Sokół Sokolniki i Unia Nowa Sarzyna zagrają w Nisku w finale Totolotek Regionalnego Pucharu Polski okręgu Stalowa Wola

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
W ubiegłorocznym finale Sokół Sokolniki wygrał ze Stalą Rzeszów po rzutach karnych
W ubiegłorocznym finale Sokół Sokolniki wygrał ze Stalą Rzeszów po rzutach karnych Fot. Marcin Radzimowski
W środę 22 lipca rozegrany zostanie finał Totolotek Regionalnego Pucharu Polski w okręgu Stalowa Wola. Na stadionie w Nisku zmierzą się ze sobą broniący tytułu Sokół Sokolniki oraz Unia Nowa Sarzyna. Początek zmagań zaplanowano na godzinę 17.

W ubiegłym sezonie Sokół Sokolniki wygrał w finale okręgu Stalowa Wola ze Stalą Gorzyce po konkursie rzutów karnych. Następnie awansował do finału wojewódzkiego, w którym uległ już drugoligowej obecnie Stali Rzeszów. Teraz zespół prowadzony przez trenera Daniela Beszczyńskiego chciałby powtórzyć ten ubiegłoroczny sukces.

- Przygotowujemy się do tego spotkania tak, jak do każdego meczu. Będziemy chcieli podejść do niego na pełnej koncentracji i z dużą wiara w osiągnięcie sukcesu - powiedział nam trener Beszczyński.

Przeciwnikiem jego podopiecznych będzie Unia Nowa Sarzyna. Występujący, podobnie jak Sokół, w stalowowolskiej klasie okręgowej klub niedawno dość niespodziewanie pokonał beniaminka czwartej ligi podkarpackiej, Sokół Nisko.

- Byłem na tym meczu i obserwowałem oba zespoły wiedząc, że z jednym z nich przyjdzie nam zagrać. Unia pokazała się z bardzo dobrej strony, zagrała mądrze. Jestem pewien, że kimkolwiek byśmy się nie mierzyli w finale, to będzie to bardzo trudny mecz. Przeciwnik się przed nami nie położy, a rywalizacja będzie wyrównana - dodał trener zespołu z Sokolnik.

Sokół zakończył już swój okres przygotowawczy do sezonu 2020/2021, a w jego trakcie rozegrał pięć sparingów. Dwa z nich wygrał: 4:1 z OKS Opatów i 2:1 z juniorami Siarki Tarnobrzeg. W trzech natomiast przegrywał: z Klimontowianką Klimontów 0:4, ze Smoczaką Mielec oraz ze Spartą Dwikozy po 3:4.

Klub dokonał jak na razie dwóch transferów. Pierwszym z nich był pochodzący z Sokolnik były zawodnik Sokoła, Piotr Capała, grający na lewym skrzydle, bądź w środku pomocy. W Sokole wiążą z nim bardzo duże nadzieje, podobnie jak z Bartłomiejem Smalerą sprowadzonym z juniorów Siarki Tarnobrzeg prawym obrońcą.

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie