Kolorowe, kształtne, ale szkodliwe dla człowieka. Owoce trzmieliny pospolitej są silnie trujące. Lepiej je tylko oglądać!

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Trzmielina pospolita przyciąga wzrok, trzeba jednak uważać na jej owoce.
Trzmielina pospolita przyciąga wzrok, trzeba jednak uważać na jej owoce. pixabay.com/GoranH
Dojrzewają owoce jarzębiny, podobnie inne drzewa i krzewy obradzają w okresie jesiennym. Można nacieszyć nimi oko, ale od barwnych owoców lepiej trzymać się z daleka. Spożyte mogą powodować silne zatrucia lub niestrawności. Wśród roślin, których szkodliwość dla organizmu jest wysoka, jest m.in. trzmielina pospolita. Co należy o niej wiedzieć?

- Kuszą pięknymi kolorami i niezwykłym kształtem, ale uważajcie - są bardzo silnie trujące – ostrzegają przed owocami Lasy Państwowe.

Gdzie rośnie trzmielina pospolita? Uwaga na owoce, są trujące!

Trzmielina pospolita najbardziej popularna jest w krajach Azji, od lat możemy podziwiać ją też w Europie. W Polsce najczęściej występuje dziko, współtworząc śródpolne zarośla i okrajki lasów. Niekiedy widoczna jest też w parkach, czasem sadzona jako ozdobny krzew lub niewielkie drzewko.

Wygląd trzmieliny może być zgubny dla człowieka. Bo choć obradza w piękne owoce, nie są one przeznaczone do spożycia. Zwłaszcza na początku jesieni roślina czerwieni się, a na gałązkach widać torebki przypominające kształtem czteroramienne gwiazdki. Każda kryje w sobie pomarańczowy środek. Lasy Państwowe ostrzegają jednak, żeby nie kosztować tych cudów natury.

- Trzeba jednak uważać, bo choć owoce te urzekają wyglądem, to równocześnie są silnie trujące. Zawarte w nich glikozydy spowodować mogą uszkodzenia wątroby, nerek, zaburzenia pracy serca, a nawet śmierć – informują w mediach społecznościowych leśnicy.

Posmakowanie 30-35 owoców uważane jest za śmiertelną dawkę, w przypadku dzieci liczba ta jest jeszcze mniejsza. Mając jednak fachową wiedzę i traktując krzewy jako ozdobę, z powodzeniem można pokusić się o ich uprawę.

Trzmielina pospolita w ogrodzie. Jak ją uprawiać?

Mimo substancji trujących, zawartych w owocach, nie można odmówić uroku trzmielinie. Jesienią może stanowić ozdobę ogrodów, które powoli tracą słoneczne barwy. Podobnie jak jarzębina mieni się odcieniami czerwieni; przetrwa kilka ponurych miesięcy i wprowadzi życie w chłodne dni.

Trzmielina osiąga kilka metrów wysokości, przeważnie jednak sadzi się ją jako krzew. W okresie wiosennym nie wyróżnia się, dopiero jesień i zima odkrywają paletę barw. Pojawiają się nietypowe owoce w kształcie gwiazdek, a liście zyskują intensywnie czerwony odcień.

Z uprawą poradzą sobie nawet amatorzy, krzewy nie są bowiem wymagające. Najlepiej posadzić je na żyznej glebie, z dostępem do światła, choć równie dobrze poradzą sobie też w półcieniu. Najlepiej zrobić to na przełomie marca i kwietnia lub jesienią, maksymalnie w listopadzie. Co ważne, roślina jest odporna na mrozy i wiatr, więc nie trzeba jej okrywać. Na wiosnę wielu ogrodników zabiera się za przycinanie pędów.

Źródło: Lasy Państwowe, PZD

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie