Tokio 2020. Protest podczas ceremonii otwarcia igrzysk. „No olympics!”

Przemysław Franczak
Ceremonia otwarcia igrzysk Tokio 2020
Ceremonia otwarcia igrzysk Tokio 2020 Pawel Relikowski / Polska Press
Igrzyska w Tokio zostały otwarte, choć na pustym Stadionie Olimpijskim ten komunikat zabrzmiał surrealistycznie. Na dodatek w trakcie uroczystości za płotem protestował tłum Japończyków, ustawionych wzdłuż ulicy przylegającej do wybudowanego za 1,4 mld dolarów obiektu. „No olymipcs!” - wykrzykiwano niestrudzenie obok innych, już japońskich haseł. I te dźwięki pozostały niespokojnym tłem prawie do końca ceremonii. Obecni na widowni, wśród ledwie 950 gości, cesarz Naruhito i władze Japonii musieli je usłyszeć.

Igrzyska podzieliły Kraj Kwitnącej Wiśni, a jak na ironię ich hasło przewodnie do „Zjednoczeni emocjami”. Ceremonia miała barwnie opowiedzieć o Japonii (głównym elementem scenografii była oczywiście góra Fuji z olimpijskim zniczem na szczycie) i japońskiej duszy, ale okrzyki z zewnątrz pozbawiły ją lukru i prowokowały pytania. Była refleksyjna, raczej stonowana, minutą ciszy uczczono ofiary COVID-19. Moment przejmujący, choć protestujący nie dawali o sobie zapomnieć. Miała być skromniejsza, jak zapowiadali organizatorzy, ale wielkich oszczędności nie było tu widać. Po fajerwerkach gniewne okrzyki jeszcze się wzmogły.

Byli jednak w piątek też tacy, którzy pod stadion przychodzili zrobić sobie zdjęcie z olimpijskim logo, przyglądali się gościom, być może chcąc wśród nich wypatrzyć jakiegoś znanego sportowca. - Mieszkam niedaleko, chciałem choć poczuć tę atmosferę - mówił starszy mężczyzna.

- Na te spolaryzowane nastroje nakłada się polityka. Dla przeciwników rządu igrzyska, zwłaszcza w takim kształcie, to okazja do krytyki. Gdyby sondaże dotyczące zawodów olimpijskich uwzględniały preferencje polityczne, to łatwo byłoby narysować linię podziału wśród przeciwników i entuzjastów igrzysk – twierdzi Kazuyoki Sakamoto z dziennika „Sankei Shimbun”.

"Zjednoczenie przez emocje" - tak brzmi hasło przewodnie ceremonii otwarcia XXXII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 20 czasu lokalnego, a o godz. 13 czasu polskiego. Jako 165. na stadionie w Tokio pojawiła się reprezentacja Polski. Zobacz zdjęcia!

Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Tokio [ZDJĘCIA]

Reporter jednej z największych japońskich gazet uważa też, że także z tego punktu widzenia decyzja o zamknięciu stadionów dla kibiców mogła być zbyt pochopna. - To na pewno wpływa na odbiór imprezy, która dla Japończyków stała się hermetyczna, niedostępna. I nie wiem, czy do wskaźników zachorowań nie podeszliśmy ze zbyt wielką ostrożnością. One nie są przecież wysokie (w czwartek odnotowano 1979 nowych przypadków w całej Japonii – red.), gdy w Europie rozegrano piłkarskie mistrzostwa z kibicami i to przy znacznie wyższych statystykach. Na dodatek całkiem niedawno w Tokio mieliśmy mecz baseballa, na którym było 50 tysięcy osób. Inna sprawa, że program szczepień dopiero przyspieszył. Oceniam, że zabrakło dwóch-trzech miesięcy, żeby w pełni celebrować igrzyska.

Front przeciwników zyskał przewagę, nacisk opinii publicznej był tak duży, że z oglądania na żywo ceremonii zrezygnowało wielu przedstawicieli głównych sponsorów igrzysk. W obawie o wizerunek firmy nie chcieli kłuć w oczy swoją obecnością, jedna z nich wręcz tak skonstruowała oficjalny komunikat. W tych okolicznościach „Imagine” Johna Lennona, odśpiewane z telebimów przez artystów z różnych krajów, wyglądało na nietrafiony wybór.

W ceremonii nie uczestniczyła w nich też większość sportowców, tyle że oni nie z własnej woli. Kraje mogły wysłać niewielkie reprezentacje, choć wytyczne organizatorów interpretowane było różnie. Hiszpanie oddelegowali ponad 100 osób, Brytyjczycy – kilkanaście. Polacy zmieścili się gdzieś pośrodku. Pokaz zrobili Rosjanie, a w zasadzie reprezentacja Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (kara za aferę dopingową), którzy przysłali bardzo liczną ekipę.

Biało-czerwoną flagę nieśli pływak Paweł Korzeniowski i startująca w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska. Z trybun przyglądał im się prezydent Andrzej Duda. Na ceremonii otwarcia pojawili się też Jill Biden, Pierwsza Dama USA oraz prezydent Francji Emmanuel Macron.

Olimpijski znicz zapaliła tenisistka Naomi Osaka.

Od soboty - show must go on. I czyż nie byłby to lepszy utwór na tę ceremonię?

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Materiał oryginalny: Tokio 2020. Protest podczas ceremonii otwarcia igrzysk. „No olympics!” - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie