Inwestorzy interesują się Stalową Wolą. Czy będą wycinki lasu?

Zdzisław Surowaniec
Zdzisław Surowaniec
Las w okolicy tartaku IKEA, to głównie lasy sosnowe i w tym regionie byłyby wycinane na potrzeby przemysłu
Las w okolicy tartaku IKEA, to głównie lasy sosnowe i w tym regionie byłyby wycinane na potrzeby przemysłu IKEA
Trzech zagranicznych inwestorów zainteresowanych jest Stalową Wolą. W planach mają budowę zakładów związanych z mikroprocesorami.

W Senacie miała miejsce debata nad ustawą o szczególnych rozwiązaniach związanych ze specjalnym przeznaczeniem gruntów leśnych, na mocy której w Stalowej Woli pod inwestycje miałoby zostać uwolnionych 1000 hektarów gruntów leśnych, z kolei w Jaworznie – 200 hektarów pod budowę fabryki samochodów elektrycznych.

Celem ustawy jest wprowadzenie możliwości dokonywania zamiany nieruchomości Skarbu Państwa pozostających w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. W Stalowej Woli mowa o obszarze blisko 1000 hektarów zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie obecnej strefy przemysłowej.

- Jeżeli chodzi o Stalową Wolę, to mówimy o wysokich technologiach, które mają być zastosowane w tych zakładach, które mają tam powstać, związanych z mikroprocesorami. Szczegółów nie mogę zdradzać, ale są też dwa mniejsze zakłady, które są przewidziane dla inwestorów zagranicznych. Ci dwaj inwestorzy w tej chwili również są już dla samorządu Stalowej Woli znani - wyjaśniał senatorom Edward Siarka, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Edward Siarka dodał, że zgodnie z ustawą, tereny nie będą wylesiane, jeżeli inwestor nie będzie znany. Gdyby się okazało, że inwestor się nie znajdzie, grunt wróci do majątku Lasów Państwowych.

- Tu nie ma takiego założenia, że w momencie, w którym prezydent podpisze ustawę - przy założeniu, że ją podpisze, że Senat ją przyjmie i Sejm również - automatycznie dokonuje się taka operacja, że wchodzą maszyny i odlesiają teren. Nie ma takiej możliwości. Jeżeli pojawi się inwestor, będzie konkretna inwestycja i będzie wiadomo, że tyle a tyle hektarów jest potrzebnych, to dopiero wtedy będą realizowane wszystkie związane z tym pozwolenia budowlane, zgody, oceny oddziaływania itd., które będą o tym decydowały. Ale to dopiero wtedy, gdy będzie wiadomo, co na danym terenie ma być. Nie ma tu takiej sytuacji, że po prostu ktoś, tak jak powiedziałem, tuż po to wejściu ustawy w życie - przy założeniu, że ustawa wejdzie w życie - miałby te tereny odlesiać. Ustawa wyraźnie mówi, że gdyby inwestycja nie powstała czy w ciągu dwóch lat nie znalazłby się inwestor, te grunty wracają do zasobu Lasów Państwowych - wyjaśniał Siarka.

Nie obyło się bez głosów krytycznych. Senatorowie podnosili, że zamiana z Lasami Państwowymi jest i tak możliwa, więc nie rozumieją trybu "specustawy". Wielu z nich wskazywało, że w ich miastach są tereny, na których inwestycja mogłaby powstać, bez konieczności wylesiania. Pytano czy inne samorządy, które też chciałyby wyciąć trochę hektarów pod inwestycje będą mieć taką możliwość? Byli też tacy, którzy stwierdzili, że w ich okręgach wyborczych, głosowania za specustawą dla Stalowej Woli i Jaworzna, pozbawi ich możliwości reelekcji bo wyborcy im nie wybaczą, że zakłady pracy nie powstaną na ich terenie.

Senat ma głosować pod koniec posiedzenia, które potrwa do 6 sierpnia.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie