Skarżyskie Mesko może być czołowym zakładem w Europie [ROZMOWA]

redakcja
Rozmowa z Arkadiuszem Siwko, prezesem zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka akcyjna


Panie prezesie, przez cały ubiegły rok Polska Grupa Zbrojeniowa na eksporcie zarobiła jedynie 87 milionów euro. Tymczasem koncern, na czele zarządu którego pan stoi, tylko przez pierwszy kwartał 2016 roku osiągnął wynik eksportowy w wysokości - 100 milionów euro. W jaki sposób udało się wypracować tak imponujący „finansowy wyż”?

Ogromna ilość godzin, dni spędzonych na rozmowach prowadzonych przez nas we wszystkich zakątkach świata, to dało efekty. Uchroniliśmy też koncern przez zjawiskiem tzw. „zjadania zysku”, rezygnując świadomie z „ łańcuszka” licznych pośredników, w dużej mierze powiązanych z byłymi służbami specjalnymi - co z kolei było domeną działania naszych poprzedników. Dziś realizujemy kontrakty bez żadnych pośredników, a naszą ofertę uwiarygadnia polski rząd. Do tego rzeczywiste policzenie kosztów i przede wszystkim poważne potraktowanie polskiego przemysłu, jako ważnego elementu wsparcia dla naszej gospodarki sprawiło, że udało się naszemu zarządowi pokazać, że to, co niby było niemożliwe przez ostatnie lata, jest teraz możliwe. Polski, państwowy przemysł zbrojeniowy staje się nie tylko konkurencyjny na świecie, ale wreszcie zaczyna być postrzegany, jako wiarygodny partner biznesowy. Wystarczy tylko chcieć, mieć na uwadze dobro naszego kraju oraz dodać do tych działań odrobinę pracowitości oraz zapału i już można godnie wyruszyć na zdobycie „finansowego Mount Everestu.”

Czyli w momencie, gdy stawał pan, panie prezesie na czele zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej były takie miejsca na świecie, gdzie nie wiedziano, co oznacza skrót „ PGZ”?

Kiedy zaczynaliśmy, niewiele wiedziano za granicą o Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Byliśmy zupełnie nieznani w krajach Ameryki Południowej, na większym obszarze Afryki, w znacznej części Azji. „ Białymi plamami” na naszej mapie eksportowej była Australia i Ameryka Łacińska. To był następny, ponury cień PRL-u. Teraz Polska Grupa Zbrojeniowa - jeden z największych koncernów obronnych w Europie, jest już wreszcie obecna na wszystkich kontynentach. Cały czas pracujemy nad kolejnymi kontraktami, co w efekcie wzmacnia naszą pozycję, a przede wszystkim pozwala budować na arenie międzynarodowej pozycję Polski - jako silnego, liczącego się partnera i to w odniesieniu do krajów, które do tej pory traktowały nasz kraj, jako słaby i małoistotny byt gospodarczy.

W swojej strategii koncern kładzie mocny nacisk na innowacyjność, na współpracę z uczelniami wyższymi. Czy rzeczywiście możemy z dumnie podniesionym czołem prezentować za granicą polską zbrojną myśl technologiczną?
Jak najbardziej. Z satysfakcją muszę podkreślić, że cały czas rozwijamy się w tym zakresie i doskonalimy. Do stosowania najnowszych technologii obligują nas aktualne wyzwania w sferze szeroko rozumianej polityki bezpieczeństwa, która bezpośrednio związana jest z wyzwaniami stojącymi przed przemysłem zbrojeniowym w kontekście technologii przyszłości, jako odpowiedzi na zagrożenia militarne oraz roli, jaką pełni przemysł obronny w Planie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera RP Mateusza Morawieckiego. Zatem, tak istotnym jest realizacja celu strategicznego naszego koncernu w kontekście zaspokojenia potrzeb bezpieczeństwa i obronności państwa poprzez Sojusz Nauki, Przemysłu i Wojska. Co istotne - innowacyjność to źródło przewagi strategicznej obronnej i gospodarczej. Dlatego w swej strategii postawiliśmy na innowacje, wykorzystanie najnowszych technologii i konkurencyjność. Już dziś znaczna część naszego sprzętu osiąga parametry klasy światowej. Do takich działań potrzebna jest baza lokalowa wyposażona na światowym poziomie. Już między innymi rozbudowaliśmy Centrum Badawczo – Rozwojowe w Zakładach Metalowych Tarnów, które do 2022 roku ma zrealizować 48 projektów - znaczących dla przemysłu obronnego, a które to wizytował w sierpniu tego roku i bardzo wysoko ocenił wicepremier RP Jarosław Gowin. Do tego w Radomiu, gdzie będziemy budować naszą główną siedzibę, stworzymy Centrum Innowacji i Nowych Technologii, które będzie znaczącym wzmocnieniem nie tylko dla mieszczącej się tam Fabryki Broni „ Łucznik”, ale dla pozostałych, ponad sześćdziesięciu naszych spółek.

Panie prezesie wspomniał Pan o Planie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera RP Mateusza Morawieckiego. Zakłada on, że Polska Grupa Zbrojeniowa to jedno z głównych „kół zamachowych” gospodarki…

Przemysł obronny w każdym państwie, które ma jakiekolwiek ambicje odgrywa bardzo istotną rolę w życiu gospodarczym. Nie inaczej będzie też w Polsce. Dzisiaj, po latach zaniedbań musimy ten przemysł odbudować. W dużej mierze dokonamy tego w ramach Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera RP Mateusza Morawieckiego. To ogromna szansa na reaktywowanie Centralnego Okręgu Przemysłowego, czyli na powrót do siły i pozycji naszego kraju z czasów II Rzeczypospolitej. Rząd premier Beaty Szydło chce, by znów w Polsce prym wiodła siła i tradycja COP-u, a nasz koncern te działania konsekwentnie wspiera. Co ważne, wszystkie należące do nas spółki, które funkcjonują na obszarze dawnego Centralnego Okręgu Przemysłowego doskonale współpracują w tym zakresie. Naszym zakładom zależy na stworzeniu Centralnego Okręgu Przemysłowego XXI wieku - na budowie silnej Polski, o mocnej pozycji na arenie międzynarodowej.

Polska Grupa Zbrojeniowa nie tylko ma być jednym z najważniejszych „ kół zamachowych” gospodarki, to także jeden z głównych filarów systemu bezpieczeństwa naszego państwa. Czy koncern ma już przygotowaną ofertę w zakresie uzbrojenia brygad Obrony Terytorialnej?
Jesteśmy spółką państwową nadzorowaną przez Ministerstwo Obrony Narodowej, a co warte podkreślenia - pan minister Antoni Macierewicz bardzo poważnie traktuje przemysł obronny. Szef MON chce, żeby zbrojeniówka była jednym z filarów bezpieczeństwa, a my w tych działaniach silnie pana ministra wspieramy. Jest rzeczą bezdyskusyjną, iż Obrona Terytorialna jest jednym z najważniejszych elementów budowanego w tej chwili systemu obrony kraju. To piąty rodzaj Sił Zbrojnych - priorytet działań ministra Macierewicza. Jestem zdania, że Polska Grupa Zbrojeniowa ma przygotowaną bardzo dobrą ofertę dla brygad Obrony Terytorialnej. Dysponujemy nowoczesnym, światowej klasy uzbrojeniem, które polskiemu żołnierzowi gwarantuje komfort i bezpieczeństwo.

Pozostając w tym aspekcie, spójrzmy na region świętokrzyski. Na tym terenie funkcjonuje spółka akcyjna MESKO specjalizująca się w produkcji amunicji i zestawów rakietowych. Czy w pańskiej ocenie oferta MESKO będzie silnym wzmocnieniem dla brygad Obrony Terytorialnej?
Zdecydowanie tak. Z pewnością ważną rolę odegra zaprojektowany i produkowany w tej firmie Przenośny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy /PPZR/ PIORUN, który podczas XXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach został uhonorowany Nagrodą Prezydenta RP. To rozwiązanie na miarę świata. Jest bardzo głęboką modernizacją rakiety GROM. Rakiety GROM wchodzą też w skład lekkiego zestawu przeciwlotniczego Kusza, który też stanie się ważny w kwestii uzbrojenia brygad OT. Godny uwagi jest również wspólny projekt WAT i MESKO - przeciwpancerny lekki system rakietowy ,,PIRAT’’, którego makietę po raz pierwszy zaprezentowano w tym roku podczas I Targów Proobronnych Pro Defense w Ostródzie. Skarżyska spółka jest też przygotowana do produkcji całej rodziny Przeciwpancernych Zestawów Rakietowych SPIKE . Ponadto dysponuje całym asortymentem amunicji średniego kalibru.

Podczas zorganizowanej w Kielcach przez „ Echo Dnia” II Konferencji Gospodarczej „ Świętokrzyskie - jaka przyszłość?” oraz towarzyszącemu temu wydarzeniu panelu o przemyśle obronnej, pan - gość honorowy tej dyskusji kilkakrotnie podkreślał, że MESKO będzie niebawem silnym wzmocnieniem dla rozwoju świętokrzyskiej gospodarki. Rzeczywiście to jest możliwe?
Jak najbardziej. MESKO może stać się jednym z najważniejszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie podmiotów przemysłu obronnego w całej Europie. Produkty firmy ze Skarżyska - Kamiennej są potrzebne wszystkim potencjalnym kooperantom, a przede wszystkim wręcz niezbędne dla polskiej armii. To, co jest w tym wszystkim inspirujące, to fakt, że w tym roku udało się nawiązać kooperacje w sprawie rakiet indukcyjnych w MESKO, które byłyby wytwarzane w Skarżysku i mogłyby znaleźć się na wyposażeniu armii francuskiej i innych państw NATO. To jest wydarzenie bez precedensu. To oznacza, iż nasze produkty są przedmiotem eksportu do najbardziej zaawansowanych technologicznie armii. A zatem, to dowód na to, że w MESKO istnieje wielki potencjał i musi być sukcesywnie rozwijany. To oznacza nowe linie produkcyjne, a to z kolei gwarancja stworzenia nowych miejsc pracy, czyli znaczącego wsparcia dla rozwoju świętokrzyskiej gospodarki. Ponadto region świętokrzyski może stać się liderem projektu dotyczącego tworzenia brygad Obrony Terytorialnej. Wiele wskazuje, że odegra ważną rolę w budowaniu zaplecza szkoleniowego dla OT. Są plany, by jedna ze szkół obrony narodowej powstała właśnie w tym województwie.

Wsparcie Polskiej Grupy Zbrojeniowej dla świętokrzyskiej gospodarki zostało docenione. 24 października w Kielcach na Gali „ Złota Setka”, będącej uroczystym podsumowaniem rankingu najważniejszych firm działających dla rozwoju świętokrzyskiej gospodarki, otrzymał pan „Honorowy Diament Świętokrzyski”. To bardzo ważna nagroda, przyznana po raz pierwszy w historii tego plebiscytu. Panie prezesie, czy spodziewał się pan takiej nagrody?
- To wielki honor i zobowiązanie. Chcemy, by ten piękny region rósł w siłę, dlatego będziemy tutaj realizować konkretne zadania, które doskonale wkomponowują się w doświadczenie, potencjał i historię tego obszaru kraju. Ziemia świętokrzyska zajmuje ważne, historyczne miejsce w Programie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera RP Mateusza Morawieckiego. W czasach II Rzeczypospolitej to był jeden z ważniejszych obszarów Centralnego Okręgu Przemysłowego. To tutaj znajduje się siedziba spółki MESKO, na której, dzięki naszej pomocy już w najbliższym czasie będzie można stabilnie oprzeć rozwój świętokrzyskiej gospodarki. Do tego stolica województwa - Kielce od lat są miejscem, gdzie odbywa się Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. Podczas tegorocznej, XXIV edycji Polska Grupa Zbrojeniowa nie była już tylko jednym z setek wystawców, zostaliśmy partnerem strategicznym tego słynnego na cały świat wydarzenia. Na razie na trzy lata, a za chwilę na jeszcze dłużej.

Panie prezesie odbierając „ Honorowy Diament Świętokrzyski” zapowiedział pan, że niebawem Polska Grupa Zbrojeniowa ruszy z akcją wsparcia dla sanktuarium na Świętym Krzyżu. Jak będzie wyglądać ta pomoc?
To dla nas zaszczyt, że będziemy mogli otoczyć wsparciem to niezwykle ważne dla historii naszego kraju miejsce. Sanktuarium na Świętym Krzyżu w przeszłości było najważniejszym miejscem pielgrzymowania narodu polskiego. Powinniśmy o tym pamiętać i dbać o to niezwykłe miejsce, które otaczał opieką tragicznie zmarły w katastrofie pod Smoleńskiem wicepremier Przemysław Gosiewski. Teraz my - Polska Grupa Zbrojeniowa będziemy to dzieło kontynuować. Jesteśmy to Wicepremierowi Gosiewskiemu winni. Nasza pomoc będzie miała charakter długofalowy. Pomożemy finansowo przy renowacji tego najstarszego polskiego sanktuarium. Zamierzamy też wesprzeć projekt budowy przy klasztorze Centrum Kongresowo -Turystycznego. Niedługo ogłosimy konkretne porozumienia w tej sprawie. Uważam, że przychodzą dobre czasy dla świętokrzyskiego.

Pomoc dla najstarszego polskiego sanktuarium to jedyny „gest serc” Polskiej Grupy Zbrojeniowej?
Bardzo szczególny, ale nie jedyny. W połowie października w Fabryce Broni „ Łucznik” w Radomiu z udziałem ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i sekretarza stanu w kancelarii prezesa rady ministrów Piotra Naimskiego odbyła się ważna dla historii naszego kraju uroczystość. Bohaterowie Czerwcowego Protestu’76 wreszcie, po latach upokorzeń otrzymali finansową pomoc ze specjalnego Funduszu Wsparcia, jaki utworzył nasz koncern. Chcieliśmy w ten sposób pomóc bohaterom tamtych trudnych czasów. Za to, że stanęli wtedy na straży praw pracowniczych, za to – że chcieli wolnej i sprawiedliwej Polski. Ówczesne władze Polski Ludowej robiły wszystko, by odebrać im godność, szacunek, honor. Teraz chcieliśmy tym symbolicznym gestem powiedzieć odważnym Polakom „ dziękujemy”. Choć w taki sposób wynagrodzić im tamten okrutny czas. Do tego zespół naszych ludzi pracuje obecnie nad kolejnymi projektami pomocowymi. Jeden z nich dotyczy wsparcia dla Domu Emerytów – pięknej inicjatywy Metropolity Lwowskiego ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego dla żyjących w skrajnym ubóstwie Polaków – seniorów mieszkających w Obwodzie Lwowskim.

Dlaczego obecny zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej – czyli pan, panie prezesie i wiceprezes Maciej Lew-Mirski wspieracie tych, co tej pomocy potrzebują?

Bo tak zostaliśmy wychowani, bo tak dyktuje nam serce.

Dziękuję za rozmowę.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Materiał oryginalny: Skarżyskie Mesko może być czołowym zakładem w Europie [ROZMOWA] - Plus Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie