedź na zaproszenie została wysłana na adres komitetu KWW Stawiamy na Pionki, LASKI 11, 26-670 Pionki w ubiegłym tygodniu.

Załączam Wam, drodzy Mieszkańcy, zaproszenie oraz moją odpowiedź na nie, żebyście wiedzieli, jakie jest nasze oficjalne stanowisko w sprawie debaty.

Do zobaczenia w czwartek!"

Do oświadczenia Łukasza Miśkiewicza odniósł się Robert Kowalczyk, również na stronie w mediach społecznościowych:

„NIE PASUJE DATA? MOGLIŚMY ZMIENIĆ
GODZINA? DO USTALENIA

Szanowni Mieszkańcy Miasta Pionki,

Wreszcie doczekałem się odpowiedzi na zaproszenie, jakie wystosowałem zaraz po I turze wyborów do kandydata na burmistrza Łukasza Miśkiewicza. Tyle dni zwlekał z odpowiedzią do ostatniej chwili. Gdyby nie fakt, że moi wyborcy zaglądają na profil w mediach społecznościowych komitetu „Pionki z nową energią”, zapewne nie dowiedziałbym się, że mój kontrkandydat nie ma zamiaru skorzystać z zaproszenia i na debacie się nie stawi.

Podobno wysłał już odpowiedź pocztą, ale list nadał w piątek, więc liczę, że jutro do KWW „Stawiamy na Pionki” dojdzie, może pojutrze, czyli już po terminie zaplanowanej debaty.

Jako wciąż urzędujący burmistrz zaproponowałem debatę, gdyż uznałem, że to gospodarz zaprasza na rozmowę o przyszłości Pionek. To miała być rozmowa jeden na jeden, by mieszkańcy mogli poznać nasze spojrzenie dotyczące dalszego rozwoju miasta, w którym żyją. Pismo, jakie skierowałem do Łukasza Miśkiewicza było propozycją debaty, którą mogliśmy obaj skonsultować i dostosować do własnych potrzeb. Nie pasuje data? Mogliśmy zmienić. Godzina? Do ustalenia. Dla kultury debaty zaproponowałem, by obie strony zaprosiły po 25 osób, ale można było więcej – mogliśmy obaj ustalić liczbę adekwatną do wielkości sali. Jednak mój kontrkandydat nie skontaktował się ze mną ani moim komitetem w żadnej dostępnej formie. Przemilczał temat aż do dzisiaj.

W swoim piśmie, opublikowanym w mediach społecznościowych podał, że taka debata powinna być prowadzona przez niezależnych dziennikarzy, ale nawet nie wie kto miał ją poprowadzić, choć zapowiadaliśmy, że będzie to osoba z zewnątrz właśnie po to, by nie była posądzona o stronniczość i nie posiadała wnikliwej wiedzy na temat naszego samorządu.

Bardzo zależało mi, aby ta debata przebiegała według określonych zasad, tak jak pisze mój kontrkandydat – mająca na celu zapewnienie poszanowania równości w prezentowaniu opinii uczestników debaty. Wysłane przeze mnie pismo było propozycją, gdyż liczyłem na to, że Łukasz Miśkiewicz zechce ustalić szczegóły. Nie doszło do żadnych ustaleń, nie było żadnej próby kontaktu. Debata miała być z udziałem mediów, by wszyscy mieszkańcy mogli ją zobaczyć od początku do końca. Zarzuty kierowane pod moim adresem o próbie narzucenia jakichkolwiek rygorów pod tym względem są zupełnie bezzasadne. Każda ze stron miała możliwość swojej transmisji.

Rozumiem, że kontrkandydat, zasłaniając się w tej chwili tezą, iż ograniczyłem liczbę osób biorących udział w debacie, chce za wszelką cenę udowodnić, iż debaty, np. telewizyjne, odbywają się zawsze z udziałem wszystkich potencjalnych wyborców. Widocznie mało debat politycznych jeszcze w życiu widział.

Scenariusz debaty, przesłany do kontrkandydata, służył właśnie temu, by ustalić treści pytań jakie zada osoba prowadząca, abyśmy obaj mogli się do odpowiedzi przygotować. Wolne od moderacji miałyby być jedynie pytania od publiczności oraz nas samych. Każdy z nas mógł rozdać zaproszenia wybranym przez siebie osobom, niezależnie od wieku, grupy społecznej czy poglądów politycznych. Gdyby kontrkandydat zaproponował – mogliśmy zwiększyć liczbę uczestników np. do 50 osób dla każdej ze stron. Takiej propozycji jednak nie złożył. Udał, że zaproszenia nie czytał.

Dziś zamieszcza informację, że zaprasza cały mój komitet w najbliższy czwartek do szkoły powiatowej przy ul. Aleje Lipowe 23, a wczoraj publikował poparcie swojej kandydatury przez organ prowadzący tę szkołę. Moje zaproszenie zostało przez niego zlekceważone, choć podobno z powodu rozprawy wyjazdowej – mogliśmy je przełożyć na dogodniejszą godzinę. Mogliśmy również zmienić datę debaty. Przez ten tydzień wszystko mogliśmy ustalić.

Teraz mój kontrkandydat zaprasza mnie na spotkanie z mieszkańcami do szkoły przy Alejach Lipowych 23. Nie będzie to debata, tylko otwarte spotkanie, więc nie wiem czy w ogóle zostanę dopuszczony do głosu, czy osoby z mojego komitetu wyborczego będą miały szansę odnieść się do jakichkolwiek tematów poruszanych przez Łukasza Miśkiewicza.

Jako dojrzały człowiek potraktowałem poważnie swojego kontrkandydata i z szacunkiem zaprosiłem go do równej debaty, z udziałem mediów i zaproszonych gości obydwu stron. Liczyłem na to, że mój kontrkandydat z taką samą powagą i szacunkiem potraktuje także mnie. Niestety otrzymałem propozycję wysłuchania tego, co Łukasz Miśkiewicz chce powiedzieć mieszkańcom. To bardzo miłe z jego strony, ale uważam, że nie jest to forma spotkania, której oczekują nasi wyborcy. Debata niesie ze sobą równe traktowanie obydwu stron, otwarte spotkanie zazwyczaj jest nacechowane atakiem jednej strony na drugą.

Nam nie potrzeba w tym mieście sporów i pokrzykiwań.

Nie potrzeba nam awantur i niepotrzebnych emocji.

Wyborcom należy się szacunek i przedstawienie pomysłów na miasto na kolejne 5 lat, by mogli sami zadecydować na którego z kandydatów chcą oddać swój głos 21 kwietnia”.

od 16 lat
Wideo

Ceny warzyw i owoców w maju

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Radomskie