Wstrząs w kopalni Bielszowice zasypał górników. Jeden uratowany. Ratownicy znaleźli drugiego górnika. Bez oznak życia

Szymon Bijak
Szymon Bijak
Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec
Piotr Chrobok
Piotr Chrobok

Wideo

Udostępnij:
Silny wstrząs w kopalni Bielszowice spowodował zawał chodnika w sobotę, 4 grudnia. Górnicy zostali odcięci od świata. Trwa akcja ratownicza. Ratownicy ręcznie przekopywali się do górników z dwóch stron. Pracowali rotacyjnie w skrajnie trudnych warunkach. Po kilkunastu godzinach akcji ratunkowej, po północy, na powierzchnię wyciągnięto jednego z górników. Jest bezpieczny w szpitalu. Jak poinformował w poniedziałek, 6 grudnia o godz. 13, rzecznik PGG - drugi górnik został odnaleziony, ale bez oznak życia.

Wstrząs w kopalni Bielszowice. Akcja ratownicza

Jak poinformował dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego do wstrząsu doszło przed godz. 9. Wszystko to dzieje się w ruchu Bielszowice. To część kopalni Ruda, która należy do Polskiej Grupy Górniczej.

Akcja ratownicza w kopalni Bielszowice rozpoczęła się po godzinie 9.20 w rejonie ściany wydobywczej 780 metrów pod ziemią. Aktualnie nie ma kontaktu z jednym ślusarzem. Przerwana została łączność.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

AKTUALIZACJA, 7.05, GODZ. 14:20

- Około godz. 12 ratownicy dotarli do poszkodowanego górnika i rozpoczęli transport ze strefy zagrożenia. O godz. 12:15 przebywający na dole lekarz stwierdził zgon. O godz. 14 górnik został przetransportowany na powierzchnię - poinformował Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej.

AKTUALIZACJA, 7.05, GODZ. 14:20

Wciąż nie udało się wydobyć poszkodowanego górnika. Przeszkodą dla ratowników jest dużo zniszczonych elementów, które muszą usunąć. Akcja trwa.

AKTUALIZACJA, 6.12, GODZ. 14:20

- W tej chwili szykujemy drogę transportu, żeby wydostać poszkodowanego górnika z miejsca zagrożenia i wydać na powierzchnię. Będzie to jeszcze proces długotrwały, z tego względu, że ten odcinek, ten najgorszy, przez który musimy przetransportować tego poszkodowanego górnika, jest bardzo trudny - poinformował Tomasz Głogowski.

Górnik ma 42 lata i jest pracownikiem kopalni od 2007 roku.

AKTUALIZACJA, 6. 12, GODZ. 13:12

- Jeden z ratowników dotarł do poszkodowanego górnika. Nie stwierdził oznak życia - stwierdził Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górnicze.

AKTUALIZACJA, 6. 12, GODZ. 12:15

Na godz. 13 została zwołana konferencja prasowa.

AKTUALIZACJA, 6. 12, GODZ. 11:10

Obrazy z kamery nie pokazał miejsca przebywania górnika. Ratownicy nie przestają kopać dojścia.

AKTUALIZACJA, 6. 12, GODZ. 8:50

Na miejscu pracują cztery zastępy ratowników. Udrażniają drogę do górnika z dwóch kierunków. Z pomocą kamer i sygnalizatora z lampy górnika zawężono obszar poszukiwania do 6 metrów.

AKTUALIZACJA, 6 grudnia, GODZ. 6:10

Akcja poszukiwawcza wciąż trwa. Nie udało się jeszcze dotrzeć do zasypanego górnika.

- Od strony ściany ratownicy kontynuują drążenie podkopu pod przenośnikiem taśmowym, aby dostać się do miejsca, skąd pochodzi sygnał z lampy - przekazuje Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej.

AKTUALIZACJA GODZ. 21:10
- W niedzielę po południu z CSRG w Bytomiu do Bielszowic dowieziono kamerę wideoendoskopową. Pozwoli sprawdzić szczeliny w poszukiwaniu zaginionego górnika - poinformowali przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej w mediach społecznościowych. Dzisiaj ma zostać podjęta kolejna próba lokalizacji lampy górniczej poszukiwanego górnika.

AKTUALIZACJA GODZ. 20:20
Ratownicy górniczy muszą pracować ze zdwojoną czujnością. Jak informują, w miejscu odgruzowywania chodnika słychać pracę górotworu. Dlatego posuwają się powoli. Dotarcie do przysypanego górnika może jeszcze potrwać.

AKTUALIZACJA GODZ. 18:05
Ratownicy jeszcze nie dotarli do poszukiwanego górnika. - Pokonali oni ponad 4,5 metra, ale do górnika mają jeszcze kilka metrów. Akcja prowadzona jest z dwóch stron - informuje Tomasz Głogowski, rzecznik PGG. Ratownikom wciąż nie udało się nawiązać z nim kontaktu.

AKTUALIZACJA GODZ. 15:50
Abp Wiktor Skworc przewodniczył mszy barbórkowej w Katowicach. Zebrani w archikatedrze modlili się także w intencji poszkodowanych w wypadku górniczym w kopalni Bielszowice.

AKTUALIZACJA GODZ. 14:20
Ratownikom nadal nie udało się dotrzeć, ani nawiązać jakiegokolwiek kontaktu z poszukiwanym górnikiem. Od 42-latka ma ich dzielić dystans niespełna 10 metrów - na to wskazuje sygnał z jego lampki. Informację o niewielkiej odległości dzielącej obu górników przekazał również uratowany tuż po północy 30-latek.

AKTUALIZACJA GODZ. 12:40
- Akcja prowadzona jest w rumoszu skalnym. Ratownicy wybierają skały i robią minimalną prestrzeń, aby mogli jak najszybciej się posuwac do przodu - opisuje ekstremalnie trudne warunki wiceprezes PGG Rajmund Horst.

AKTUALIZACJA GODZ. 10:00
Jak udało nam się dowiedzieć, przetransportowany do szpitala w Sosnowcu, 30-letni górnik został przyjęty na oddział ortopedii. - Jego stan lekarze oceniają jako dobry - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG. Okazuje się, że przeżył prawdopodobnie dlatego, że w czasie zawału schronił się pod maszyną.

- Pacjent trafił na SOR, około godziny 1:00 w stanie ogólnym dobrym. Został przyjęty na oddział ortopedii, nie odniósł żadnych obrażeń wewnętrznych. Doznał jedynie rany w okolicy nogi, którą mu opatrzono - informuje Tomasz Świerkot, rzecznik prasowy WSS nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Jak dodaje Świerkot, życiu i zdrowiu 30-latka nie zagraża niebezpieczeństwo.

AKTUALIZACJA GODZ. 9:00
Ratownicy górniczy są coraz bliżej drugiego górnika. Ma 42-lata. Jego lampa cały czas jest aktywna, jednak nie ma z nim kontaktu słownego.

AKTUALIZACJA, 5 grudnia, 6:30
Pierwszy z górników został w nocy przetransportowany do szpitala świętej Barbary w Sosnowcu. Podczas transportu był przytomny rozmawiał z ratownikami skarżył się na ból nogi i pleców. Natomiast drugi z górników nadal jest poszukiwany. Znajduje się prawdopodobnie około 10 m od miejsca w którym znaleziono pierwszego Górnika tak wskazuje Lokalizator. Akcja jest utrudniona ratownicy posuwają się po kilkanaście centymetrów na godzinę. Z górnikiem nie ma niestety kontaktu wzrokowego i głosowego. Rodziny są w kontakcie z kopalnią.

AKTUALIZACJA GODZ. 01.30
Udało się! Około godziny 0.30 ratownicy dotarli do pierwszego z przysypanych górników. To ten, z którym od kilku godzin mieli kontakt wzrokowy i słowny. - Mężczyzna jest obecnie transportowany na powierzchnię. Jest przytomny, cały czas rozmawia z ratownikami. Ma obrażenia ciał, które oceni lekarz - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej.
Ratownikom pracującym w miejscu zawału, nadal nie udało się nawiązać kontaktu z drugim z poszkodowanych górników. Na miejscu wciąż trwa wyjątkowo trudna akcja ratunkowa. Według wcześniejszych informacji, sygnał z lampy drugiego z górników namierzono w odległości około 5 metrów od uratowanego właśnie mężczyzny.

AKTUALIZACJA GODZ. 22:59
Ratownicy mają do górnika około 5 m. Niestety nie dotrą do niego szybko. Muszą przeciąć stalową obudowę.

AKTUALIZACJA GODZ. 20
Ratownicy nawiązali kontakt wzrokowy i głosowy z jednym z przysypanych górników - taką informację potwierdził w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej. Póki co nie wiadomo o którym z poszukiwanych od rana górników mowa - czy o 30-latku, czy o jego starszym koledze.

- My to wiemy, ale na razie nie podajemy tej informacji. Cały czas jesteśmy też w kontakcie z rodzinami górników - mówi Głogowski. Górnik z którym jest kontakt widzi światło z lamp próbujących się do niego dostać jak najszybciej ratowników. - Mówi, że jest cały obolały - potwierdza nam Głogowski. Mężczyźnie został podany za pomocą specjalnego wysięgnika koc i woda do picia.
Z drugim z poszukiwanych górników ratownicy nie mają kontaktu póki co. Odbierany jest jedynie wciąż sygnał z jego lampki. Jest w odległości ok. 10 metrów od swojego kolegi.

AKTUALIZACJA GODZ. 19
- Przed nami bardzo trudny etap akcji ratunkowej. Musimy skierować wszystkie siły na to, by jak najszybciej dotrzeć do miejsca, skąd dobiega sygnał z lokalizatorów umieszczonych w lampach zaginionych górników - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG. Na terenie kopalni Bielszowice już 10 godzinę trwa akcja ratownicza. Poszukiwani są dwaj zasypani górnicy - 30-latek i 42-latek.

AKTUALIZACJA GODZ. 17:15
Jest sygnał od zaginionych górników po wstrząsie i zawale w kopalni Bielszowice.

AKTUALIZACJA GODZ. 16.30
Ratownikom, którzy przebierali ręcznie zwałowisko z dwóch stron, udało się namierzyć sygnał z lamp poszukiwanych górników. Sygnał został namierzony pomiędzy 10, a 20 metrem zwałowiska. - Na ten moment nie mamy jeszcze kontaktu wzrokowego ani słownego z górnikami, ale już sam fakt, że sygnał został odebrany znaczy, że lampy nie uległy zniszczeniu i to jest dobra wiadomość. Być może jest tam jakaś luka - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej. Na dotarciu w to miejsce ratownicy skoncentrowali teraz wszystkie swoje siły. - Wiemy w którym kierunku mamy się przekopywać, by dotrzeć do poszukiwanych górników - mówią dowodzący akcją ratunkową w kopalni Bielszowice.

AKTUALIZACJA GODZ. 14:55
"Dwóch pracowników jest poszukiwanych, natomiast trzeci z górników, sztygar, zdołał się wycofać bez obrażeń" - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej.

Zaginieni górnicy to dwaj ślusarze, jeden ma 31, a drugi 42 lata. O poszukiwaniu dwóch pracowników zostały już powiadomione ich rodziny. Zostały one objęte wsparciem psychologa.

"Po wstępnym spenetrowaniu tego rejonu stwierdzono obwał skał na odcinku 50-60 m. Teraz ratownicy z dwóch stron starają się dotrzeć do poszkodowanych. W sumie jest tam sześć zastępów ratowniczych, czyli około 30 ratowników. Są to zastępy z kopalni Bielszowice, z okolicznych kopalń i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu" - poinformował rzecznik.

AKTUALIZACJA GODZ. 14:25
Rajmund Horst, wiceprezes PGG, odpowiadał na pytania dziennikarzy. Okazało się, że w momencie wypadku, w zagrożonym miejscu przebywało bezpośrednio trzech pracowników. Jeden został wyprowadzony. Z dwoma urwał się kontakt. - To bardzo doświadczeni pracownicy - powiedział.
Na miejscu wypadku trwa akcja ratownicza. Kontrolowany jest przepływ powietrza i temperatura.

AKTUALIZACJA GODZ. 14:00

Na miejsce akcji ratowniczej w kopalni Bielszowice przyjechał wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz.

AKTUALIZACJA GODZ. 12:40
Dotarła do mnie informacja o wstrząsie w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej - informuje premier Mateusz Morawiecki.
Trwa trudna akcja ratownicza, bo uwięzione pod ziemią są dwie osoby. Jestem w tej sprawie w stałym kontakcie z wojewodą śląskim Jarosławem Wieczorkiem. Będę Państwa informował na bieżąco o przebiegu akcji.

AKTUALIZACJA GODZ. 12:15

- Nie wiadomo, jak długo może potrwać ta akcja. Przygotowujemy drążenie chodników penetrujących - mówi Andrzej Kleszcz, wiceprezes Centralnej Stacji ratownictwa Górniczego.

AKTUALIZACJA GODZ. 11:45

Ze wstępnych ustaleń wynika, że zawał miał miejsce na długości około 40-50 metrów i teraz trzeba się będzie przez niego przebić, drążąc chodniki. To wszystko może potrwać kilka godzin albo nawet kilka dni. Zależy to od tego, co ratownicy górniczy zastaną na dole. Akcją ratunkową kieruje dyrektor kopalni Bielszowice.

- Akcja ratownicza jest kontynuowana. Na miejscu są obecnie ratownicy z kopalni oraz Centralnej Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Właśnie docierają do tego miejsca, gdzie mogą znajdować się zaginione osoby. Kiedy tam dotrą, będzie wiadomo, czy są jakieś zniszczenia na dole. Nikt inny nie został poszkodowany, pozostała część załogi jest bezpieczna. Dwójka ślusarzy prowadziła w kopalni prace konserwacyjne – przekazał Dziennikowi Zachodniemu po godzinie 11.30 Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Górniczej.

Na powierzchnię wyprowadzonych zostało wcześniej pięciu górników, kontakt urwał się z poszukiwaną dwójką.

Wypadki górnicze w kopalniach

W 2021 roku w kopalniach węgla kamiennego doszło do 1442 wypadków, w tym 8 wypadków śmiertelnych i 3 wypadków ciężkich.

Do pierwszego wypadku śmiertelnego doszło 19 lutego 2021 r. około godziny 22.30 w KWK Piast - Ziemowit w Bieruniu Ruch Ziemowit w Lędzinach.
Przyczyną wypadku śmiertelnego było pochwycenie górnika przez strugę zawodnionej mieszaniny węglowo-kamiennej, w trakcie jej niekontrolowanego wdarcia ze zbiornika skarpowego Z-3 do chodnika taśmowego po podszybia szybu III na poziomie II, w następstwie czego górnik znalazł się pod zawodnionym urobkiem. Do wypadku mogło się przyczynić wykonywanie prac w chodniku taśmowym do podszybia III na poziomie II przy braku przekazania informacji o aktualnym stanie zagrożenia.

Do ostatniego wypadku śmiertelnego doszło 19 listopada 2021 r. około godziny 9.34 w KWK ROW Ruch Chwałowice w Rybniku.

Przyczyną wypadku było dynamiczne oddziaływanie na pracowników przemieszczającej się wraz z elementami wyposażenia wyrobisk mieszaniny odpadów z wodą, w wyniku jej wdarcia do przekopu pochyłego 11 a/III.

Najsilniejsze wstrząsy z ostatnich 20 lat na Śląsku

  • 1992 (kopalnia Czeczot) : energia sejsmiczna E= 2x10 9 J (Joula)
  • 1993 (kopalnia Miechowice): energia sejsmiczna E= 2x10 9 J
  • 1993 (kopalnia Halemba ): energia sejsmiczna E= 1x10 9 J
  • 2007 (kopalnia Bobrek ): energia sejsmiczna E= 1x10 9 J
  • 2010 (kopalnia Piast): energia sejsmiczna E= 3x10 9 J

W skali Richtera magnituda tych wstrząsów wyniosła od 3.8 do 4.0.

W Polsce wstrząsy indukowane eksploatacją górniczą występują na obszarze eksploatacji węgla w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym, w obszarze LGOM gdzie eksploatuje się złoża miedzi oraz w rejonie Bełchatowa gdzie odkrywkowo eksploatowany jest węgiel brunatny.

Najsilniejsze wstrząsy związane są z wyrównaniem naprężeń w ziemi związanych z sumowaniem się wpływów od eksploatacji górniczej z naturalnymi naprężeniami związanymi głównie z występowaniem uskoków tektonicznych. W GZW wstrząsy silne są rejestrowane od ponad 50 lat przez Górnośląską Regionalną Sieć sejsmologiczną i katalogowane są w Głównym Instytucie Górnictwa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek
Zginął w Barbórkę.
G
Gość
Oby drugi górnik też żył
Dodaj ogłoszenie