MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ewa Swoboda z najlepszym wynikiem na świecie podczas pierwszego dnia 66. PZLA Halowych Mistrzostw Polski w Toruniu

PS
PS
Ewa Swoboda kolejny raz pobiła najlepszy w tym roku wynik na świecie w biegu na 60 metrów. Polka złamała barierę siedmiu sekund, uzyskując podczas pierwszego dnia 66. PZLA Halowych Mistrzostw Polski czas 6.99. Fenomenalnie spisała się też pięcioboistka Adrianna Sułek, która też zdobyła złoto z najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie.

Impreza kolejny raz odbywa się w Toruniu, który nazywany jest zimową stolicą polskiej lekkiej atletyki. Niedawno odbył się tu też najsilniej obsadzony polski mityng halowy ORLEN Copernicus Cup Toruń 2022, zaliczany do najbardziej prestiżowego cyklu tzw. złotej kategorii World Athletics Indoor Tour. Dla kibiców to ostatnia szansa na kibicowanie lekkoatletom przed rywalizacją w halowych mistrzostwach świata, które odbędą się w dniach 18-20 marca w Belgradzie.

Wydarzeniem dnia była ostatnia sobotnia konkurencja – finał biegu na 60 metrów przez płotki. Będąca w tym sezonie w kapitalnej formie Ewa Swoboda kolejny raz zachwyciła kibiców. Zawodniczka AZS AWF Katowice uzyskała najlepszy w tym roku wynik na świecie 6.99 sek.

– Jestem bardzo szczęśliwa, super, że się udało, że idę do przodu. Ciągle się poprawiam. Nauczyłam się cieszyć z biegania i bieganie jest dla mnie numerem jeden. Co będzie w Belgradzie? Co będzie, to będzie. Mam nadzieję, że będzie dobrze i chyba wszystko jest możliwe – mówiła Swoboda.

Wielką gwiazdą pierwszego dnia zawodów była też Adrianna Sułek. Zawodniczka AZS UMCS Lublin uzyskała 4756 punktów, co jest najlepszym wynikiem w tym roku na świecie. Świetny wynik – 4593 punktów, czwarty tegoroczny na świecie – uzyskała także kolejna na podium pięcioboistka, Paulina Ligarska.

– Chciałabym, żeby to był tylko lekki wiatr przed tornadem na mistrzostwach świata w Belgradzie. Trudno mi powiedzieć, czy moja forma, która, mam nadzieję, jeszcze urośnie zagwarantuje mi złoty medal, ale doskonale wiem, że w czterech z pięciu konkurencji mam jeszcze rezerwy i mogę je poprawić – mówiła Sułek. Co ciekawe, w niedzielę pięcioboistka może zdobyć swój drugi złoty medal, bo jest też zgłoszona do konkursu w skoku wzwyż, a jej wynik jest w tej chwili najlepszym tegorocznym wynikiem w Polsce w tej konkurencji.

Z sukcesów obu zawodniczek bardzo zadowolony był Krzysztof Wolsztyński, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki, organizator mistrzostw. – Ten dzień należał do nich i bardzo im gratuluję świetnych wyników. Arena Toruń jest najlepszym miejscem do osiągania takich rezultatów – mówił Wolsztyński.

Najlepsza w biegu na 1500 metrów była Angelika Cichocka, która w porannej sesji pewnie też awansowała do finału rywalizacji na 800 metrów. – Jeszcze tego w mojej karierze nie było, żebym miała jednego dnia dwa starty, ale celem jest Belgrad i przygotowanie dobrej dyspozycji. Zawsze patrzę wyżej, niż tylko na rywalizację w kraju. Na poważnych dużych imprezach będą trzy biegi, więc ten dzisiejsze starty rano i po południu oraz w niedzielę to będzie fajne przygotowanie – mówiła Cichocka.
Złoty medal w skoku wzwyż uzyskał Norbert Kobielski. Lekkoatleta MKS Inowrocław uzyskał bardzo dobry wynik 2,26 m, co dla niego jest sporą niespodzianką. – Ta forma przyszła bardzo niespodziewanie, bo nie szykowałem się do rywalizacji w hali, a w sezonie letnim. Niedawno jeszcze nawet nie byłem pewny, że tutaj wystartuję – mówił.

Pozostałe złote medale w pierwszym dniu zawodów wywalczyli Klaudia Siciarz (60 metrów przez płotki), Paulina Guba (pchnięcie kulą), Agnieszka Kaszuba (skok o tyczce), Dominik Kopeć (60 metrów), Michał Rozmys (1500 metrów) i Adrian Świderski (trójskok).

W eliminacjach biegu na 400 metrów ze świetnej strony pokazała się Justyna Święty-Ersetic, która w niedzielę będzie bronić tytułu halowej mistrzyni Polski na tym dystansie. – Chciałam się przetrzeć przed finałem i powalczyć o dobry tor w finale. Nadal jeszcze jestem w ciężkim treningu i mam nadzieję, że ten szczyt formy będzie właśnie na mistrzostwach świata. Zapewniłam już sobie start na nich, także już mam też spokojną głowę, ale chciałabym powalczyć jeszcze jutro o o dobry rezultat, bo w Toruniu biega mi się rewelacyjnie – mówiła Święty-Ersetic.

Zadowolony z hali po porannej sesji wychodził też czterystumetrowiec Tymoteusz Zimny, który z drugim wynikiem awansował do finału. – Podobnie, jak Damian Czykier wracam z bardzo dalekiej podróży. Nie układała mi się współpraca z trenerem, a teraz pracują z trenerką Iwoną Baumgart i, jak widać, jestem już na lepszym poziomie. Teraz też wreszcie nic mnie nie boli, więc mam odpowiednie warunki do biegania. Mocno nastawiamy się na walkę w Belgradzie ze sztafetą – komentował.

Spokojnie przez eliminacje przeszedł też Patryk Dobek, który z pierwszym czasem awansował do finału na 800 metrów. – Wydaje mi się, że pobiegłem według planu, tak jak chciał trener. Eliminacje są po to, żeby się przetrzeć, bo jednak dawno nie biegałem ośmiuset metrów. Staram się realizować to, czego chce trener. Wiadomo, czasami nie wyjdzie, ale na tych głównych imprezach pokazałem, że jednak fajnie się to sprawdza – mówił brązowy medalista igrzysk w Tokio.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ewa Swoboda z najlepszym wynikiem na świecie podczas pierwszego dnia 66. PZLA Halowych Mistrzostw Polski w Toruniu - Gazeta Pomorska

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie