Stal Stalowa Wola nie zagra w drugiej lidze koszykarskiej

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Koszykarzy Stali Stalowa Wola nie zobaczymy w sezonie 2020/2021 na parkietach drugiej ligi
Koszykarzy Stali Stalowa Wola nie zobaczymy w sezonie 2020/2021 na parkietach drugiej ligi Damian Wiśniewski
Koszykarze Stali Stalowa Wola nie zagrają w sezonie 2020/2021 w rozgrywkach drugiej ligi. Bogdan Pamuła, trener tego zespołu, poinformował nas, że klub nie będzie składał wniosku o dziką kartkę na nowe rozgrywki.

W sezonie 2019/2020 Stal Stalowa Wola grała w drugiej lidze, ale szło jej kiepsko. Podkarpacki klub przegrał wszystkie swoje spotkania i z ostatniego miejsca w tabeli powędrował do niższej ligi. Wciąż istniała jednak możliwość, aby w nowym sezonie zagrać na trzecim szczeblu rozgrywkowym w Polsce.

Taką opcję dawało wykupienie dzikiej karty. W maju Polski Związek Koszykówki opublikował na łamach swojej strony internetowej informację o kwotach, jakie trzeba wydać na dzikie karty (uprawniają one do gry w danej lidze bez konieczności awansu) w organizowanych przez niego rozgrywkach. Dla spadkowiczów z drugiej ligi kwota ta wynosi 7500 złotych. Pozostałe kluby muszą zapłacić o 2,5 tysiąca więcej.

Wnioski o przyznanie takiej dzikiej karty trzeba złożyć do pierwszego lipca, a otrzymać należy także rekomendację Wojewódzkiego Związku Koszykówki. Jak czytamy na stronie internetowej pzkosz.pl “Do wniosku należy załączyć: wysokość udokumentowanego budżetu, pojemność obiektu sportowego, liczbę drużyn młodzieżowych prowadzonych w danym klubie”. Niedługo po tym, jak wiadomym się stało, że Stal spadnie z drugiej ligi z ostatniego miejsca, jej trener informował nas, iż rozważana jest opcja wykupu dzikiej karty. Dziś już wiemy, że nie wchodzi to w grę.

- Nie będziemy się starali o dziką kartę w drugiej lidze na przyszły sezon. Nie chodzi nawet o koszt jej wykupu, ponieważ nie są to wcale olbrzymie pieniądze. Chodzi bardziej o koszta funkcjonowania w tej lidze w trakcie rozgrywek - powiedział nam Bogdan Pamuła.

Największym kłopotem miałoby być zbudowanie odpowiedniej kadry do rywalizacji na trzecim poziomie w Polsce.

- Do tego celu na pewno musielibyśmy poprawić naszą kadrę, wzmocnić ją. A żeby tak się stało, to z kolei musielibyśmy sprowadzać zawodników z innych rejonów Polski, ponieważ na Podkarpaciu ich niestety brakuje. Ci, których chcieliśmy przed kilkoma miesiącami mieć u siebie wybrali klub zJarosławia. Sprowadzenie koszykarzy z innych polskich województw wiązałoby się z dużymi kosztami dotyczącymi zakwaterowania, wyżywienia i przyznania stypendiów sportowych. Będziemy grać więc chłopakami z regionu amatorsko w trzeciej lidze. Prawdopodobnie w rozgrywkach krakowskich, choć być może przyłączą się do nas podkarpackie zespoły - dodał Bogdan Pamuła.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie