Próba kradzieży czarnego dębu z koryta rzeki San. Jest rzadszy niż diamenty!

Klaudia Oronowicz-Chudzik
Klaudia Oronowicz-Chudzik
KPP Jarosław
Dwóch mieszkańców powiatu jarosławskiego odpowie za próbę kradzieży dwóch kłód czarnego dębu, o wartości ponad 176 tys. złotych oraz za zniszczenie linii brzegowej rzeki San o wartości szkody ponad 27 tys. złotych na szkodę Skarbu Państwa. Do zdarzenia doszło w lipcu br. w Manastarzu. O dalszym losie mężczyzn zadecyduje teraz sąd. Szacuje się, że czarny dąb występuje rzadziej niż diamenty!

Do zdarzenia doszło w lipcu tego roku, na terenie jednej z prywatnych działek-łące w Manastarzu (gm. Wiązownica, pow. jarosławski). Policjanci z posterunku w Wiązownicy zostali wówczas zawiadomieni o kradzieży tzw. czarnego dębu z koryta rzeki San.

Ciężarówka załadowana drewnem

- Interweniujący na miejscu policjanci zastali pracowników Nadzoru Wodnego w Jarosławiu. Mężczyźni oświadczyli, że dzień wcześniej Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie został poinformowany, że na brzegu rzeki San, ktoś operuje ciężkim sprzętem - relacjonuje asp. sztab. Anna Długosz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.

Aby zweryfikować tą informację przyjechali na miejsce, gdzie zauważyli pracującego operatora koparki oraz ciężarówkę załadowaną cennym drewnem. Dwóch mężczyzn wykonujących prace, nie potrafiło wskazać zleceniodawcy pracy, dlatego pracownicy Nadzoru Wodnego o całym procederze powiadomili policjantów.

- Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, osób które dokonywały załadunku, już nie było. Oddaliły się z miejsca wraz ze sprzętem. Policjanci przyjęli w tej sprawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Zabezpieczyli dwa pnie czarnego dębu, wykonali dokumentację fotograficzną oraz oględziny uszkodzonej linii brzegowej - informuje asp. sztab. Anna Długosz.

Cenny skarb

Niski stan wód w okresie letnim br., utrzymujący się z powodu suszy hydrologicznej, odkrywał cenne surowce naturalne, znajdujące się na dnie większych rzek. Mówi się, że czarny dąb występuje rzadziej niż diamenty. Powstaje, gdy drewno dębu przebywa w wodzie lub ziemi przez minimum kilkaset lat. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, drzewo jest własnością Skarbu Państwa i wydobywanie go przez osoby prywatne jest przestępstwem.

Mężczyźni staną przed sądem

Prowadzone w tej sprawie postępowanie przez policjantów z posterunku w Wiązownicy, w tym analiza zgromadzonej dokumentacji, pozwoliła na przedstawienie zarzutów dwóm mieszkańcom powiatu jarosławskiego. 29 i 32-latek, działając wspólnie i w porozumieniu usiłowali dokonać kradzieży dwóch kłód czarnego dębu o wartości ponad 176 tys. złotych, niszcząc przy tym linię brzegową rzeki San powodując szkodę o wartości ponad 27 tys. złotych na szkodę Skarbu Państwa. O dalszym losie 29 i 32-latka zadecyduje teraz sąd.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Próba kradzieży czarnego dębu z koryta rzeki San. Jest rzadszy niż diamenty! - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie