Mieszkanki Stalowej Woli chcą chronić dzieci przed pornografią

Zdzisław Surowaniec
Zdzisław Surowaniec
Panie Patrycja i Ewa na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego w sprawie pornografii
Panie Patrycja i Ewa na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego w sprawie pornografii Zdzisław Surowaniec
Po Słupsku, Koszalinie, Gdańsku, przyszła kolej na Stalową Wolę. Dwie młode mieszkanki Patrycja i Ewa spotkały się z Komisją Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego w sprawie eksponowania na wystawach w salonach prasowych treści o tematyce pornograficznej.

Zdaniem kobiet pornografia jest sprzedawana na oczach dzieci, zwłaszcza w kioskach na niskich wysokościach, około 50 centymetrów nad ziemią. Początkowo problem próbowały rozwiązać na własną rękę. Apelowały do sprzedawców o umieszczanie czasopism w miejscach niewidocznych dla dzieci. Bezskuteczne, za to często spotykały się z ich strony z poniżaniem i inwektywami.

Sprawę postanowiły zgłosić organom ścigania, ale ją umorzono ze względu na niską szkodliwość czynu - jak przeczytały w argumentacji. Za swój sukces uważają po konsultacji z dyrektorem szkoły przy ulicy Poniatowskiego, zdjęcie reklamy z billboardu z półnagą kobietą jednego ze sklepów znanej marki sieci RTV/AGD.

Kolejne zawiadomienia składane na policję skutkowały tym, że w takie miejsca były wysyłani dzielnicowi, co kończyło się pouczeniem, a w jednym z przypadków sprawą w sądzie. Jak mówią, nie chcą walczyć z mieszkańcami mającymi takie, a nie inne upodobania. Chodzi im o respektowanie zakazu eksponowania „takich” wizerunków i treści w miejscu dostępnych dla dziecięcego wzroku.

Ten protest to nic nowego. Tego typu przypadków było już w Polsce kilka. Na wstępie należy zaznaczyć, że okładki roznegliżowanych kobiet to nie pornografia, a erotyka. Co prawda publikacjami można handlować, skoro zostały dopuszczone do obrotu, ale rzeczywiście nie powinny być w nachalny sposób eksponowane, mogą być zakryte, na przykład zafoliowane, aby były czytelne tylko dla osób pełnoletnich.

- Erotyka jest subtelna, zmysłowa, a pornografia jest ordynarna - mówi jedna z kobiet w internecie drążąca ten temat. Tyle tylko, że nawet „subtelna, zmysłowa erotyka” jest nie do przyjęcia przez tych, dla których kawałek nagiego ciała to już pornografia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Walduś

A weźta się głupie baby do jakiejś roboty a nie pierdołami się zajmujecie a my za to wam płacimy. Jak was wasze chłopy nie mogą zaspokoić to szukajta innych! :lol:

Dodaj ogłoszenie