Daniel Beszczyński, trener Sokoła Sokolniki: Cieszę się, że mnie w Siarce Tarnobrzeg doceniono

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Daniel Beszczyński (pierwszy z lewej) w barwach Siarki Tarnobrzeg. Kibice klubu docenili jego grę w zielono-czarno-żółtych barwach
Daniel Beszczyński (pierwszy z lewej) w barwach Siarki Tarnobrzeg. Kibice klubu docenili jego grę w zielono-czarno-żółtych barwach archiwum
Daniel Beszczyński obecnie jest trenerem Sokoła Sokolniki, zespołu ze stalowowolskiej klasy okręgowej, ale jeszcze niedawno sam brał czynny udział w grze na boisku. Kibice Siarki Tarnobrzeg nagrodzili go za występy w barwach ich klubu miejscem w najlepszej dekadzie.

Beszczyński występował w klubie z Tarnobrzega od sezonu 2009/2010 do 2012/2013 . Nie spędził w tym klubie bardzo dużo czasu, ale został przez kibiców bardzo dobrze zapamiętany.

- Grałem w Siarce tylko przez parę sezonów i bardzo mnie cieszy to, że zostałem doceniony po tych kilku latach. Podobnie było zresztą w Wiśle Sandomierz, gdzie także wybrano mnie do najlepszej jedenastki za lata 2010-2019 - powiedział nam Daniel Beszczyński.

Mimo, że jest bardzo zadowolony z tego wyróżnienia, to kompletnie się go nie spodziewał.

- Byłem bardzo zdziwiony już tym, że brano mnie w ogóle pod uwagę do tak zaszczytnego miejsca. To bardzo miłe. Wiadomo, że w Siarce bywało różnie, raz lepiej i raz gorzej, ale jak widać tych fajniejszych momentów było chyba jednak nieco więcej - dodał obecny trener Sokoła Sokolniki.

Jako szkoleniowiec tego zespołu niedawno miał okazję się zmierzyć właśnie zSiarką Tarnobrzeg.

Sokół podjął na własnym boisku drugoligowego przeciwnika w meczu regionalnego Pucharu Polski w okręgu Stalowa Wola. Siarka przegrała sensacyjnie to spotkanie 3:4, a w pewnym momencie Sokół prowadził już nawet 4:2.

Teraz jednak nie wiadomo do końca, czy uda się dokończyć te rozgrywki.

Polski Związek Piłki Nożnej, w związku z epidemią koronawirusa postanowił zawiesić do 26 kwietnia wszelkie rozgrywki piłkarskie w naszym kraju. Nie wznowiono więc rozgrywek klasy okręgowej, w której swoje mecze gra Sokół Sokolniki, ani nie dokończono gier pucharowych.

- Jeśli chodzi naszą sytuację, to nam najbardziej oczywiście zależy na dokończeniu rozgrywek pucharowych. W ubiegłym sezonie wygraliśmy Puchar Polski na szczeblu okręgu Stalowa Wola (triumf po rzutach karnych nad Stalą Gorzyce - przyp. red.), a na szczeblu wojewódzkim dotarliśmy do finału (porażka ze Stalą Rzeszów (0:4 - przyp. red.). W lidze jesteśmy w bezpiecznej sytuacji, na tyle by nie musieć obawiać się ewentualnego spadku - powiedział nam szkoleniowiec zespołu z Sokolnik.

Po pierwszej części sezonu jego drużyna w tabeli ligowej zajmuje miejsce trzecie i ma dwanaście punktów przewagi nad strefą spadkową.

Wysoka lokata nie sprawia jednak, że Sokół jest blisko awansu do czwartej ligi. Promocję do wyższej klasy rozgrywkowej może wywalczyć tylko triumfator rozgrywek, a do lidera, Sokoła Nisko, ekipa z Sokolnik traci dziewięć punktów.

- To wszystko sprawia, że na pewno nie będziemy teraz jakoś bardzo naciskać na dokończenie sezonu ligowego. Jesteśmy na tyle bezpieczni, jeśli chodzi i zajmowaną przez nas lokatę w tabeli, że nie musimy tego robić. Gdybyśmy zajmowali niższe miejsce, to może byłoby inaczej. Teraz jednak najbardziej liczy się zdrowie i bezpieczeństwo nas wszystkich - powiedział również Daniel Beszczyński. - Bardziej żałujemy oczywiście ewentualnego odwołania Pucharu Polski. Po cichu sobie marzyliśmy, że uda nam się może tym razem wygrać na szczeblu wojewódzkim, a w przyszłym sezonie gościć w naszych małych Sokolnikach jakiś klub z ekstraklasy - dodał.

Teraz jego zawodnicy muszą pracować nad tym, aby utrzymać dyspozycję fizyczną ze stanu po zakończeniu zimowego okresu przygotowawczego.

- Zawodnicy dostali specjalne rozpiski i od jakiegoś czasu trenują indywidualnie, nie spotykamy się już całą grupą. Za pomocą specjalnych zegarków monitorujemy ich postępy, a oni wysyłają mi stale raporty ze swoich zajęć. Jesteśmy w ciągłym kontakcie - powiedział również Daniel Beszczyński.

Jego zespół miał rozpocząć rundę wiosenną w klasie okręgowej od meczu z LKS Brzyska Wola, który był zaplanowany na weekend 21-22 marca. Na pierwszy marca zaplanowano natomiast finał Pucharu Polski okręgu Stalowa Wola, w którym Sokół Nisko ma już pewne miejsce. Zmierzy się z kimś z pary Unia Nowa Sarzyna - Sokół Nisko.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie