Rehabilitacja to w szpitalu w Stalowej Woli podstawa leczenia pacjentów po udarze mózgu. Zobacz zdjęcia

Zdzisław Surowaniec
Zdzisław Surowaniec
Opieka w stalowowolskim szpitalu nad pacjentem po udarze mózgu
Opieka w stalowowolskim szpitalu nad pacjentem po udarze mózgu Tomasz Wosk
Na Oddziale Neurologicznym i Udarowym szpitala w Stalowej Woli rocznie leczonych jest średnio 300-400 pacjentów po udarze mózgu.

Rehabilitacja poudarowa w szpitalu w Stalowej Woli

Podstawą leczenia skutków udaru po wyprowadzeniu pacjenta z krytycznego stanu jest rehabilitacja poudarowa. Niektórzy marginalizują jej znaczenie, choć w ostatnim czasie świadomość społeczeństwa w tym temacie zaczęła się zmieniać i fizjoterapia zaczyna być coraz bardziej doceniana i pożądana przez pacjentów i ich rodziny.

– Nowoczesna medycyna pozwala lekarzom wykonywać bardzo skomplikowane operacje, ratujące pacjentom życie nawet w wydawałoby się beznadziejnych przypadkach. I to jest fantastyczne. Ale po wielu z tych zabiegów, pacjenta trzeba jeszcze uruchomić. I wtedy jest on przekazywany w ręce i otaczany wsparciem fizjoterapeutów. Są takie schorzenia, w których bez odpowiednio ukierunkowanej rehabilitacji pacjent byłby skazany na przykucie do łóżka. Tak między innymi zdarza się po udarze mózgu, gdzie fizjoterapia jest jedną z najważniejszych form leczenia – uważa Jarosław Jagodziński, fizjoterapeuta pracujący na Oddziale Neurologicznym i Udarowym w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym w Stalowej Woli.

- Najważniejsza jest rehabilitacja, najlepiej aby chory mógł odbywać ją jak najczęściej na oddziale lub w sanatorium. Jeśli nie ma takiej możliwości, warto też skorzystać z rehabilitacji środowiskowej, która też przynosi świetne efekty – twierdzi Jarosław Jagodziński.

Zobaczcie zdjęcia

Czym jest udar mózgu?

– Zacznijmy od tego, czym jest udar: to nagłe wystąpienie objawów uszkodzenia mózgu, spowodowanych zamknięciem naczynia mózgowego lub jego pęknięciem. 80% udarów to udary niedokrwienne a 20% to udary krwotoczne. W obu typach udarów dochodzi do martwicy tkanki mózgowej i nieodwracalnych zmian w ośrodkowym układzie nerwowym. Warto wspomnieć, że na przykład migotanie przedsionków pięciokrotnie zwiększa ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. W zdecydowanej większości udar mózgu dotyczy osób powyżej 65 roku życia, choć może on dotknąć ludzi w każdym wieku, nawet bardzo młodych. I tacy pacjenci również są hospitalizowani na naszym oddziale – informuje Jarosław Jagodziński.

Udar nie bierze się znikąd – najczęściej jest następstwem pewnych powikłań, np. chorób zakrzepowo-zatorowych spowodowanych zmianami miażdżycowymi lub zatorowymi pochodzenia sercowego. Ryzyko wystąpienia udaru zwiększają m.in. cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, złe odżywianie, czy brak aktywności fizycznej. Czyli wszystko to, z czym zmaga się dzisiaj spora część społeczeństwa. Dlatego pacjentów po udarze przybywa.

Pierwsze objawy udaru

Jakie są pierwsze zachowania osoby po udarze? - To niedowład połowiczy, zaburzenia czucia, podwójne widzenie, zaburzenia mowy i rozumienia, zawroty głowy, zaburzenia połykania – to objawy, których wystąpienie oznacza alarm – trzeba natychmiast wezwać karetkę. I tu wielką rolę odgrywa czas, mamy cztery i pół „złotej godziny” od wystąpienia pierwszych objawów. Dlaczego to takie ważne? Pacjent, który szybko trafi na przykład do stalowowolskiego Oddziału Udarowego, zostanie poddany trombolizie, czyli lekarze podadzą mu lek, który ma za zadanie rozpuścić zakrzep. Warunkiem jest znajdowanie się pacjenta w tak zwanym „oknie czasowym”. Przy rozległym udarze, gdy dochodzi do zatkania dużej tętnicy mózgowej pacjent zostanie najpewniej skierowany do placówki, w której wykonuje się zabieg trombektomii, czyli podanie leku bezpośrednio do tętnicy mózgowej. Z naszego rejonu zazwyczaj pacjenci trafiają do Rzeszowa.

- Muszę powiedzieć, że czasami efekty podania tych leków są tak spektakularne, że wyglądają jak przysłowiowy cud – pacjent, który nie mówił i miał niedowład połowiczy, po godzinie od otrzymania leku wszystkie deficyty się wycofują a pacjent wraca do pełnej sprawności. Pacjenci udarowi z naszego miasta i powiatu mają to szczęście, że stalowowolska udarówka jest pod tym względem w wojewódzkiej czołówce – uważa Jarosław Jagodziński.

Fizjoterapeuta zachęca również tych,  których bliskich dotknął udar mózgu, do obejrzenia filmu „Jak pies z kotem” w reżyserii Janusza Kondratiuka, który doskonale ukazuje z czym zmaga się oraz co odczuwa pacjent po przebytym udarze mózgu oraz jego rodzina. - Uważam, że jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich rodzin, których dotknęła ta straszna choroba – zapewnia Jarosław Jagodziński.

Artykuł powstał na podstawie rozmowy, jaką z Jarosławem Jagodzńskim przeprowadził Tomasz Wosk - naczelnik Wydziału Promocji, Kultury, Zdrowia i Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi Starostwo Powiatowe w Stalowej Woli.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie