Co dalej ze składowiskiem odpadów w Zalesiu Gorzyckim?

Klaudia Tajs [email protected]
Co dalej z wysypiskiem w Zalesiu? Czy i kiedy przedsiębiorca usunie z terenu odpady, których, jak pokazały wyniki badań, nie powinno tam być - pytają mieszkańcy, radni i władze gminy Gorzyce.
Co dalej z wysypiskiem w Zalesiu? Czy i kiedy przedsiębiorca usunie z terenu odpady, których, jak pokazały wyniki badań, nie powinno tam być - pytają mieszkańcy, radni i władze gminy Gorzyce. K. Tajs
Na składowisko w Zalesiu Gorzyckim, właściciel terenu nadal nie może zwozić odpadów - zdecydował Minister Środowiska. Decyzja ministra to powielenie decyzji marszałka Podkarpacia, który cofnął decyzję zezwalającą na zwożenie odpadów. Teraz pozostaje pytanie. Co dalej z odpadami, które zalegają na terenie byłej cegielni?

Składowisko to cztery hektary przy drodze krajowej nr 77, na którym dawniej funkcjonowała cegielnia. Teren kupił prywatny przedsiębiorca i mając zgodę marszałka Podkarpacia, postanowił zrekultywować teren. Jednak odpady przywożone do Zalesia wzięli pod lupę powiatowi i miejscowi radni, a także inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Po pobraniu kilku próbek okazało się, że część odpadów jest niezgodna z wykazem, jaki wydał marszałek.

Dlatego w połowie sierpnia Władysław Ortyl marszałek województwa wydał w trybie rygoru natychmiastowej wykonalności zakaz zwożenia odpadów na teren składowiska w Zalesiu Gorzyckim. Rygor natychmiastowej wykonalności oznaczał, że właściciel terenu mógł odwołać się od decyzji Marszałka Podkarpacia do Ministra Środowiska, lecz do czasu wydania przez niego decyzji, odpadów zwozić nie może. Z tej możliwości skorzystał.

Tymczasem z obserwacji mieszkańców i samych radnych Gorzyc wynikało, że odpady do Zalesia zwożone były nadal. Za sprawą trzech radnych, sprawą zajęła się policja, zaś o procederze Ministra Środowiska zawiadomił przewodniczący Rady Gminy w Gorzycach. - Napisałem do ministra środowiska i opisałem całe zdarzenie, ponieważ wiem, że właściciel terenu, na którym składowano opady odwołał się do ministra od decyzji marszałka Podkarpacia - tłumaczył radny Mirosław Kopyto. - Chciałbym, aby minister i jego pracownicy wiedzieli, że mimo obowiązującego nakazu marszałka, odpady były zwożone. I to nie tylko w tym dniu, kiedy zablokowaliśmy wyjazd. Tiry były widziane także wcześniej, kiedy zalecenie marszałka już obowiązywało. Czekam na odpowiedź
Odpowiedź nadejdzie lada dzień. My już ją znamy. Minister Środowiska podtrzymał w mocy decyzję wojewody podkarpackiego. Tym samym, przedsiębiorcę nadal obowiązuje zakaz całkowitego zwożenia odpadów.

Co dalej z wysypiskiem? Czy i kiedy przedsiębiorca usunie z terenu odpady, których, jak pokazały wyniki badań, nie powinno tam być? O decyzji Ministra Środowiska, wójt Gorzyc dowiedział się od nas. - W takim razie czekamy na decyzje podtrzymującą i określenie szczegółów - mówi wójt Marian Grzegorzek. - Nie wiemy kto powinien pilnować usunięcia odpadów. Moim zdaniem są to służby marszałka.
Tomasz Leyko, rzecznik Marszałka Podkarpacia zapewnia, że decyzja dyrektora Departamentu Ochrony Środowiska, który monitorował tę sprawę zostanie przesłana do wszystkich zainteresowanych stron w najbliższych dniach.

SPRAWDŹ najświeższe wiadomości z powiatu TARNOBRZESKIEGO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie