3 liga. Sławomir Majak, trener Siarki Tarnobrzeg po meczu ze Stalą Stalowa Wola: Chcieliśmy pokazać, że Siarka chce grać o coś więcej

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Marcin Radzimowski
Siarka Tarnobrzeg wygrała 1:0 ze Stalą Stalowa Wola w Wielkich Derbach Podkarpacia, a trener tego zespołu, Sławomir Majak, był po meczu bardzo zadowolony z gry swoich podopiecznych.

- Zwycięstwo cieszy, zwłaszcza mając w głowie dwie porażki z ubiegłego sezonu i to wysokie (1:4 i 0:4 - przyp. red,), a potem w finale Pucharu Okręgowego (po rzutach karnych). Wygrana była ważna nie tylko ze względu na zwiększenie przewagi w tabeli, ale także by wszyscy związani z klubem i miastem dostali wyraźny impuls, że Siarka chce grać w tym sezonie o coś więcej - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Siarki.

Zdaniem Sławomira Majaka mecz był dość wyrównany.

- Pierwsza faza meczu przebiegała pod naszym dyktandem i goście mieli problem z przechwyceniem naszego rozegrania piłki. W drugiej połowie trochę się to zmieniło, ale rywale mieli bodaj jedną sytuację Świderskiego, z której mogła paść bramka. Poza tym żadnej klarownej sytuacji nie mieli, ale my szczerze mówiąc też nie i przebieg meczu wskazywał na wynik 0:0. W ostatniej akcji przekuliśmy chęć przechylenia szali na swoją korzyść na gola po kontrze. Do tej pory wykorzystywaliśmy stałe fragmenty gry, ale goście dobrze je dzisiaj rozczytali. Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, ale wiemy że długa droga przed nami i wiele meczów. Do końca roku zostało osiem kolejek i wszystko może się w tabeli zmienić, ale wierzę, że po takim meczu będziemy grać inaczej. Będzie występować z pozycji zespołu, który chce i potrafi grać w piłkę - dodał trener.

Szkoleniowiec chce, by w ofensywie Siarka słynęła nie tylko ze świetnych stałych fragmentów gry.

- Byliśmy zadowoleni z tego, że potrafiliśmy kreować sytuacje. Brakowało jednak ostatniego podania, dzięki któremu moglibyśmy wcześniej zamknąć mecz. Chcemy uciec od stereotypu, że Siarka korzysta tylko ze stałych fragmentów gry i już w ostatnim meczu pokazaliśmy, że potrafimy stwarzać sobie sytuacje. Brakuje nam wykończenia, ale dzisiaj pokazaliśmy niezły futbol i to się przełożyło na wynik. Jako były napastnik mogę powiedzieć, że niektóre sytuacje można wykańczać lepiej, ale kiedy wygrywa się mecz, to się potem o takich rzeczach nie pamięta - powiedział również Sławomir Majak.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie