3 liga. Wojciech Stawowy o nowym trenerze Stali Stalowa Wola: Roland Thomas ma bardzo dobry warsztat i dużą charyzmę [ROZMOWA]

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Roland Thomas jest nowym trenerem Stali Stalowa Wola. Poznaliśmy też jego współpracowników
Roland Thomas jest nowym trenerem Stali Stalowa Wola. Poznaliśmy też jego współpracowników ŁKS Łódź / Dziennik Łódzki
Wojciech Stawowy to znany były trener klubów ekstraklasowych, takich jak między innymi Cracovia i Widzew Łódź. Z nowym szkoleniowcem Stali Stalowa Wola, 25-letnim Rolandem Thomasem, współpracował w Escoli Varsovia i ŁKS Łodź. W rozmowie z nami opowiedział o swoim byłym współpracowniku.

Roland Thomas był niedawno Pańskim asystentem w ŁKS Łódź. Co może pan powiedzieć o swoim współpracowniku?

Jest to trener młody, a skoro młody, to bardzo perspektywiczny. Posiada dużą wiedzę i duży potencjał, a do tego swego rodzaju doświadczenie pracy w Escoli Varsovia, gdzie pracował ze wszystkimi rocznikami. Był także moim asystentem w ŁKS. Ma bardzo dobry warsztat, dużą charyzmę, odznacza się w pracy dużym poświęceniem i zaangażowaniem. W mojej ocenie jest to jeden z tych trenerów młodego pokolenia, który może daleko zajść, więc wybór Stali padł we właściwą stronę. Myślę, że Stalowa Wola będzie miała z niego dużą pociechę.

Czy jego młody wiek nie był problemem we współpracy z doświadczonymi piłkarzami Łódzkiego Klubu Sportowego?
Ich relacje były bardzo dobre, takie jak powinny być między zawodnikiem a trenerem. Nie należy patrzeć w metrykę. Trzeba patrzeć na to, że to jest trener czyli bezpośredni przełożony każdego zawodnika. Roland miał bardzo dobre relacje z piłkarzami. W dużym stopniu wpływ na to miała i ma osobowość trenera, a do tego jego wiedza i warsztat treningowy. Jeśli zawodnicy wiedzą, że trener wie, co chce zrobić, a zajęcia są ciekawe i ma to przełożenie na mecze ligowe, to trener zyskuje autorytet bez względu na wiek. Można być trenerem starszym, ale nie wykazywać takiego zaangażowania i fachowości, nie porywać swoją charyzmą zawodników. Trener Roland jest osobą młodą, ale z bardzo dobrym warsztatem i z doświadczeniem. Potrafi prowadzić zajęcia tak, że szybko zyskuje zaufanie zawodników.

Co pan może powiedzieć o jego preferencjach taktycznych i stylu gry?
Myślę, że spojrzenie na futbol ma bardzo podobne do mojego, gdyby tak nie było, to nie byłby moim asystentem. Jest to trener chcący grać piłkę ofensywną, kreatywną i widowiskową. Zawsze trzeba jednak zachować odpowiednie proporcje i nie da się tego zrobić od razu za pstryknięciem palcem, potrzeba na to czasu. Jest to jednak na pewno trener, który chce, by jego zespół grał piłkę nowoczesną, nie taką którą grano ileś tam lat temu, albo piłkę, która opiera się o najłatwiejsze rozwiązania i najprostsze środki. Myślę, że tak będzie pracował w Stalowej Woli. Ma teraz czas na to, by sobie to spokojnie poukładać, a także do tego posiada spore wsparcie w klubie wśród ludzi tam pracujących. Wiem bowiem, że klub zaangażuje także inne znane osoby.

Czy trener Thomas radził się pana przed podjęciem pracy w Stalowej Woli?
Mamy ze sobą kontakt, służę trenerowi radą i wsparciem, choć on wchodzi już na własną ścieżkę pracy indywidualnej i myślę, że wie dokładnie, co powinien robić. Poradzić się jednak to żaden wstyd, a trener Roland jest osobą która lubi słuchać różnego rodzaju opinii, nie tylko moich, bo im więcej człowiek słucha, tym może zauważyć własnych błędów, niedociągnięć i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Nie wolno zamykać się tylko na siebie, ale trzeba też czerpać wiedzę od ludzi których się zna i do których ma się zaufanie. Do mnie trener zaufanie ma, więc często ze sobą rozmawiamy. Dla niego to też była bardzo ważna decyzja, bo to jego pierwsza samodzielna praca z seniorami na tym poziomie. Jest pełen optymizmu, energii i myślę, ze to jest bardzo ważne, bo do piłki wchodzi osoba bez barier i ograniczeń. Nie jest osobą skażoną rutyną, tylko jest to człowiek z nowymi pomysłami, fajną wizją, które chce wdrażać w życie.

Myśli pan, że za jakiś czas Roland Thomas będzie prowadził zespół w wyższych ligach?
Ambicje trenera na pewno sięgają wyżej niż trzecia liga, tylko wszystko się musi odbywać stopniowo. Przede wszystkim musi być poparte dużą pokorą, ponieważ cały czas trzeba się uczyć i iść do przodu. Jeżeli trener Roland będzie miał tyle pokory, co ma, albo i więcej, a do tego dużo samozapału, pomysłów i chęci, to w jakiejś perspektywie czasu, dwa lata czy pięć lat, stanie się trenerem, który będzie pracował na wyższym poziomie rozgrywkowym. Cały czas będzie się rozwijał i będzie szedł do przodu. Uważam, że jego dobra praca będzie bardzo szybko zauważona. A jeżeli ktoś będzie dobrze pracował z danym klubem, to albo się będzie piął razem z nim, a wiem że jego zadaniem jest by Stal wprowadzić do lepszej klasy rozgrywkowej, albo zostanie zauważony przez działaczy z klubów z wyższych lig. To trener perspektywiczny, który znajdzie się w wyższych ligach.

Rozmawiał Damian Wiśniewski

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie