Tarnobrzeg. Ktoś wrzucił niewybuch do rowu przy drodze. Powiadomiliśmy służby

Marcin Radzimowski
Marcin Radzimowski

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
O leżącym w rowie skorodowanym pocisku artyleryjskim pochodzącym z okresu II wojny światowej, powiadomił nas czytelnik, mieszkaniec Tarnobrzega. Po potwierdzeniu tego faktu powiadomiliśmy służby.

- Trudno ocenić, być może to tylko wydmuszka, ale może w środku zostało trochę materiału miotającego. Lepiej, żeby nie leżało to na widoku, bo może jakiś amator złomu skusić się i pociąć szlifierką - poinformował nas Czytelnik z osiedla Ocice, wskazując dokładne miejsce, gdzie zauważył "żelastwo".

We wtorek około południa pojechaliśmy we wskazane miejsce, na ulicę Ocicką. Rzeczywiście, w rowie przy drodze leżał pocisk artyleryjski niewątpliwie pochodzący z czasów wojny. Zapalnika co prawda nie było (został wykręcony lub odłamany), jednak trudno było ocenić, czy wewnątrz nie zachował się materiał miotający. Można z całą pewnością założyć, że pocisk został wydobyty z ziemi w innym miejscu - ktoś zostawił go w rowie, zamiast powiadomić odpowiednie służby.

Powiadomiliśmy telefonicznie Straż Miejską w Tarnobrzegu, strażnicy po dotarciu na miejsce oznaczyli taśmami miejsce i poinformowali dyżurnego tarnobrzeskiej policji, który na miejsce miał zadysponować policjanta rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Jeśli okaże się, że przedmiot jest niebezpieczny, zabiorą go saperzy, przy okazji sprawdzając detektorami metali pobliski teren.

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 marca, 8:56, Miotacz dobra:

Panie Redaktorze małe sprostowania.

1. Ładunek miotający nie znajduje się w głowicy pocisku tylko w łusce. W pocisku znajduje się po prostu odpowiedni materiał wybuchowy oraz materiał zapalający.

2. Pocisk z dużym prawdopodobieństwem jest "wydmuszka" jak to nazwał jeden ze świadków, ale nie ze względu na czas, lecz ze względu na to, iż prawdopodobnie nigdy nie został złożony w całość i użyty. Moje przypuszczenia opieram na materiale ikonograficznym załączonym do artykułu. Na fot. widoczne są dwa ”luźne” pierścienie wiodące pocisku, które jeżeli pocisk zostałby wystrzelony byłyby wprasowane w widoczne w dolnej części zagłębienia płaszcza pocisku.

Nigdy jednak nie można wykluczyć że materiał wybuchowy nie został umieszczony w rdzeniu pocisku.

3. W komentarzu Kolega napisał o trotylu. W czystej postaci trotylu nie stosuje się do pocisków artyleryjskich. Podczas 2 wojny stosowano różnego rodzaju Anatole (mieszanina trotylu i saletry amonowej) wrażliwsze na uderzenie o co w sumie wszystkich chodziło.

3. Brawa za szybką interwencję.

25 marca, 9:10, Gość:

Brednie chłopie wypisujesz w dobie koronawirusa, chyba cię gorączka zaczyna brać. I na zdjęcie się powołujesz a bredzisz.

Powiem tak, jaka okolicz, taka sensacja.

25 marca, 9:48, Saper:

Anatol to był chyba twój dziadek specjalisto

Prędzej Antonii, on jest specem od takich akcji.

G
Gość

ktoś się udał na poligon do Nowej Dęby i przywlókł.to widziało II wojnę światową jak świnia niebo

w
wujek
25 marca, 8:56, Miotacz dobra:

Panie Redaktorze małe sprostowania.

1. Ładunek miotający nie znajduje się w głowicy pocisku tylko w łusce. W pocisku znajduje się po prostu odpowiedni materiał wybuchowy oraz materiał zapalający.

2. Pocisk z dużym prawdopodobieństwem jest "wydmuszka" jak to nazwał jeden ze świadków, ale nie ze względu na czas, lecz ze względu na to, iż prawdopodobnie nigdy nie został złożony w całość i użyty. Moje przypuszczenia opieram na materiale ikonograficznym załączonym do artykułu. Na fot. widoczne są dwa ”luźne” pierścienie wiodące pocisku, które jeżeli pocisk zostałby wystrzelony byłyby wprasowane w widoczne w dolnej części zagłębienia płaszcza pocisku.

Nigdy jednak nie można wykluczyć że materiał wybuchowy nie został umieszczony w rdzeniu pocisku.

3. W komentarzu Kolega napisał o trotylu. W czystej postaci trotylu nie stosuje się do pocisków artyleryjskich. Podczas 2 wojny stosowano różnego rodzaju Anatole (mieszanina trotylu i saletry amonowej) wrażliwsze na uderzenie o co w sumie wszystkich chodziło.

3. Brawa za szybką interwencję.

Winno być amatol (chochlik językowy)

G
Gość

Zubrowke obalił sam się nawalił a później ratuj się kto może bo saper z ocic i mokrzyszowa jeszcze pomoże chyba że saperzy będą pierwszymi od nich

G
Gość

A kto obalił tą ŻUBRÓWKĘ i porzucił butelkę - znalazca?, ten co podrzucił żelastwo? czy jeszcze ktoś inny?

S
Saper
25 marca, 8:56, Miotacz dobra:

Panie Redaktorze małe sprostowania.

1. Ładunek miotający nie znajduje się w głowicy pocisku tylko w łusce. W pocisku znajduje się po prostu odpowiedni materiał wybuchowy oraz materiał zapalający.

2. Pocisk z dużym prawdopodobieństwem jest "wydmuszka" jak to nazwał jeden ze świadków, ale nie ze względu na czas, lecz ze względu na to, iż prawdopodobnie nigdy nie został złożony w całość i użyty. Moje przypuszczenia opieram na materiale ikonograficznym załączonym do artykułu. Na fot. widoczne są dwa ”luźne” pierścienie wiodące pocisku, które jeżeli pocisk zostałby wystrzelony byłyby wprasowane w widoczne w dolnej części zagłębienia płaszcza pocisku.

Nigdy jednak nie można wykluczyć że materiał wybuchowy nie został umieszczony w rdzeniu pocisku.

3. W komentarzu Kolega napisał o trotylu. W czystej postaci trotylu nie stosuje się do pocisków artyleryjskich. Podczas 2 wojny stosowano różnego rodzaju Anatole (mieszanina trotylu i saletry amonowej) wrażliwsze na uderzenie o co w sumie wszystkich chodziło.

3. Brawa za szybką interwencję.

25 marca, 9:10, Gość:

Brednie chłopie wypisujesz w dobie koronawirusa, chyba cię gorączka zaczyna brać. I na zdjęcie się powołujesz a bredzisz.

Powiem tak, jaka okolicz, taka sensacja.

Anatol to był chyba twój dziadek specjalisto

G
Gość
25 marca, 8:56, Miotacz dobra:

Panie Redaktorze małe sprostowania.

1. Ładunek miotający nie znajduje się w głowicy pocisku tylko w łusce. W pocisku znajduje się po prostu odpowiedni materiał wybuchowy oraz materiał zapalający.

2. Pocisk z dużym prawdopodobieństwem jest "wydmuszka" jak to nazwał jeden ze świadków, ale nie ze względu na czas, lecz ze względu na to, iż prawdopodobnie nigdy nie został złożony w całość i użyty. Moje przypuszczenia opieram na materiale ikonograficznym załączonym do artykułu. Na fot. widoczne są dwa ”luźne” pierścienie wiodące pocisku, które jeżeli pocisk zostałby wystrzelony byłyby wprasowane w widoczne w dolnej części zagłębienia płaszcza pocisku.

Nigdy jednak nie można wykluczyć że materiał wybuchowy nie został umieszczony w rdzeniu pocisku.

3. W komentarzu Kolega napisał o trotylu. W czystej postaci trotylu nie stosuje się do pocisków artyleryjskich. Podczas 2 wojny stosowano różnego rodzaju Anatole (mieszanina trotylu i saletry amonowej) wrażliwsze na uderzenie o co w sumie wszystkich chodziło.

3. Brawa za szybką interwencję.

Brednie chłopie wypisujesz w dobie koronawirusa, chyba cię gorączka zaczyna brać. I na zdjęcie się powołujesz a bredzisz.

Powiem tak, jaka okolicz, taka sensacja.

G
Gość

No widzę sami eksperci się wypowiadają -Sebki i Karyny.

Przedmiot ten jest mocno niekompletny (bez wdawania się wszczegóły). Nie wiem czy teraz w szkołach jest PO, jeśli nie to przydałoby się, bo poziom zidiocenia społeczeństwa jest zatrwarzający. A może właśnie komuś zależy, żebyście grali w gry i przestali myśleć.

M
Miotacz dobra

Panie Redaktorze małe sprostowania.

1. Ładunek miotający nie znajduje się w głowicy pocisku tylko w łusce. W pocisku znajduje się po prostu odpowiedni materiał wybuchowy oraz materiał zapalający.

2. Pocisk z dużym prawdopodobieństwem jest "wydmuszka" jak to nazwał jeden ze świadków, ale nie ze względu na czas, lecz ze względu na to, iż prawdopodobnie nigdy nie został złożony w całość i użyty. Moje przypuszczenia opieram na materiale ikonograficznym załączonym do artykułu. Na fot. widoczne są dwa ”luźne” pierścienie wiodące pocisku, które jeżeli pocisk zostałby wystrzelony byłyby wprasowane w widoczne w dolnej części zagłębienia płaszcza pocisku.

Nigdy jednak nie można wykluczyć że materiał wybuchowy nie został umieszczony w rdzeniu pocisku.

3. W komentarzu Kolega napisał o trotylu. W czystej postaci trotylu nie stosuje się do pocisków artyleryjskich. Podczas 2 wojny stosowano różnego rodzaju Anatole (mieszanina trotylu i saletry amonowej) wrażliwsze na uderzenie o co w sumie wszystkich chodziło.

3. Brawa za szybką interwencję.

G
Gość
24 marca, 14:47, Gość:

To już w Ocicach są saperzy w Mokrzyszowie był taki jeden co woził do urzędu miasta a ociki się boi wezwać tego z mokrzyszowwa on zawiezie gdzie trzeba

24 marca, 18:45, Gość:

Gadal bys inaczej gdyby urwalo ci lapy.dobrze ze sprawddza.

Po wybuchu takiego pocisku nie było by raczej co zbierać.

G
Gość
24 marca, 21:36, Gość:

Żal PL.żarty sobie robicie.dzieciaki wrzucily by to do ogniska i mamy masakre.Zapalnik urwany ale trotyl napewno w środku.

CHYBA saper się odezwał

G
Gość

Żal PL.żarty sobie robicie.dzieciaki wrzucily by to do ogniska i mamy masakre.Zapalnik urwany ale trotyl napewno w środku.

G
Gość

No jak był saper z mokrzyszowwa czy ocicki zabrał do domu czy urzędu dobrze że nie pracują nie ma kogo ewakuować a może czekają na jakiegoś innego

G
Gość

Nareszcie coś ciekawego w Tarnobrzegu?reszta, to zwykła siara?

G
Gość
24 marca, 14:47, Gość:

To już w Ocicach są saperzy w Mokrzyszowie był taki jeden co woził do urzędu miasta a ociki się boi wezwać tego z mokrzyszowwa on zawiezie gdzie trzeba

Gadal bys inaczej gdyby urwalo ci lapy.dobrze ze sprawddza.

Dodaj ogłoszenie